Dzięki narzędziom no-code
8 godz. 15 min · Make · Biznes i Automatyzacje
Grzegorz RógIdea ArchitectW kursie dowiesz się, czym jest no-code i jak działają proste rozwiązania do tworzenia stron WWW w oparciu o tą technologię. Wyjaśnię Ci, jakie możliwości są teraz dostępne i które z web builderów warto rozważyć przy tworzeniu kolejnego projektu. Będziesz tworzyć strony głównie z użyciem wizualnych edytorów, co nie wymaga znajomości kodowania na start i umożliwi Ci przygotowanie landing page'a promocyjnego, portfolio, wizytówki, prostego MVP i wiele więcej!
Na przykładzie prostego edytora, jakim jest Carrd, pokażę Ci jak w praktyce przygotować prosty landing page dla pierwszej wersji produktu, do sprzedaży e-booka czy dowolnych innych zastosowań. Carrd jest niezwykle przyjazny i nawet osoby, które wcześniej nie miały żadnej styczności z tworzeniem stron WWW będą w stanie opublikować swoje pierwsze witryny! Ma też szereg przydatnych opcji, które pozwolą nam wyjaśnić kluczowe pojęcia no-code i tworzenia stron w ogóle, bez wchodzenia w szczegóły techniczne i koncentrowania się na wyglądzie. To właśnie z tego powodu wybrałem Carrd, ale Ty możesz też skorzystać z dowolnego innego edytora jak Wix czy Squarespace.
Kolejna sekcja nauczy Cię wdrażać na stronę liczne integracje i rozbudowywać jej funkcje. Dowiesz się między innymi jak podpiąć na stronę analitykę np. z pomocą Google Analytics, wykorzystać gotowe Widgety, zadbać o optymalizację pod kątem SEO czy dołożyć kolejne, własne skrypty. To wszystko bez napisania ani jednej linii kodu!
W tej sekcji omówimy szczegółowo najważniejsze narzędzia, które wykorzystują technologie no-code i pozwalają nam rozszerzyć możliwości stron WWW tworzonych w ten sposób. Dzięki ich wykorzystaniu będziemy mogli rozszerzyć naszą stronę o "bazę danych", wykorzystując Airtable, bez konieczności korzystania z jakichkolwiek technologii serwerowych. Narzędzia takie jak Zapier czy Integromat dadzą nam z kolei możliwość rozbudowania naszej witryny o niezliczone funkcjonalności, takie jak podłączenie list mailowych, ankiet, płatności i wiele, wiele więcej!
Ten rozdział uświadomi Ci prawdziwą potęgę narzędzi i technologii no-code, ponieważ przygotowałem dla Ciebie szereg praktycznych scenariuszy, które bez kodowania pozwalają wdrożyć najbardziej popularne rozwiązania biznesowe i uruchomić je w połączeniu ze stroną WWW. Przygotujemy scenariusze między innymi dla Landing Page'a sprzedającego produkt, gdzie zapiszemy dane klienta, wyślemy stosowne maile a nawet udostępnimy nasz produkt; będziemy też pracować nad prostą stroną do generowania leadów, na przykład umożliwiającą pobranie PDF czy produktu w zamian za email; pokażę Ci także, jak wykonać stronę usługową, gdzie klienci mogą zlecać Ci rozmaite prace; Przygotujemy także rozbudowany scenariusz pod Marketplace czy Job Board, wykorzystujący bardziej złożone automatyzacje. Wykorzystamy do tego mnóstwo dodatkowych, ciekawych narzędzi i technik No-code!
Kurs przeznaczony jest dla osób, które chcą tworzyć strony w nowym podejściu, bez kodowania. Skorzystają z niego zwłaszcza osoby, które chcą uruchomić swój projekt w sieci, stworzyć MVP produktu czy aplikacji, ale niekoniecznie same programują lub mają zasoby i czas na przygotowanie projektu przez programistów. Ponadto z kursu skorzystają ci z Was, którzy tworzą strony, np. w WordPress i chcą zobaczyć, jak można przyspieszyć sobie pracę a nawet front-endowcy, którzy usprawnią wiele procesów z pomocą automatyzacji.
W tej lekcji chciałbym przedstawić Ci moją własną klasyfikację Web builder'ów i
powiedzieć, które nadają się lepiej do jakich zastosowań.
