Poznaj Techniki Pracy z UI w Figma
4 godz. 34 min · Figma · UI, UX i Webdesign
Mariusz CzepiecTen kurs jest świetnym rozwiązaniem nie tylko dla początkujących ale również dla osób, które już od jakiegoś czasu pracują w branży. Unikalne połączenie tematów jest doskonałą okazją do nauki nowych praktycznych umiejętności, a także do uporządkowania wiedzy i podniesienia swoich umiejętności na kolejny poziom. Jedyne czego potrzebujesz to podstawowa umiejętność obsługi Figmy.
Rzućmy jeszcze okiem na to, jak wyglądają poszczególne break point'y.
Desktop, tablet, mobile na gridzie.
Oczywiście w naszym layouy'cie za cały układ odpowiada autolayout.
To on dyktuje padding'i, spacing'i itd.
Natomiast wciąż grid jest świetnym
narzędziem do tego, aby sprawdzić, czy wszystko na pewno układa się odpowiednio.
Możemy to sprawdzać na oko.
Ale grid jest zawsze takim narzędziem, które nam w tym może pomóc.
Rozpoczęliśmy projekt naszego szablonu od wersji desktopowej.
Ktoś powie mobile first, mobile first.
Oczywiście, że mobile first i od urządzeń mobilnych powinniśmy zaczynać.
Też jeszcze zależy jaką metodologie przyjmiemy.
Natomiast ja wybrałem drogę przez desktop, ponieważ uznałem, że łatwiej Wam będzie
przeglądać elementy, oglądać, układać ten layout.
Oglądając ten film i mając wypełniony pełny kadr swojego wideo layout'em,
niż po prostu na małym oknie oglądać jeszcze pomniejszony widok mobilny.
Ale teraz, jak już mamy wszystkie 3
widoki, możemy sobie sprawdzić jak wyglądają nasze layout'y na gridzie.
Dla mobile używam grid'u cztero kolumnowy.
Margines jest ustawiony taki sam jak w
przypadku token'ów odpowiedzialnych za autolayout, czyli mam 24 pixele.
Niestety, podobnie jak nie możemy za
pomocą local wearables i token'ów wpływać na parametry stylów tekstowych, tak samo
jeszcze nie możemy wpływać na parametry grid'u.
Dlatego na potrzeby swoich trzech break point'ów mam stworzone odpowiednie siatki.
Tu możesz podejrzeć ich parametry.
Mobile ma mniejszy margines i mniejszy gutter.
Natomiast kluczowe jest to, że autolayout
sprawia, że wszystkie elementy układają się równo na siatce.
I no tu pojawia się tylko pytanie jak bardzo my chcemy się tego grid'u utrzymać?
Bo jak sobie popatrzymy na nasz nagłówek,
to widzimy, że pola tekstowe wypełniają dokładnie 4 kolumny.
Ale przyciski, no ten jest,
przycisk about us jest węższy, join us now jest trochę szerszy.
Jakbyśmy tak bardzo, bardzo chcieli się
trzymać grid'ów, to moglibyśmy stwierdzić no dobrze, to wyłączymy teraz ikonkę.
Ustawimy przestrzeń między przyciskami.
Na 24 pixele tyle ile gutter wynosi, rozciągniemy kontener z przyciskami na
całą szerokość naszego kontenera, wybierając opcję fill container.
Następnie przyciski, które mają ustawione
horizontal resizing na hug również zmienimy na fill container.
I teraz nasze przyciski są, o tutaj coś nie jest.
A no tak, przecież grid ma 16 pixeli
gutter, więc tutaj też powinienem mieć 16 pixeli.
No i teraz mogę powiedzieć.
Przyciski są równo usadzone w gridzie.
I tak mógłbym w ten sposób podejść do tego.
To również wygląda fajnie.
Natomiast, no grid ma pomagać.
To nie jest tak, że musimy za wszelką cenę
trzymać się zawsze grid'u i wszystko pod niego podciągać.
Pewnie gdybym miał przycisków na scenie kilka obok siebie, to bym szukał
jakiegoś rozwiązania, które sprawi, że one będą w podobny sposób wyglądać, będą równe
i będą ułatwiać nawigację między tymi przyciskami.
Ale ja mam tylko 2 przyciski i to
jeszcze takie, z których właśnie ten join us now jest ważniejszy.
I tak kolor już w jakiś sposób podbija
jego widoczność i strzałka i przez to jest dłuższy.
Natomiast nie będę się kurczowo trzymał
grid'u to autolayout pomaga mi odpowiednio ułożyć te elementy na scenie.
Idąc dalej mam moduł z cechami kursu i znowu na gridzie.
Szybko mogę podejrzeć, że rzeczywiście
każdy z tych kafelków wypełnia połowę ekranu, a ten piąty ostatni, który się nie
mieści wypełnia pełną szerokość, ale cały czas jest równo ułożony na siatce.
Elementy header'a w wersji na tablet również wyrównane są do grid'u.
Teksty wyrównane są do lewej strony, przyciski do prawej, no i z przyciskami
mógłbym wykonać to samo ćwiczenie co w
przypadku mobile, ale widziecie już, że to kompletnie nie ma sensu.
Poniżej mam sekcję z pięcioma cechami kursu i tu również ktoś zapyta: ale jak to,
przecież te kreski oddzielające
poszczególne bloki nie leżą równo w gridzie?
Nie leżą, bo nie muszą.
Nie ma jakiejś takiej twardo zapisanej
zasady, że wszystkie elementy muszą się dokładnie pokrywać z liniami grid'u.
W tym przypadku za układ elementów
odpowiada autolayout i mogę być pewny, że wszystkie te elementy
mają odpowiednią szerokość, że mają odpowiedni padding.
Widzę, że układają się równo, bo nawet jak
sobie popatrzę tak optycznie, to widzę, że linia pomiędzy drugim i trzecim elementem
tej układanki jest dokładnie na środku layout'u.
Linia kończąca między pierwszym a drugim
jest oddalona od grid dokładnie o tyle co trzeci i czwarty.
Więc ja widzę, że w tym jest zachowana
jakaś symetria i to dla mnie jest wystarczająca informacja.
Wiem, że te elementy są odpowiednio równo
ułożone i nie ma takiej zasady, która nam mówi, że wszystko musi leżeć dokładnie na
gridzie, ponieważ jak popatrzymy sobie na desktop, no to header już znamy.
Ale popatrzmy sobie na nasze cechy kursu w wersji na desktop.
Oczywiście wygodniej jest jeżeli mamy do wyświetlenia 2 elementy.
Wiemy, że w gridzie będą miały 6 kolumn szerokości.
Jak mamy 3 elementy, będą one miały 4 kolumny szerokości.
I to jest łatwa matematyka.
No ale jak mamy do umieszczenia 5 elementów, to możemy się bawić w taki
sposób, że umieścimy 4, a piąty spadnie do kolejnego wiersza.
Jak chcemy utrzymać tą kolumnową
symetrię, ale nie musimy się tego tak kurczowo trzymać.
Możemy jak musimy wyświetlić 5 elementów.
Nie ma takiej matematyki, która by nam
pozwoliła podzielić 12 na 5 i żeby nam wyszła pełna liczba.
I to właśnie w takich momentach
autolayout pomaga nam równo ułożyć elementy na scenie czy wewnątrz kontenera.