Twoja Droga do Zarabiania w Sieci
3 godz. 34 min · Social Media · Biznes i Automatyzacje
Robert SzewczykW tym module zrozumiesz w jaki sposób podejść do budowania swojej marki w sieci. Popracujemy nad Twoją strategią oraz rozpoczniemy prace nad Twoim blogiem.
Działanie twórcy w internecie w dużym stopniu opiera się na pisaniu. Właśnie dlatego nauczymy Cię pisać! Poznasz 11 zasad dobrego copy, zrozumiesz jak tworzyć nagłówki oraz stworzymy wspólnie Twój profil na LinkedIn i Instagramie.
Lista mailowa! To nią zajmiemy się w tym module. Zrozumiesz dlaczego jest aż tak ważna a następnie wspólnie przejdziemy przez cały proces stawiania newslettera. Dodatkowo stworzymy leadmagnet i napiszemy pierwsze maile powitalne.
Bez promocji daleko nie zajdziemy… więc w tym module opracujemy Twój system promowania siebie oraz swoich produktów w internecie. Poznasz kilka dróg na skróty które pozwolą Ci rosnąć jeszcze szybciej.
Ten kurs jest odpowiedni dla różnorodnych grup osób, w tym specjalistów posiadających różne zawodowe specjalizacje, freelancerów oraz właścicieli małych firm, studentów i początkujących w dziedzinie marketingu, twórców działających online oraz osób pracujących na etatach. Dzięki różnorodnym strategiom i technikom, kurs ten oferuje praktyczne umiejętności, które pozwalają zarówno stworzyć dodatkowy dochód, jak i rozwijać własny biznes online, niezależnie od wcześniejszego doświadczenia w marketingu.
Witam Cię w kolejnej lekcji, w której
omówimy różnice pomiędzy poszczególnymi mediami społecznościowymi.
Powiem czym się charakteryzują.
Przejdziemy też do tego, gdzie powinieneś i ile powinieneś publikować.
Tego wszystkiego dowiesz się w tej lekcji.
Zacznijmy od tego, jaką długość mają posty w danym medium społecznościowym.
Na tapet wezmę 4 takie najpopularniejsze media społecznościowe.
Nie ma tutaj np. YouTube'a, bo np. uważam, że na początku i tak, jeżeli
jesteś dopiero raczkującym twórcą, nie będziemy skupiać się na wideo, ponieważ
no jest to troszeczkę cięższa forma niż ta tekstowa.
My skupiamy się na tym, gdzie nie musisz się pokazywać, gdzie możesz się pokazywać.
Oczywiście na zdjęciach, ale nie musisz występować przed kamerą.
Nie musisz nic tak naprawdę nagrywać.
Tak więc skupimy się na 4 podstawowych mediach społecznościowych.
Pierwszym z nich jest Facebook, którego pewnie doskonale kojarzysz.
Facebook tak naprawdę ma limit długości
postów, jednak jest on na tyle duży, że ciężko jest go przekroczyć.
Wynosi on 63 tysiące 206 znaków.
Nie zdarzyło mi się spotkać z kimś, kto by wyczerpał ten limit.
Jednak takowy limit jest, więc w zasadzie
można powiedzieć, że na Facebook'u możesz pisać bez ograniczeń.
Oczywiście w cudzysłowie.
Kolejnym medium jest Instagram.
Opisy na Instagram'ie pozwalają nam na wykorzystanie 2200 znaków.
Troszeczkę ma się to inaczej w przypadku
bio na Instagram'ie, które pozwala na 150 znaków, ale do tego przejdziemy.
W przypadku opisów do postów jest to 2200 znaków.
Kolejny jest LinkedIn, który pozwala nam
na umieszczenie 3000 znaków w jednym poście.
No i na sam koniec jest Twitter, który pozwala na zamieszczenie 280 znaków.
Także jak widzisz na LinkedIn przychodzą średnie formy, na Twitterze krótkie, na
Instagram'ie w zasadzie też średnie, a na Facebook'u mogą przejść również długie.
Jednak to, jakiej długości są Twoje wpisy,
głównie zależy od tego, co lubią czytać Twoi odbiorcy.
Jaki rodzaj wpisów lubią czytać.
Tak więc tego też się będziesz dowiadywać.
Możesz na początku samemu trochę
wydedukować, wywnioskować patrząc na to, jakie Twoja konkurencja tworzy posty.