Myślę, że warto jest mieć taką wiedzę na
początek, dlatego, że no teoretycznie możemy wpaść w pewną pułapkę myślenia polegającą
na tym, że jeżeli coś ma naprawdę ogromne możliwości i pozwala nam zrobić dużo
różnych rzeczy, to będzie automatycznie narzędziem najlepszym.
Otóż w świecie no-code zupełnie jest odwrotnie, tzn.
na ogół te bardzo wyspecjalizowane
narzędzia pozwalają nam coś zrobić naprawdę dobrze, a te wielkie kombajny,
które mają mnóstwo funkcji, na ogół niestety pozwalają nas doprowadzić
do jakiegoś etapu, a później utkniemy i nie jesteśmy w stanie zrobić nic więcej.
To wcale nie znaczy, że nie należy z nich korzystać.
Po prostu warto znać wiele narzędzi oraz ich ograniczenia, a także mocne strony
po to, żeby w zależności od potrzeby podjąć odpowiednią decyzję.
Patrząc na to z lotu ptaka, mamy takie Web builder'y, które bazują na
pewnych gotowych szablonach, z których możemy wybierać.
Jednym z nich jest Squarespace. Squarespace
to jest strona, na której możemy wybrać
spośród szeregu template'ów, czyli gotowych, predefiniowanych stron, które
zostały przygotowane, podzielone na jakieś kategorie.
Możemy wybrać sobie np.
jewelry i zobaczyć, zaznaczyć sobie jakieś
jeszcze rzeczy, które chcemy zrobić, czy chcemy zbudować
społeczność, czy chcemy coś sprzedawać, czy chcemy rozwijać istniejący biznes.
I na tym, na tej podstawie zostaną nam
zasugerowane gotowe szablony stron, z których możemy skorzystać.
I wybierając sobie taki szablon stronę w danej kategorii
możemy zawsze zacząć od takiego designu, czyli wybrać polecenie start with this design.
Zobacz jak wygląda taka demo
strona stworzona z pomocą takiego buildera.
No wygląda spoko, ma jakieś fajne różne obrazki na te obrazki można kliknąć one
przenoszą nas do produktu i mamy dodatkowe jakieś animacje, więc
generalnie z pomocą tego szablonu będziemy mogli wygenerować taką stronę praktycznie
identyczną albo tylko trochę różniącą się od tej strony.
Co za tym idzie będziemy mieli bardzo ograniczone możliwości edycji.
Naturalnie możemy zmienić teksty, możemy zmienić kolory, możemy wstawić swoje
własne zdjęcia, ale często napotkamy już problem, gdy będziemy przykładowo chcieli
chcieli dodać jakieś social media, którego tutaj przykładowo nie ma, np.
LinkedIn albo coś innego.
Prawdopodobnie moglibyśmy z tym mieć problem.
Tak samo w niektórych szablonach np.
będziemy ograniczeni do tylko kilku pozycji w menu.
No i musimy się liczyć z tym, że
taki szablon, mimo że bardzo ładny i już zrobiony dla nas wcześniej, może być
zastosowany tylko w bardzo prostych przypadkach, gdzie rzeczywiście znajdziemy
szablon, który praktycznie w całości odpowiada naszym potrzebom
i musimy w nim wykonać jedynie nieznaczne poprawki po to, żeby wszystko było ok.
Jeśli taki jest nasz plan i znajdziemy np.
na Squrespace coś, co nas interesuje, no to śmiało możemy z tego skorzystać.
Jednak mając na uwadze to, że możliwość rozbudowania takiego szablonu, dodanie do
niego kolejnych modułów będzie bardzo skomplikowane.
Podobnym kreatorem jest Wix.
Działa on na bardzo podobnej zasadzie.
Przechodzimy do sekcji Szablony i tu możemy wybierać z setek czy tysięcy
predefiniowanych szablonów, a następnie edytować je we wbudowanym edytorze Wix'a.
No i szczerze mówiąc ja nie jestem fanem ani Squarespace, ani Wix'a.
Jeśli rzeczywiście jesteś osobą A: bardzo
początkującą albo B: znajdziesz tutaj szablon, który naprawdę prawie idealnie z
małymi poprawkami tylko będzie spełniał Twoje oczekiwania.
