dla Agencji Modelingowych
3 godz. 21 min · Foto, Audio i Wideo
Jakub KaźmierczykFotografZdjęcia testowe i polaroidy to specyficzny typ fotografii. Trzeba być bardzo ostrożnym jeśli chodzi o stylizacje, makijaż czy retusz. Jeśli przesadzisz z którymkolwiek elementów, zdjęcia najprawdopodobniej zostaną odrzucone. W kursie pokażę Ci jak przygotować tego typu zdjęcia.
Sesje wykonamy w niewielkim studio, które ma dostęp do światła dziennego - to najlepsza opcja. Część zdjęć zrobimy również w plenerze. Z kursu dowiesz się jakiego sprzętu będziesz potrzebował do robienia takich zdjęć, jak również jak komunikować się z wizażystką, czy jakie atrybuty dobrać. To zbiór prostych rad, które jednak są przepisem na sukces. Stylizacje do tego typu zdjęć również są niezwykle ważne. Rzadko kiedy będziesz sięgać po obszerne suknie - zdecydowanie lepiej postawić na oryginalną prostotę.
Do naszego kursu zaprosiliśmy dwie modelki - jedną mniej, drugą bardziej doświadczoną, które dodatkowo mocno różnią się urodą. Z kursu dowiesz się również jak pracować z modelką - w tym przypadku fotograf powinien zrobić naprawdę sporo, szczególnie że przed jego obiektywem często będą stawać niedoświadczone osoby.
Jak już wiesz, sesje testowe bazują na prostocie. Nie zwalnia to jednak fotografa ze sprawnego operowania światłem. Z kursu dowiesz się jak pracować ze światłem naturalnym w studio, jak również jak możesz na wiele sposobów wykorzystać jedną lampę, aby uzyskać zróżnicowane efekty.
W ostatniej części kursu dowiesz się jak efektywnie pracować z tego typu zdjęciami. Cały czas należy pamiętać o naturalności, ale z drugiej strony - pokazywać fotografowaną osobę z jak najlepszej strony. Z kursu dowiesz się jak edytować tego typu zdjęcia na kilku zróżnicowanych różnych przykładach
Kurs przeznaczony jest dla fotografów, którzy chcą rozpocząć pracę z modelkami i agencjami modelek. Umiejętność robienia takich zdjęć i umieszczenie ich w portfolio pozwoli na łatwe nawiązanie kontaktu z agencjami, jak również umożliwia zaoferowanie swoich usług początkującym modelkom, które dopiero starają się o współprace z agencjami, lub budują swoje niezależne portfolio modelingowe.
Często słyszymy polaroid.
Często słyszymy sesje testowe i tak do końca nie wiemy, czym one są.
I one się rządzą bardzo określonymi
prawami i tak naprawdę troszeczkę wiążą fotografom ręce.
Z drugiej strony. Moim.
Zdaniem one potrafią być naprawdę ciekawe.
Może nie sesje, pola rajdowe, o czym za moment, ale sesje testowe już będą.
Będziemy mogli troszeczkę rozwinąć
skrzydeł jako fotografowie, ale nie za dużo.
Zacznijmy jednak od pola rojów.
Czym są polaroid bądź digital?
W tym momencie częściej używa się właśnie tego drugiego słowa, czyli Digi Tools,
bo jakby nie patrzeć częściej robimy zdjęcia cyfrowe niż Polaroid owe.
Kiedyś, kiedy robiliśmy właśnie te wspomniane Polaroid czy modelka,
przychodziła do agencji osoba, która pracowała w agencji,
wyciągała polaroid, a robiła zdjęcia i wtedy od razu gdzieś tam były przyklejane.
W jaki sposób ta modelka wygląda?
Tutaj zasada z grubsza się nie zmieniła, aczkolwiek technologia się zmieniła,
ponieważ tak jak wspomniałem już raczej nie używamy aparatów natychmiastowych.
Używamy aparatów cyfrowych.
Często też używa się telefonu.
Kiedy niedawno dostaliśmy jakieś tam tzw.
newsy z jednej z agencji, czyli to są nowe osoby, które doszły do agencji,
to dostaliśmy zdjęcia po prostu robione telefonem gdzieś na klatce schodowej.
Z mojego punktu widzenia może nie do końca
profesjonalnie to wyglądało, bo jednak lepiej, żeby taki model czy modelka miała
zdjęcia na jasnym tle, na czymś, co nie odwraca uwagi.
Z drugiej strony. I tak.
Takie zdjęcia, nawet zrobione na klatce
schodowej będą dużo lepsze niż jakieś selfi w lustrze, gdzie model czy modelka
zasłania sobie pół twarzy, dodatkowo okraszone jakimiś tam filtrami.