Jednak tym bym się na ten moment nie przejmował.
Po długości przejdźmy do tego, gdzie
publikować? Gdzie powinieneś publikować swój content?
Odpowiedź jest prosta tam, gdzie przebywa Twój idealny klient.
W końcu piszesz do i dla idealnego
czytelnika, więc powinieneś być tam, gdzie jest Twój idealny klient.
Jeżeli np.
Twojego idealnego klienta nie ma na Twitterze, to bez sensu tam publikować.
No bo po co masz pisać do
innych osób, które tak naprawdę nie będą zainteresowane tym co robisz i nie
skorzystają z Twoich usług, z Twoich produktów.
Tak więc jeżeli nie ma Twojego idealnego
klienta w danym medium społecznościowych, to Ciebie też tam nie musi być.
Ważną drugą kwestią jest to, abyś na początek wybrał 1, maksimum
2 media społecznościowe i się ich trzymał.
Przykładowo u mnie to był Instagram, gdzie publikowałem głównie Instagram Stories.
Ponieważ lubię tą luźną formę, że mogę się
podzielić z moimi obserwującymi tym, co się aktualnie u mnie dzieje.
Mogę się podzielić backstag'em tego co robię.
Na początku nie skupiałem się praktycznie
w ogóle na postach na rolkach, tylko było tego trochę, ale bardzo mało.
Skupiałem się głównie na tym stories, więc tak to wyglądało u mnie.
Drugim miejscem, w którym publikowałem swoje posty był LinkedIn.
To było moje główne źródło, gdzie
dzieliłem się wartością, gdzie dzieliłem się wiedzą.
Tam już te posty były bardziej
merytoryczne, były kierowane do osób, które szukają copywriter'ów.
W tym momencie to są posty, które kierowane są dla twórców online.
Tak więc LinkedIn i Instagram u mnie się sprawdziły świetnie.
Powtórzę Tobie polecam wybrać 1 bądź
też 2 kanały maksymalnie. I wygląda to tak, że w momencie gdy nauczysz się
procesu, gdy nauczysz się tego jak działa dane medium społecznościowe, dopiero w tym
momencie, kiedy zbudujesz już jakąś audiencję, czyli liczbę obserwujących.
Dopiero doradziłbym Ci wtedy chwycić się
innego medium społecznościowego i się go uczyć.
Dlaczego? Wielu twórców popełnia ten błąd,
którzy gdzieś tam zaczynają, że wybierają wszystkie media społecznościowe.
Bo się im wydaje, że to jest taka błahostka.
Jednak w tych miejscach siedzą różni ludzie.
Jasne, możesz wykorzystywać te same treści, jednak nie będą tak skuteczne.
Plus zajmuje to mimo wszystko dużo czasu.
Możesz to zautomatyzować, ale i tak to jest dodatkowy czas, a nam zależy na tym,
aby, abyś osiągnął po prostu jak najmniej przy jak najmniejszym wysiłku i jak
największe efekty w jak najszybszym czasie.
Tak więc daruj sobie wybierania wszystkich mediów społecznościowych.
Wybierz 1, 2 media społecznościowe,
gdzie przebywa Twój idealny klient i zajmij się nimi.
Kolejnym pytaniem, na które warto sobie
odpowiedzieć jest to, jak często należy publikować w danym medium?
Tutaj głosy są różne.
Przytoczę Ci raport, do którego link będziesz miał w opisie.
Jest to raport od firmy HutsIt,
który pokazuje częstotliwość zalecaną według nich, która jest według nich OK.
Mamy tutaj Facebook 1/2 razy dziennie, Instagram od 3 do 7 razy w tygodniu,
LinkedIn od 1 do 5 razy dziennie, Twitter od 1 do 5 razy dziennie.
I spokojnie, bo wiem, że możesz być teraz
przerażony tą ilością tych postów, bo nie jest to mało.
Dlatego ja chcę zaproponować Ci inny model.
Model z którego ja korzystam, z którego korzystają moi klienci i ich konta rosną i
który nie zobowiązuje Cię do tego, abyś publikował codziennie.
Bo ja wiem, że z początku możesz być bardzo podekscytowany tym, że zostałeś
twórcą, że tworzysz treści i na początku może to być fajne.
Możesz mieć mega zajawkę, żeby tworzyć.