Być może będzie to rozwiązanie dla Ciebie.
Natomiast jest bardzo wiele wad takich
kombajnów, które zawierają niby masę rzeczy, a tak naprawdę rozszerzanie stron,
które będziemy robić w ten sposób jest bardzo trudne.
Natomiast dobra wiadomość jest taka, że te
narzędzia w większości są przeznaczone dla osób początkujących i my nie będziemy
koncentrować się na nich w programie, ale polecam Ci je sprawdzić.
Natomiast nie wymagają one jakiegoś
ogromnego tutoriala, ponieważ obsługa jest naprawdę banalnie prosta, więc możesz
sobie zobaczyć jak to działa we własnym zakresie.
Ja tymczasem przejdę do drugiego typu, czyli do takich Web builder'ów, które bazują na
pewnych półproduktach i dziele je na takie, które pozwalają nam hostować strony,
albo musimy to zrobić sami, ale o tym zaraz.
Na razie zobaczmy przykład na Launchace.com
Oczywiście każdy,
każdego typu tych Web builder'ów jest cała masa
i pokazuję Ci tylko jakiś wybrany przykład po to, żebyś zrozumiał, jak działa ta idea.
Podajemy tutaj jakąś nazwę i decydujemy, że to ma być np.
strona internetowa.
I teraz możemy określić jakiś styl
czyli definiujemy sobie jakąś kolorystykę, definiujemy jakieś fonty.
Mamy tutaj mały zamknięty zakres.
Następnie mamy pierwszy komponent, który został dla nas przygotowany i wszystkie
rzeczy, które możemy wyedytować są tutaj, więc np.
możemy sobie zmienić trochę tło, możemy
zmienić treści, ale już nie możemy przełożyć tego guzika na górę.
Po prostu musimy się
zgodzić, że ten guzik ma być tutaj, a jeśli chcemy to zrobić jakoś inaczej, no
to wybieramy inny komponent, więc one na ogół mają taką bibliotekę komponentów.
Czy na górze zrobiliśmy jakiś hero.
Teraz dodajemy np. sekcję pricing
I możemy tutaj dodać jakiś nagłówek Sub Heading, zmienić kolory,
możemy dodać tiery pricingu, jakiś kolejny pricing tier i np. jeszcze jeden.
I w momencie gdy zakończymy to mamy
następny moduł, który został automatycznie dodane.
No i te wszystkie rzeczy, które możemy
edytować znajdują się w opcjach tego bloku.
I my sobie z takich bloków po prostu budujemy całą taką naszą stronę.
No i w momencie gdy jesteśmy gotowi to przechodzimy do jej publikacji i teraz
podzieliłem to na te z hostingiem i przeznaczone do eksportu.
Tutaj tak naprawdę w Launchac'u
możemy zrobić albo jedno, albo drugie, czyli albo możemy zadecydować czy teraz
chcemy opublikować tą stronę na Lounchaco oni nam dadzą jakąś subdomenę, albo możemy
po prostu podać swoją własną domenę i zapłacić.
Na ogół ta wersja jest płatna, że jak chcemy się przepiąć na swoją
domenę, no to już nie jesteśmy w trybie budowania, tylko jesteśmy w trybie już
prowadzenia biznesu, więc na ogół musimy parę dolarów zapłacić za taką usługę.
Albo możemy wybrać opcję download i po
prostu pobrać sobie kod źródłowy do tego i dalej pracować sami na tym kodzie i
dokonywać zmian bezpośrednio w HTML i CSS'ie.
Taka opcja eksportu jest bardzo przydatna, ponieważ pozwala nam np.
dobudować sobie samodzielnie bloki, które tutaj nie istnieją.
Jest jakiś zamknięty katalog bloków, które możemy dodać, a jeśli chcielibyśmy
stworzyć jakieś własne, no to wtedy możemy ściągnąć sobie tę stronę, możemy ją
zmodyfikować i hostować, umieścić na jakimś naszym własnym wykupionym serwerze.
I tej właśnie opcji nie mają te poprzednio
pokazane przeze mnie kombajny, takie jak Wix czy Squarespace.
