na Autopilocie
7 godz. 24 min · Make · Biznes i Automatyzacje
Mikołaj i JuliaNie chcemy Ci pokazać, jak automatyzować kilka obszarów. Naszym celem jest nauczenie Cię rozumienia automatyzacji, abyś mógł samodzielnie wdrażać ją tam, gdzie jest potrzebna. Dlatego w pierwszym etapie skupimy się na filozofii automatyzowania, mapowaniu procesów oraz zrozumieniu, czym jest API. Dodatkowo stworzymy plan wdrażania automatyzacji, abyś miał solidne fundamenty do działania.
W tej części przejdziemy przez konkretne przypadki zastosowania automatyzacji, które będą stanowiły szczegółowe instrukcje wdrożenia. Dowiesz się, jak automatyzować takie procesy jak tworzenie grafik, wykorzystanie ChatGPT, automatyczne raportowanie, wystawianie faktur czy onbording klienta. Dzięki temu poznasz sprawdzone rozwiązania dostosowane do najczęstszych potrzeb w marketingu i biznesie.
Na zakończenie nauczymy Cię, jak wprowadzać automatyzację w codzienne życie, aby poprawić swoją produktywność. Skupimy się na automatyzacji planu dnia, zarządzaniu pocztą e-mail oraz wykorzystaniu funkcji dostępnych na telefonach z systemem iOS. Dzięki temu małe, sprytne rozwiązania pomogą Ci w codziennych obowiązkach.
Ten Kurs został stworzony z myślą o przedsiębiorcach, praktykach i specjalistach, którzy chcą pracować efektywniej i szybciej. Tak, to o Tobie mowa! Ten proces powstał dla osób, które:
Cześć! Witam Was w module trzecim.
W tej części stworzymy Twój własny kalendarz publikacji, z którego
automatycznie będą wysyłać posty na Twoje social media.
Pokażę Ci jak zintegrować chat GPT właśnie z tymi automatyzacjami.
Mikołaj pokaże Ci jak wygenerować grafiki tak, żeby raz stworzony szablon
mógł być używany wielokrotnie.
Pokażemy Ci także, jak wykorzystać automatyzację w email marketingu oraz w
jaki sposób tworzyć automatyczne raporty.
Zaczniemy sobie od narzędzi do publikacji.
Zapewne mogło Ci się uszy takie narzędzie jak Pabler, Buffer czy Chatbot.
Mają one swoje grono zarówno zwolenników, jak i przeciwników.
Ja osobiście jestem ich zwolenniczką, jednak mam tu małe ale.
Mają one bardzo dużo plusów.
Pozwalają nam z jednego miejsca publikować na wiele social mediów.
Bardzo często pozwalają nam sprawdzać też analitykę, zasięgi, mieć moderację
komentarzy czy nawet wiadomości z naszymi odbiorcami.
Jest to bardzo przydatne w pracy marketera, ponieważ w takim jednym
Bufferze, Pablerze czy Hotcie jesteśmy w stanie spiąć wszystkie swoje social media
oraz wszystkie social media naszych klientów.
Możemy też mieć wiele kont, np.
Buffera, żeby każdy klient miał swoje własne konto, gdzie też ma podgląd
do tego, co jest opublikowane.
Takie rozwiązanie pozwala nam także na zaplanowanie publikacji, nawet jeżeli
część treści tworzy się ad hoc, na przykład Insta stories czy wrzucacie ad
hoc tiktoki, to taki sposób pozwala na większe planowanie i większe
zoptymalizowanie wrzucanych treści.
Jeżeli chodzi o te trzy narzędzia, nie mamy żadnej maksymalnej daty, do kiedy
możemy zaplanować daną publikację.
Tak więc możemy stworzyć sobie treści nawet na pół roku do
przodu, rok do przodu.
Czy jeżeli ktoś jest takim bardzo hardkorowym twórcą, możemy
stworzyć nawet na rok czy półtora?
Pozwala nam to na lepszą kontrolę tego, co publikujemy oraz na
wcześniejsze przygotowanie się.
Może być to szczególnie pomocne, kiedy prowadzicie swoje social media i
publikujecie bardzo dużo lub kiedy prowadzicie social media, klientów i tych
klientów zaczyna się robić coraz więcej, a wiadomo, że każda publikacja ręczna na
social medium zajmuje od 5 do 15 minut.
Narzędzia tego typu pozwalają nam właśnie wykluczyć ten czynnik wchodzenia na
Instagrama, TikToka, LinkedIna, Twittera i na wszelkie inne social media.
Dobrze wiemy, ja tak robię.
Wy zapewne też, że jeżeli wejdziecie nawet opublikować InstaStories czy nawet
opublikować post na LinkedInie, to jednak trochę zawsze człowiek zatraca się w tych
social mediach, zaczyna scrollować, zauważy coś ciekawego.
I tak z tych 5 czy 15 minut, które powinniśmy poświęcić na publikację treści,
robi się tych minut 30, 50, a czasem nawet dwie godziny, kiedy TikToki, które nam się
cały czas pojawiają, są zbyt ciekawe, żeby przestać.
Natomiast narzędzia te mają też swoje minusy i o tym trzeba powiedzieć.
Przede wszystkim obcinanie zasięgów.
Kiedy zgłębicie się w Q&A na stronach danych narzędzi.
Zwykle jest tam takie pytanie czy nasze narzędzia powodują spadki
zasięgów organicznych.
Oczywiście te narzędzia twierdzą, że tak nie jest.