Polaroid rządzą się tak jak wspomniałem, sztywnymi prawami.
Różne agencje będą wymagały różnego rodzaju Polaroid ów.
Niektóre będą chciały Polaroid czy też Digital.
XYZ w.
Kostiumie kąpielowym, inne w jakimś prostym ubraniu.
Dlatego kiedy będziecie rozmawiali z taką modelką, która np.
będzie chciała do was przyjść, bo będzie chciała wystartować
do takiej agencji modeling owej, czy też kiedy będziecie rozmawiali już konkretnie
z agencją modelingu, to zapytajcie jaka jakie tam są wymagania.
Ja jestem za tym,
żebyśmy my jako fotografowie zrobili więcej zdjęć, żebyśmy zrobili zarówno
zdjęcia w kostiumie kąpielowym, jak i w prostym ubraniu z tego względu, że np.
jeśli ta początkująca modelka będzie chciała wysyłać swoje zdjęcia do
5 agencji, to te 5 agencji może mieć totalnie różne wymagania.
One z grubsza będą podobne, bo zdjęcia będą musiały być dość podobne.
Ale z drugiej strony tak jak wspomniałem tutaj jedna agencja
może oczekiwać 4 zdjęć, druga może oczekiwać 6, więc najlepiej zrobić 8 tych
zdjęć i zaproponować po prostu więcej, tak żeby było z czego
wybrać i żeby się wpasować w te ramy różnych agencji.
Same zdjęcia Polaroid owe czy też te digital będą się rządziły takim prawem, że
model czy modelka powinna być bez retuszu w kontekście makijażu,
ewentualnie tylko po delikatnym jakimś tam kreowaniu twarzy.
Plus dodatkowo powinna mieć bardzo proste ciuchy na sobie.
Czyli tutaj absolutnie odrzucamy jakieś zaawansowane stylizacje.
Najlepiej tak jak wspomniałem, żeby to był kostium kąpielowy bądź proste ciuchy.
Czyli najlepiej, żeby to były szpilki czarne bądź granatowe, obcisłe spodnie,
jakiś top najlepiej odsłaniający talię bądź kostium kąpielowy, ale.
Też żeby.
To był kostium dwuczęściowy i najlepiej,
żeby to nie był kostium jakiś taki bardzo pstrokaty.
Bo w tych zdjęciach chodzi przede wszystkim o to, żeby zwrócić uwagę na
modela czy modelkę, ponieważ to oni tam muszą zagrać pierwsze, pierwsze skrzypce.
Też jeśli przyjdzie do was modelka, która np.
ma dużo obserwatorów na Instagramie i
nagle będzie chciała sobie zrobić polaroid, to tego typu osoby często mają
jakąś taką manierę pozowania, znaczy robienia jakichś konkretnych min czy
jakiegoś konkretnego ustawienia ciała, no to wtedy tam musimy pohamować mocno te
zapędy, że tak powiem, bo Polaroid muszą być super proste, przynajmniej te
podstawowe, Czyli najczęściej to jest zdjęcie z przodu, z jednego boku, z
drugiego boku z tyłu plus jakiś portret, ewentualnie zdjęcie ze świętymi włosami.
Pokażę Wam, w jaki sposób ja będę robił takie zdjęcia.
Natomiast tutaj nie możemy mieć zbyt dużo pozowania.
Czasem może się przydać jakieś jedno zdjęcie z jakąś bardzo prostą pozą, prócz
takiej typowo stojącej, ale tam absolutnie nie możemy przesadzić.
Z drugiej strony też musimy pamiętać o tym, że takich zdjęć właściwie nie retusz.
Znaczy owszem, wywołamy Rawa tak, żeby on dobrze wyglądał, ale nie wrzucamy jakiś
zmieniających kolorów presetów, bo musimy też pokazać np.
jaką cerę ma modelka.
Jeśli np.
w Weselu przejedziemy suwakiem na jasności mocno w lewo, odpalimy tym samym
modelkę, to nagle się okaże, że jej potencjalny klient zobaczy.
Aha, na Polaroid była super opalona.
Polaroid były robione tydzień temu, a teraz przychodzi do mnie blada.
Więc jeśli w ogóle nie będziemy ich tuszować.
Z drugiej strony będziemy
tylko edytować Rawa w takiej postaci, żeby on po prostu był
poprawny, miał dobry balans bieli, dobrze pokazywał kolory.
I tutaj jeśli chodzi o
takie Polaroid, to też warto porozumieć się wcześniej z modelką np.
żeby nie miała na sobie zbyt obcisłej bielizny wcześniej, żeby nie było jakiś od
GCN, żeby nie nosiła gumek do włosów na rękach, czyli żeby nie miała ognia
tańczących spodni, bo to będzie bardzo ważne z tego punktu widzenia.