Czyli w zasadzie tam taka jest idea, że zostajesz na zawsze na Squarespace'ie i tam
nie musisz nic wiedzieć o samodzielnym hostowaniu stron, serwerach,
domenach i tak dalej, tylko po prostu korzystasz z wbudowanych opcji, które tam
są i raczej oni nie pozwalają Ci eksportować takiej strony i takiego kodu.
Tutaj w tego typu Web builder'ach
możesz już jako bardziej zaawansowany użytkownik, który zna trochę więcej HTML'a,
wie jak sobie poradzić z hostowaniem takiej strony, po prostu ją pobrać i dzięki temu
też daję Ci to możliwość dopasowania jej trochę bardziej do swoich potrzeb.
I takich Web builder'ów znowu jest bardzo dużo.
Te wszystkie Web builder'y w jakimś stopniu
mogą się różnić, mogą być trochę bardziej zaawansowane, dawać nam na przykład
możliwość edycji kodu HTML w środku, albo dawać nam jakieś inne moduły, inne bloki,
jeszcze więcej opcji, możliwość wpinania jakiejś analityki itd, itd.
Więc warto znać przegląd różnych tego typu
Web builder'ów, tych jakościowych, no i decydować sobie w zależności od projektu.
Przykładowo Slides jest ciekawym, ponieważ można powiedzieć, że to jest trochę
kolejny poziom nad tym Launchaco, gdzie w Launchaco nie mogliśmy edytować np.
kodu dopóki nie pobraliśmy całości, a
tutaj w momencie gdy otworzymy sobie aplikację wygląda to w ten sposób, że
robimy nowy projekt, też nadajemy mu jakąś konkretną nazwę.
W tym projekcie mamy strony, czyli nowe, konkretne page.
Jeżeli chcemy zrobić taki one page layout,
czyli na jednej stronie wystarczy nam jedna.
Wybieramy polecenie create.
No i teraz decydujemy jakich slajdów chcemy użyć.
Czyli są to moduły, ale tutaj akurat moduły są na całą wielkość strony, na całą
szerokość i wysokość i możemy sobie wybrać czy chcemy
skorzystać z białych czy z takich ze zdjęciem.
Ma to narzędzie jakąś wersję płatną, w której w ogóle jest mnóstwo jakiś różnych
modułów, które możemy dodawać z licznikami, z cenami, z testimonil'ami itd.
Więc zobacz, że mnóstwo predefiniowanych jakiś w miare fajnych modułów.
Jeżeli jakiś moduł nam się spodoba to po prostu dodajemy go plusem.
Jeżeli chcemy poniżej dodać jakiś inny to też dodajemy go plusem i w szablonie
template od razu te moduły nam się pojawiają, możemy je przestawiać.
Zaraz jeszcze przejdę do tej edycji.
Dodatkowo możemy wybrać top panel opcjonalnie i bottom panel.
Czyli jeśli chcemy mieć jakąś stopkę i
jakiś footer to możemy wybrać go tutaj, czy Stop panel i wybieramy sobie jakiś.
On ma też jakieś opcje, że może znikać w
momencie gdy scroll'ujemy i bottom panel też może sobie wybrać np.
taki. Wyżej była jeszcze opcja animacji.
Możemy wybrać jakieś przechodzenie tych slajdów w nieco inny
sposób, zgodnie z jakimiś predefiniowanymi presetami.
No i tego też np.
nie było w Launchaco, więc zostawmy sobie default też mamy
tutaj jakieś różne opcje tej animacji.
Powiedzmy, że nasza strona na razie
wygląda w ten sposób mamy top panel, slajdy i bottom panel.
Teraz jeśli ją podajrzymy, wybiorę Preview.
Zobacz, że ten edytor dał nam już jakieś predefiniowane animacje.
Fajnie to wygląda, a także to, że to jest na całą stronę.
No i dodatkowo mamy tutaj kropeczki, którymi możemy przełączać kolejne slajdy.
Kolejny slajd też ma jakąś animację no i de facto to wszystko możemy kontrolować.
Jak sobie wykupimy płatną wersję za parę dolarów, to możemy też zdecydować czy to
mają być kropeczki, czy ma być jakaś inna nawigacja.
Możemy zdecydować o stylach, czy chcemy mieć szeryfowe fonty, czy bez szeryfowe.
Więc na takim podstawowym poziomie możemy to edytować.
Ale mówiłem o tym, że Slides idzie o krok dalej.
