Zdjęcia Plenerowe
1 godz. 22 min · Foto, Audio i Wideo
Jakub KaźmierczykFotografNiestety, często fotografowie popełniają błąd polegający na tym, że na taką sesję idą nieprzygotowani i zakładają, że „jakoś to będzie”. Prawda jest jednak taka, że najczęściej pary, z którymi przychodzi nam pracować, na co dzień nie stają przed obiektywem. Nie wiedzą jak pozować, jak zachować naturalną mimikę twarzy, co zrobić z rękami, pod jakim kątem stanąć… Dodatkowo wścibskie spojrzenia przechodniów mogą dodatkowo ich peszyć. To właśnie rolą fotografa jest to, by odpowiednio przygotować parę do takiej sesji i zadbać o ich komfort w jej trakcie.
Zadaniem fotografa podczas takiej sesji jest również zadbanie o odpowiednią atmosferę, która sprawi, że para poczuje się swobodniej, i zamiast pozować sztywno i nienaturalnie - rozluźni się. Sprawdza się tutaj rozmowa na temat inspiracji, przydaje się zasugerowanie najbardziej korzystnych miejsc w plenerze, w odpowiednim świetle. Kolejnym aspektem jest również wizaż i makijaż Panny Młodej. Niektóre z nich rezygnują z tego elementu na sesję plenerową, a ma on ogromne znaczenie dla jakości zdjęć i zadowolenia klientów.
W przypadku Pana Młodego, jeśli jego skóra zbyt mocno zacznie się świecić, miejmy w torbie bibułki i puder transparentny. To może uratować wiele - szczególnie bliższych - kadrów. Mimo tego, że w porównaniu do sesji w kościele czy urzędzie miasta mamy tutaj szansę na przetestowanie i powtórzenie ujęć, to nadal jest to bardzo wymagająca gałąź fotografii i musimy być gotowi na każdą ewentualność.
Kiedy już wszystko ustalimy z parą, sami powinniśmy się dobrze przygotować. Podczas trwania Kursu przekonasz się jak odpowiednio dobrać sprzęt i akcesoria fotograficzne. Kuba Kaźmierczyk w filmie będzie używał dwóch korpusów, dzięki czemu zaoszczędzi dużo czasu na przepinanie obiektywów, a pozwoli to na to, by z jednego miejsca móc uzyskać różnorodne kadry. Nie zabraknie również takich akcesoriów jak blendy czy lampy błyskowe.
Plener ślubny przygotujemy w dwóch odsłonach - miejskiej i bardziej naturalnej, na polu. Dzięki temu podczas jednego popołudnia uzyskamy dwa zupełnie różne klimaty zdjęć, a różnorodność na pewno zagra na naszą korzyść. Oczywiście nie możemy zapominać o świetle. Umawiając się z parą zapomnijcie o godzinach południowych - światło wtedy jest twarde, tworzy krótkie nieciekawe cienie i wygląda po prostu źle. Polecamy spotkanie z parą na około 5 godzin przed zachodem słońca. Będziecie mieć wystarczająco dużo czasu na przygotowanie zróżnicowanego materiału, który uzupełniony będzie przez ciekawe światło.
Kurs powstał z myślą o wszystkich fotografach, którzy stoją lub staną przed wyzwaniem przygotowania ciekawych, estetycznych i wyjątkowych zdjęć ślubnych w plenerze i chcą być jak najlepiej przygotowani do tego zadania. Jeżeli robisz już zdjęcia, ale chcesz zrobić krok dalej i poznać tajniki fotografii ślubnej - ten kurs to coś w sam raz dla Ciebie!
Teraz zrobimy takie klasyczne zdjęcie, gdzie pan młody będzie stał za panną młodą.
Ustawliliśmy się, z pieskiem, który nam tutaj przybiegł, pod światło.
Natomiast zobaczymy jak to będzie. Przed
chwilą tego słońca było całe całe mnóstwo teraz jest go mniej, więc musimy działać.
Czasem jest tak, że zaczynamy się rozstawiać,
nagle zachodzi słońce i tak było tutaj.
Teraz więc ustawiamy się pod słońce. Domknę delikatnie przysłonę,
dam ją na 2.0 na mikro 4/3, czyli tak jak 4.0 na pełnej klatce.
Z tego względu, żeby tutaj mamy jednak dość
sporą różnicę w odległości między twarzą pana młodego a
panny młodej. Chciałbym raczej żeby obydwie twarze były ostre.
No dobra, teraz spojrzyjcie sobie na mnie.
bardzo fajnie.
Zrobię całą postać w ogóle.
Mam nadzieję, że tutaj żaden pies
mi nie zrobi psikusa. Ola troszeczkę odsłoń się z włosów.
Bardzo ładnie,
super.
Teraz przy te większej odległości mogę zejść, myślę, do F1.4.
A gdybyście tak lekko się, jakby,
nie, Ola bardziej w tę stronę, a Dawid bardziej w tę i spójrzcie na siebie.
O bardzo fajnie, właśnie o to chodzi.
Super. No i zobaczcie.
Kolejna bardzo prosta poza. Ja pewnie podczas tego nagrania zaliczyłem 5
ukąszeń komara, ale trudno, czego się nie robi dla dobrych zdjęć. Widzimy się za chwilę.