Zresztą w kolejnych lekcjach zobaczycie, w jaki sposób ja będę robił te Polaroid
zarówno świetle naturalnym, świetle sztucznym.
Po co będą w ogóle takie Polaroid?
Te Polaroid są po to, żeby pokazać jak
model czy modelka wyglądają po prostu tak Są te.
Czyli jaka to będzie baza do dalszej, do dalszej pracy z modelką czy modelem?
Bo z punktu.
Widzenia klienta
właśnie wybieranie dziewczyny, która ma zrobione selfi na Instagramie i nałożone
trzy filtry, no to może być dużą wtopą, że tak powiem, ponieważ później taka
dziewczyna przyjdzie na zlecenie, przyjdzie i nagle się okazuje, że ona
zupełnie inaczej wygląda i wtedy będzie problem.
Dlatego te polaroid muszą być takie surowe.
One najczęściej przez agencje wysyłane są
po prostu do potencjalnych klientów, którzy chcą zatrudnić taką modelkę.
Wtedy taki klient dostaje propozycję od propozycje takich dziewczyn czy czy
facetów i na podstawie tych polaroid ów może wybrać takiego kogoś do swojej sesji.
Oczywiście też będą ważne sesje testowe, o czym za chwilę, bo wtedy tam już model czy
modelka będzie mógł troszeczkę pokazać swojego pozowania.
Natomiast te Polaroid będzie takim taką bazą.
I tutaj też to, co mi się wydaje z punktu widzenia fotografa, ja też bardzo często
muszę zatrudniać modeli czy modelki, To kiedy np.
piszę ogłoszenie na jakiejś grupie i dostaję tylko napis tylko podpis pod
pod moim postem chętna, chętna, chętna i tylko linki do Instagrama?
Jeśli ja na tych w tych linkach do
instagrama wchodzę w te dziewczyny czy w tych facetów i na początku.
Widzę x.
Różnych selfie zrobionych tak, że w ogóle nie widać twarzy.
Później zdjęcia jedzenia, później zdjęcia. Z.
Ukochaną czy ukochanym
tego modela czy modelki i gdzieś tam może jakieś dwa zdjęcia z
jakiejś sesji, gdzie i tak tej osoby właściwie nie widać, to ja nie jestem w
stanie wybrać na takiej podstawie osoby tak żeby ją zatrudnić, bo oczywiście takie
Polaroid będą wymagane w agencji, ale też bardzo mile widziane przy osobach, które
nie współpracują z żadną agencją modelingu, bo np.
Olivia, która będzie nam dalej pozowała, ona ma niewiele ponad metr sześćdziesiąt
wzrostu, więc z takim wzrostem do agencji raczej nie będzie się nadawała.
Ale z drugiej strony nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ją
zatrudnić do innych zleceń, Bardziej może takich komercyjnych, które nie wymagają.
Nigdy.
Figury modelki czy metra siedemdziesięciu itd.
Więc z mojego punktu widzenia i tak moim
zdaniem dziewczyny czy faceci, którzy niekoniecznie pretendują do bycia modelem
czy modelką agencją i tak powinni sobie zrobić takie zdjęcia, bo.
Ja.
Właśnie dostając mnóstwo różnego rodzaju zgłoszeń, zawsze odrzucam te zgłoszenia,
które bazują na zdjęciach takich typowo instagramowych.
I żeby nie było takiego czegoś, że taka modelka czy model zostanie wybrana i
później będzie jakby spore zaskoczenie, że ta dziewczyna
nagle jest niższa, już nie jest taka chuda, do tego nie pomalowana,
ma dużo niedoskonałości na twarzy i z tym to może być problematyczne.
Więc jakby fotografowie też.
Kiedy widzicie, że ktoś jest niedoświadczony, możecie zaproponować
swoje usługi, że przygotujecie takie polaroid czy
przygotujecie sesję testową i też może być to całkiem niezłe źródło
dochodu dla Was, Bo tych osób, które chcą wchodzić na ten rynek modelingu, a
totalnie nie wiedzą jak, wydaje mi się, że jest całkiem sporo.
Więc tyle o Polaroid. Ach.
Moim zdaniem każda dziewczyna, która chce
pozować, która chce uczestniczyć w zleceniach czy Czy facet powinien mieć
polaroid i tak jak mówię jakie zrobić zobaczycie w kolejnych lekcjach.
Teraz przejdziemy do sesji testowych i czym jest sesja testowa?
Czym ona się różni od takiej zwykłej,
zwykłej sesji czy sesji jakiejś modowej sesji typowo portretowej?
Przede wszystkim
musimy pamiętać, że ta sesja też musi być dość prosta, czyli tutaj już jakieś
obszerne suknie od projektantów czy też jakieś przesadzone makijaże,
artystyczne makijaże, jakaś wręcz charakteryzacja absolutnie odpada.