I gdzie jest ten krok dalej?
Otóż jeśli wejdziemy w template, to możemy po prostu każdy z tych elementów edytować.
Jeśli wejdziemy w jego edycję to mamy
edytor HTML.
To znaczy, że zamiast edytować tak jak w Launchaco
mieliśmy blog, że możemy wypełnić ten tekst i on się tu pojawi.
To my mamy do dyspozycji kod HTML, w którym możemy bezpośrednio ingerować i w
ten sposób zmieniać te rzeczy, które są wyświetlane na samym slajdzie.
W związku z tym to daje nam dużo większą
kontrolę, bo mamy już na etapie tego narzędzia w środku w przeglądarce
możliwość modyfikacji wszystkich rzeczy, które znajdują się w HTML'u.
Wspomniałem jednak o tym i teraz zamknę ten projekt, zamknę sobie tą stronę całą.
Można tutaj dodawać kilka stron i w tym menu na górze po nich nawigować.
Ale to co jest ciekawe akurat tutaj to wspomniałem o tym, że mamy ten podział na
te bazujące na półproduktach narzędzia, ale z hostingiem np.
na Launchaco w kilka kliknięć możemy
opublikować tą stronę na ich subdomenie albo podać swoją własną domenę i wtedy
nie musimy się przejmować ściąganiem tego kodu i hostowania tego samemu.
No a te które pokazuje Ci teraz to są bazujące na produktach, ale przeznaczone
do eksportu dlatego, że w Slides nawet nie znajdziemy takiej opcji, że
ok, to teraz opublikuj mi to w sieci dla osób odwiedzających. Tylko znajdziemy opcję
download, czyli możemy pobrać sobie cały kod takiej strony.
Cały ten kod źródłowy będziemy musieli umieścić na jakimś naszym serwerze.
Czy to będzie serwer FTP jakiś wykupiony u dostawcy hostingu, czy to będzie jakaś
jakiś Netlify czy Github pages czy inna rzecz.
No musimy generalnie taką stronę sobie po pobraniu sami gdzieś hostować.
No i to oczywiście daje nam większe
supermoce i nie uzależnia nas od takiego rozwiązania.
Również jeśli chodzi o hosting, bo zwykle
też kilka kilkanaście dolarów będzie kosztowało hosting co miesiąc.
Często wyjdzie nam drożej, niż gdybyśmy
hostowali to samo w takim gotowym rozwiązaniu.
No i daje nam więcej możliwości, ale
jednocześnie oczekuje od nas więcej umiejętności, bo oczekuje znajomości HTML,
CSS, no i jeszcze umieszczenia tego na jakimś naszym serwerze.
Kolejnym rozwiązaniem od Designmodo jest
start up, które też oferuje nam możliwość tworzenia z blogów różnych rzeczy.
Ja szczegółowo omawiałem, pokazywałem jak to ogólnie działa.
Tworząc w kursie stronę niekoduj.pl, ale tutaj mamy to podobnie rozwiązane po
prostu z gotowych bloków predefiniowanych, które możemy tu ustawić.
Możemy sobie stworzyć taką stronę.
Następnie możemy te bloki wyedytować i
tutaj akurat edycja np. w przeciwieństwie do Slides, gdzie musielibyśmy edytować sami
HTML, tu edycja jest trochę prostsza, bo zobacz, że jak zaznaczymy niektóre rzeczy,
to po prostu mamy możliwość zmiany tego tekstu.
Z prawej strony w prawej kolumnie, ale de facto też trochę jest mniej opcji.
No bo o ile tam mogliśmy dodać sobie
jakieś własne marginesy, mogliśmy dodać jakiś obrazek, to tutaj już nie ma
możliwości tego dodania, tego dodatkowego swojego kodu.
To co musimy zrobić, to najpierw zbudować sobie taką stronę, a następnie ją
eksportujemy i to znowu pobierze nam paczkę zip z wszystkimi plikami, które
możemy zacząć edytować i w skrócie po prostu zacząć dodawać tutaj
rzeczy, których tu nie ma, których nie możemy wyedytować taki jak np.
tekst. Jeśli użyli byśmy sobie jakiegoś
komponentu nawigacji to w tym komponencie może akurat nie być
możliwości dodania jakiegoś kolejnego linku.