Jednak z doświadczenia wiem, że wiąże się
to z tym, że szybko możesz poczuć się po prostu przytłoczony.
Może być tego za dużo, przez co nie będziesz tego robić.
A jedną z takich najważniejszych zasad
działania w mediach społecznościowych jest konsekwentność. Algorytm
wspiera te konta, które publikują content regularnie i konsekwentnie.
Tak więc zależy nam na tym nie aby zacząć z grubej rury, wejść na wszystkie media
społecznościowe i publikować codziennie, po czym po 2 tygodniach znikniesz na
miesiąc czy 2, bo później jest ciężko wrócić do łask algorytmu.
Więc chcemy tego uniknąć.
Lepiej zacząć powoli i stopniowo zwiększać
ilość mediów społecznościowych i zwiększyć częstotliwość.
Ale dopiero, gdy poczujesz się pewnie i
będziesz wiedział, że możesz sobie na to pozwolić.
Na początku zacznijmy wolniej, dlatego
przedstawię Ci częstotliwość zalecaną przeze mnie, którą
sam stosuję u siebie i która sprawia, że moje konta rosną, że klienci się do mnie
odzywają i jestem przekonany, że sprawdzi się równie dobrze u Ciebie.
Facebook publikujesz raz dziennie, ale jeżeli odpuścisz to luz.
Ważne, żeby wrócić po jakimś czasie do tego procesu, żeby tego nie zaniedbywać.
Jeżeli zaniedbasz,
OK, ale później wracasz, bo to jest ta różnica pomiędzy ludźmi, którzy osiągają
jakieś wyniki w mediach społecznościowych, pomiędzy tymi ludźmi, którzy ich nie
osiągają, że ci ludzie im też się nie chce.
Mi czy innym twórcom też czasami się nie chce.
Też popełniamy różne błędy, bo jesteśmy w końcu tylko ludźmi.
To nie jest tak, że mamy ochotę zawsze publikować, ale jeżeli zdarzy nam się fuck
up i czegoś dzisiaj nie opublikujemy, bo nie mamy siły, bo jak mówię, jesteśmy
tylko ludźmi, to to odróżnia dobrych twórców od reszty twórców, że wracamy na
dobre tory i wracamy i dalej publikujemy treści.
Nie przestajemy, nie zniechęcamy się.
Nawet jak 1 dzień czy 2 nic nie opublikujemy.
Więc Facebook raz dziennie, jak odpuścisz, to luz.
Instagram 2 posty w tygodniu. Jak odpuścisz to luz.
Tutaj oglądałem taki live z CEO
Instagrama, który powiedział, że jeżeli publikujemy 2 posty, 2 rolki, czy tam
dwie treści w ciągu tygodnia, to algorytm będzie nas bustować.
Więc tutaj bez obaw. Jeżeli wybierzesz Instagram, możesz
postować te 2 posty w tygodniu i będzie OK.
Jak odpuścisz nic się nie stanie, luz.
Ważne żebyś wrócił na dobre tory.
LinkedIn tutaj 2 do 3,
od 2 do 3 razy w tygodniu wystarczy.
Ja sam publikuję, także wrzucam zazwyczaj 2 posty, czasami 3.
I działa to super.
Obserwujący stale mi rosną.
Wszystko idzie w dobrą stronę.
Klienci dalej się odzywają, więc jest OK.
Też możesz zastosować taką częstotliwość.
Jeżeli odpuścisz to tak jak mówiłem, luz. Ostatni jest Twitter,
tutaj forma jest krótka, więc zaleca się postowanie raz dziennie.
Ja aktualnie nie działam na Twitterze.
Mało moich klientów korzysta z Twittera,
więc jakoś mega się nie będę na ten temat wypowiadać.
Ale jeżeli odpuścisz to tak jak w poprzednich przypadkach, luz.
Tej lekcji to by było na tyle.
Tu poznałeś całą teorię. Czas ruszać z praktyką.
W kolejnej lekcji przyjrzymy się, w kolejnych dwóch lekcjach
przyjrzymy się
dwóm mediom społecznościowym, w których aktywnie działam i o których mogę
opowiedzieć troszeczkę więcej, a mianowicie chodzi o LinkedIn i Instagram'a.
Tak więc nie przedłużając, zapraszam Cię do kolejnej lekcji.