Modelka owszem, ma być pomalowana, ale ma
być pomalowana naturalnie, tak, żeby pokazywać jej naturalne piękno, a nie
a czy czasem wręcz nie piękno, czy jej charakterystykę, że tak powiem.
Bo jest dużo osób, które można powiedzieć,
że obiektywnie nie są takimi sexy bombami, ale są bardzo charakterystyczne.
Ale tak czy inaczej ten makijaż ma dodawać tej naturalnej urody.
A nie zmieniać daną osobę zupełnie.
Więc tutaj jeszcze o makijażu będę mówił w kolejnych lekcjach.
Druga rzecz ta sesja testowa jest takim
miejscem, gdzie dana modelka czy model mogą pokazać mniej więcej
jak potrafią pozować do takich moim zdaniem dość zwykłych póz.
Czyli tutaj raczej nie będziemy robić zdjęć mocno zaawansowanych, gdzie modelka
będzie leżała z nogami do góry gdzieś gdzie się będzie mocno zasłaniała.
Raczej to będą takie zdjęcia, które będą
pokazywały umiejętności modelki, ale w dość naturalny sposób.
Do tego dobrze, bo kiedy będziecie dobierać ciuchy, to też będę o tym mówił
jeszcze w jednej z kolejnych lekcji, tak żeby one pokazywały sylwetkę.
Czyli raczej tam bardzo obszerne ciuchy nie będą do końca się dobrze sprawdzały.
Sesje testowe są takimi sesjami, które z
jednej strony powinny być ciekawsze, ale zresztą ciężko, żeby coś
było mniej ciekawego niż te Polaroid, o których mówiłem.
Możemy tutaj podczas edycji nadać już
jakiś delikatny klimat kolorystyczny, ale też bez przesady.
Z trzeciej strony powinniśmy takie sesje tuszować, ale też bez przesady, tzn.
powinniśmy usunąć te główne
niedoskonałości delikatnego zrobić, ale raczej nic więcej.
Tutaj nie powinno być jakiegoś mocnego konturowania twarzy.
Nie powinniśmy dodawać jakiegoś makijażu w postprodukcji, więc to mają być proste
sesje, z drugiej strony pokazujące już jakieś pozowanie.
Też raczej rezygnujemy z jakichś bardzo dużych scenografii, tzn.
nie będziemy tutaj w naszym studiu budować
niewiadomo czego, raczej będziemy bazować na tej cykl ramie.
Będziemy bazować na jakichś jasnych
ścianach z tego względu, że właśnie tymi elementami rządzą się te sesje
testowe, czyli idziemy w prostotę, ale z drugiej strony pokazujemy już coś więcej
niż podczas tych sesji Polaroid, więc po co one nam będą?
Przede wszystkim żeby pokazać jak wygląda dana modelka czy model.
Z drugiej strony, żeby pokazać troszeczkę
umiejętności danej osoby, jak dana osoba będzie się zachowywać przed aparatem.
I tyle.
To właściwie tyle, jeśli chodzi o to, po co będą nam te sesje.
Moim zdaniem fotografowie powinniście zachęcać.
Modelki. Czy modeli, żeby sobie takie sesje robili,
bo dzięki temu będą zbierali więcej zleceń.
Z mojego punktu widzenia właśnie jak ja wybieram osoby do sesji.
Bardzo lubię, kiedy dostaję w zgłoszeniu nie Instagrama, na którym
widzę mnóstwo totalnie niezwiązanych z modelingiem zdjęć.
Wolę dostać stronę internetową, która
którą można zrobić super prosto na jakimś miksie na Adobe Portfolio na fejsie.
To są super proste serwisy i kiedy ja dostaję taką stronę np.
jak ostatnio od Zuzy dostałem Zuzanna Richter pl były tam jej wymiary, były tam
jej różnego rodzaju zdjęcia podzielone na kategorie.
Wiem, że na pewno nie kosztowało jej to
dużo czasu, ale z mojego punktu widzenia to było super profesjonalne, bo ja nie
musiałem przebrnąć przez mnóstwo nie interesujących mnie jako
potencjalnego klienta zdjęć, więc do tego zachęcają swoje modelki, swoich modeli.
Być może nawet podczas sesji TFP może wyniknąć.
A może potrzebujesz takich zdjęć?
OK, to mogę Ci zrobić sam takie polaroid.
Oczywiście to już nie za darmo, ale dzięki
temu Ty będziesz mógł czy mogła zdobyć więcej klientów.
Tyle tej przydługiej lekcji.
Mam nadzieję, że Wam to troszeczkę
naświetlił ten temat i przechodzimy do kolejnych.
Do zobaczenia!