Czyli możemy wyedytować to co są, ale
gdybym chciał dodać kolejny element, to po prostu muszę to zrobić już poza
modelowaniu całej strony po jej eksporcie i dodać to w HTML'u.
Jest to więc kolejne narzędzie, które
bazuje na półproduktach, czyli gotowych blokach, ale finalnie przeznaczone jest do
eksportu, bo chodzi w tym o to, żeby na koniec dnia wyeksportować sobie cały kod,
ewentualnie dokonać w nim zmian i samodzielnie hostować taką stronę.
No i w końcu ostatni typ tych Web builder'ów, które wyróżniłem, to
takie, które pozwalają tworzyć od czystej kartki.
Bo w rozwiązaniach, z którymi
pracowaliśmy, zawsze mamy coś predefiniowane.
Czyli te bloki są już wcześniej przez
kogoś zaprojektowane, One mają jakiś specyficzny wygląd.
My mamy albo trochę więcej wpływu na to,
jak one wyglądają w takich Web builder'ach jak Startup czy jak Slides, albo
zdecydowanie mniej w takich jak Wix czy przykładowo Squrespace.
No ale zawsze mamy coś predefiniowane mamy
jakieś bloki zbudowane, więc co by się stało, gdybyśmy my chcieli zacząć od
czystej kartki i samodzielnie zaprojektować sobie w Canvie no w Canvie
może nie projektujmy stron, ale w Figmie czy w Sketch'u, czy w Adobe xD
zaprojektować sobie od podstaw jak nasza
strona może wyglądać, a później to dopiero zakodować.
Czy musimy to kodować z palca?
Czy są takie edytory, które pozwalają nam to zrobić?
Okazuje się, że są edytory, które
pozwalają nam to zrobić i są one już bardziej zaawansowanymi narzędziami.
Też na ogół pracują, działają w przeglądarce.
Nie trzeba ściągać żadnych aplikacji np.
jest Bootstrap Studio, które pozwala to robić.
Jest też WebFlow, który jest moim ulubionym edytorem.
Pozwala zacząć od czystej kartki, ale pozwala dojść do naprawdę zaawansowanych serwisów,
takich, które nawet korzystają z dynamicznych danych.
Czy możemy robić z pomocą WebFlow sklepy internetowe?
I co do zasady możemy też zacząć od sekcji Resources i wybrać sobie szablony.
I tutaj mamy masę już predefiniowanych,
gotowych szablonów, które możemy kupić i rozpocząć po prostu od nich pracę,
ale w wielu przypadkach będziemy zaczynali pracę w WebFlow
od zaprojektowania jakiegoś swojego
własnego layoutu, a później od czystej kartki.
I to jest tak naprawdę narzędzie, które trochę przesuwa
myślenie o tym, jak projektujemy strony z tej warstwy kodowania na warstwę wizualną,
ale jednocześnie my musimy wiedzieć, co jest pod spodem.
Czyli trzeba znać HTML, CSS, różne
właściwości i dopiero wtedy możemy posłużyć się takim wizualnym
edytorem, który nam po prostu upraszcza pracę.
Bo jeśli ja wiem, że
ten layout, który zaprojektowałem, powinien teraz składać się z jakiegoś
kontenera, z nagłówka, z jakiegoś diva, z przycisku, to mogę bardzo łatwo to tutaj
wyklikać, wyklikać również różne odstępy, właściwości CSS itd.
Ale jednak żeby zrobić to dobrze to muszę rozumieć jak ten kod działa pod spodem.
Czyli WebFlow znacznie mi przyspiesza
pracę jeśli chodzi o tworzenie frontendu stron internetowych, ale nie zabiera ze
mnie odpowiedzialności stworzenia czytelnego i intuicyjnego kodu.
A więc najlepiej jest mieć przynajmniej podstawy HTML i CSS.
W momencie, gdy zaczynamy w nim pracę.
Naturalnie też poskładanie strony w taki sposób i przygotowanie jeszcze jej wersji
responsywnych, mimo że WebFlow to w tym pomaga, zajmię relatywnie najwięcej czasu
w porównaniu do tych wszystkich edytorów, które bazują na gotowych prekomponentach.
No ale też with great power comes great responsibility, więc da nam najwięcej
możliwości i praktycznie możliwość zrobienia takiego layoutu od podstaw.
No i co więcej jest to przygotowane pod
takie poważniejsze projekty, które mają też ewoluować.
O ile w tych wcześniejszych Web builder'ach, które pokazywałem, raczej budujemy takie
projekty, których czas życia jest naprawdę krótki, czyli
może to być jakiś landing page marketingowy, strona konferencji, może to
być jakiś prosty MVP, gdzie my chcemy pozbierać jakieś adresy, zobaczyć czy w
ogóle nasz produkt się sprzeda, czy będzie działał, o tyle w WebFlow
mamy już potencjał do tego, żeby stworzyć produkt, którego później nie wyrzucimy do
śmieci, a będziemy bazować na tym kodzie HTML i CSS i czy go pobierzemy,
bo oczywiście możemy sobie pobrać taki
gotowy kod, czy też będziemy go hostowali na WebFlow, bo też możemy to zrobić.
Możemy wtedy rozwijać go o nowe
funkcjonalności, nawet takie jak przykładowo wpięcie w to struktury bazy
danych i CMS'a edycję takiej strony w przeglądarce.
Podobnie jak WordPress, czyli np. sprzedanie
jej klientowi tak, aby mógł ją później edytować np.
moduł e-commerce, który możemy podłączyć,
dzięki czemu będziemy mogli zdefiniować produkty i WebFlow pomoże nam w
procesowaniu płatności, dodawanie do koszyka itd.
Więc to jest naprawdę już taki kombajn, który wymaga największej wiedzy, ale
oferuje najwięcej możliwości, a jednocześnie jest narzędziem no-code,
ponieważ ten kod rzeczywiście jest pod spodem,
ale w wielu przypadkach takich, których
nie musimy kodować sami z palca, możemy to zrobić z pomocą edytora.
I obiecuję Wam, że z pomocą tego edytora ja każdą stronę wyklikać szybciej niż
każdy programista miałby napisać ją z palca.
Naturalnie mowa tutaj o frontend'zie,
czyli raczej HTML'u i CSS'ie, a nie jakiejś logice biznesowej w postaci zaawansowanych
skryptów JavaScript czy jakiejś logice serwerowej.
Więc mamy takie edytory, które pozwalają tworzyć od czystej kartki jak WebFlow.
No i w końcu wyróżniłem też taką specjalną
kategorię, czyli takie rozwiązania, w których możemy tworzyć strony, ale
towarzyszy to raczej jakiemuś innemu wyspecjalizowanemu narzędziu.
Już tłumaczę o co mi chodzi.
Na przykładzie MailChimp'a. MailChimp jest
narzędziem do organizacji i wysyłania maili, czyli organizacji listy mailowej.
Czyli możemy sobie założyć nową listę mailową.
Tam nam się ludzie zapisują.
Możemy z pomocą MailChimp wysyłać do nich
maile, ale jednocześnie to narzędzie ma jakąś jakiś prosty generator landing page'y.
Po to, żeby było nam łatwiej zbierać
adresy, możemy z poziomu samego MailChimp'a po prostu wygenerować sobie jakiś landing
page, gdzie będzie pole email i automatycznie z tego pola email ludzie
będą nam się zapisywać na naszą listę mailową do MailChimp'a,
to też jest jakiś pewnie prosty edytor, który ma jakieś ograniczone opcje,
ale jednak towarzyszy temu narzędziu i możemy to w tym zrobić.
Podobnym przykładem jest GetResponse, który też w zasadzie obsługuje dla nas
mailing, ale może robić jakieś inne rzeczy, np.
automatyzację marketingu, różne takie rzeczy jak webinary.
I ma też coś takiego jak landing pages, który jest w zasadzie modułem, który
pozwala nam wybrać z jakiegoś gotowego szablonu.
Możemy stworzyć sobie landing page i on automatycznie zintegruje się z tą
platformą GetResponse, czyli automatycznie.
Dzięki temu landing page będziemy mieli np.
formularz, który zbiera nam
maile na tą listę, którą mamy w GetResponse'ie, który sprzedaje nam produkty,
które mamy zdefiniowane jako produkty w GetResponse'ie itd.
Więc jest jakby częścią tej większej platformy, która służy jakiemuś
konkretnemu celowi, czyli przykładowo w GetResponse'ie zbieraniu i utrzymywaniu listy
i sprzedawaniu jakiś produktów w internecie.
Podobnie jest z ConvertKit'em.
ConvertKit to w zasadzie taki kombajn,
platforma dla twórców, która pozwala zbierać adresy, wysyłać maile, organizować
te maile w różne sekwencje, dzięki czemu np.
maile się wysyłają co kilka dni do określonych osób.
Jeśli ktoś kliknie, to dostaje jakiś scoring i tak dalej.
Więc można powiedzieć, że jest to
takie narzędzie, dość rozbudowane do
tworzenia jakiś automatyzacji marketingu i budowania swoich list mailowych dla
twórców, dla osób, które coś sprzedają w sieci.
No i jednocześnie ConvertKit ma po prostu bazę szablonów, z której możemy wybrać.
Po to, żeby
sobie z takiego predefiniowanego szablonu stworzyć landing page, gdzie on jest
automatycznie już z tym całym narzędziem zintegrowany.
Więc jest to zastosowanie dość specyficzne
i specjalistyczne, ale jeżeli ConvertKit jest np.
platformą, która w całości nam odpowiada jeśli chodzi o funkcje, czyli my chcemy
stworzyć listę, chcemy sprzedawać produkt, spełniamy wszystkie warunki, które ConvertKit
adresuje, no to warto się zastanowić nad tym, czy tego landing page'a też sobie nie
postawić na ConvertKit'cie, bo wtedy to będzie znacznie szybciej, zajmie nam mniej
czasu, no i jednocześnie będzie wszystko ze sobą zintegrowane.
No i oczywiście minusem jest to, że
ani ConverKit, ani GetResponse, ani MailChimp nie powstał po to, żeby robić
landing page, więc naturalnie będzie to trochę gorszej jakości.
Będziemy mieli mniej możliwości, edytor będzie gorszy, no i po jakimś czasie okaże
się, że takie rozwiązanie przestaje wystarczać.
Ja jestem ogólnie ogromnym fanem tego,
żeby robić takie rozwiązanie, które na ten moment jest dla nas odpowiednie.
W związku z tym absolutnie nie wykluczam takich rzeczy, nawet jeśli miałbym pójść
na jakiś kompromis i nie mógłbym użyć mojego ulubionego koloru albo umieścić
przycisku w moim ulubionym miejscu, to naprawdę warto oszczędzić czas.
I jeśli nie jest to sprawa krytyczna i kluczowa, można zacząć od czegoś takiego,
a później dopiero przesiąść się na jakieś bardziej zaawansowane rozwiązania.
No i np. jeśli przestanie nam to wystarczać, zrobić
coś z pomocą narzędzi, które wspomniałem wcześniej w tej lekcji.
No i właśnie wtedy dojdziemy do takiego miejsca, gdzie będziemy musieli się
zgodzić na to, że landing page to nie wszystko.
No bo oczywiście pokazałem Ci jakieś różne
sposoby na to, jak można sobie wyklikać taką stronę.
I załóżmy, że nawet ta strona już jest pod jakąś naszą domeną.
Tylko że co my oczekujemy od tej strony?
Oczekujemy np.
tego, że ludzie będą mogli się z nami jakoś skontaktować, zostawić swój adres
email, kupić produkt, czyli dodać go do koszyka.
My chcemy jakoś zorganizować komunikację z
tymi osobami, czyli wysyłać im jakieś maile.
Chcemy stworzyć jakiś mini CRM, gdzie te osoby będą trafiać.
Chcemy połączyć to z listami, notyfikacjami i masą jeszcze innych rzeczy.
No i teraz pytanie jak tą całą
infrastrukturę, jeżeli nie będziemy korzystali z takich narzędzi jak np.
ConverKit, które daje tą całą infrastrukturę a on top jeszcze jakiś landing page.
To jak z pomocą właśnie dowolnego generatora takiego który pokazywałem
dorobić do tego tą całą infrastrukturę, która nam jest potrzebna.
I podobnie jak przed chwilą pokazałem te różne typy Web builder'ów, to w kolejnej lekcji
przedstawię Ci sposób myślenia o tym jak możemy taką stronę czy landing page zacząć
rozszerzać o kolejne usługi i jaki mindset warto tutaj przyjąć.
Do usłyszenia!