Natomiast z naszych obserwacji i wdrożeń u nas czy u naszych klientów
zaobserwowaliśmy, że nie w każdym przypadku natomiast zdarzają się takie
sytuacje, w których faktycznie zasięgi na social mediach, zasięgi tych
wpisów, które publikujemy przez takie platformy, są zmniejszone.
Dotyczy to szczególnie form wideo, czyli TikToka, Reels na Instagramie
oraz YouTube Shortsów.
Oczywiście nie w każdym przypadku, nie na każdym koncie to zadziała w
taki sposób obcinając zasięgi.
Pamiętajcie, że zawsze testując nowe rozwiązanie musicie właśnie sprawdzić, czy
nie wpływa to po prostu na jakość Waszej pracy.
Bo może się tak zdarzyć, że akurat u Was, u Waszych klientów, na Waszych kontach
okaże się, że nie ma z tym problemów.
Pamiętajcie też, że te narzędzia bardzo szybkim tempie ewoluują, rozwijają
się, dostają kolejne aktualizacje.
Więc to, co dzieje się w tym tygodniu, że na przykład wasz TikTok z zasięgów
kilkusettysięcznych spadł do kilkutysięcznych, może okazać się za dwa
tygodnie, że to już nie ma miejsca i te zasięgi wróciły do normy.
Pamiętajcie też, że zawsze dla twórców danej platformy, na przykład TikToka,
Facebooka, Instagrama ważne jest, żebyście spędzali czas na danej platformie.
Więc czasem właśnie polityką narzędzi, tego typu polityką social mediów po prostu
jest ukrócanie zasięgów, ukrócenie postów, które są wrzucane właśnie w sposób
automatyczny po API, bo jednak w momencie, w którym wrzucicie coś automatycznie, to
siłą rzeczy nie wchodzicie na daną platformę, nie spędzacie w niej czasu, nie
widzicie reklam, co jednoznacznie przekłada się na spadek po prostu zysków,
na przykład Facebooka czy TikToka.
Jeszcze jednym podejściem, które można mieć do tego zagadnienia, jest połączenie
się z API konkretnych narzędzi.
To jest coś, co bardzo często my proponujemy naszym klientom, ponieważ jest
to dużo bardziej bezpieczne, ale też właśnie dużo mniej obcina zasięgi.
Przynajmniej z naszego doświadczenia tak wynika.
Na pewno pamiętacie z poprzednich modułów, kiedy pokazywaliśmy Wam
zapytania HTTP, dokumentację API.
To właśnie nasze social media, tak naprawdę wszystkie, które istnieją na
rynku, mają też możliwość podłączenia się po API i swoją dokumentację.
Jest to natomiast temat dla bardziej zaawansowanych twórców automatyzacji,
którzy w API, w zapytaniach HTTP i w dokumentacjach poruszają się naprawdę
biegle, ponieważ w związku z tym, że mamy do czynienia bardzo często z przesyłem
właśnie zdjęć czy form video, ta dokumentacja jest bardzo zagmatwana, jest
dość trudna do zrozumienia i potem połączenie się z tymi narzędziami, bo
właśnie przez to, że to są social media, jest dużo wymieniania danych i tak dalej.
Do części social mediów dość trudno jest się połączyć i w ogóle zgodę na połączenie
się z takim API dość ciężko uzyskać.
Dlatego my w tym naszym kursie.
W naszych modułach skupimy się na połączeniu przez Buffera.
Przejdźmy teraz do mojego komputera.
Pokażę Ci te 3 aplikacje, czyli Pablera, Buffera i Hotsiuta oraz przykładową
dokumentację API LinkedIna.
Zacznijmy w takim razie od Hot Siuta.
Jeżeli chodzi o to narzędzie, to nie będę pokazywać Wam jego interfejsu.
Przejdziemy sobie tylko przez stronę internetową, ponieważ jest to
najrzadziej używane w Polsce.
Narzędzie jest jak na rynek polski bardzo drogie, a nie wykracza swoimi ficzerami
zbytnio ponad to, co możemy dostać w papierze i w Bufferze, które pokażę
już Wam od środka jak wyglądają.
Więc jeżeli chodzi o to narzędzie, to mamy standardowe ficzery, którymi są oczywiście
publikowanie i planowanie publikacji.
Mamy analitykę social mediów, możemy sobie sprawdzać, w jaki sposób
nasze social media wpływają.
Możemy sobie sprawdzać w jakiś sposób na przykład czas czy opis naszych wpisów
wpływają właśnie na zasięgi, kiedy jest najlepszy czas na publikowanie
naszych treści i tak dalej.
Mają też wbudowany API, które pozwala nam na wspieranie naszych
publikacji właśnie za pomocą AI.
Jest oczywiście feature best time to post, czyli po prostu wybieranie najlepszego
czasu dla naszych odbiorców na to, żeby z naszymi treściami się zapoznać
i parę różnych rzeczy.
Tak jak mówiłam, na przykład mamy tutaj też możliwość podłączenia swojej skrzynki,
dzięki czemu mamy wszystkie nasze wiadomości z odbiorcami w jednym miejscu.
To jest dość ciekawa funkcja, ponieważ właśnie pozwala nam nie wychodzić
z Houta, żeby móc porozumiewać się z naszymi odbiorcami.
Jeżeli chodzi o to, jakie możemy tutaj podłączyć social media, bo to jest też
istotne i w zależności od różnych narzędzi trochę się to może różnić.
Tutaj możemy podłączyć Instagrama, Facebooka, TikToka i CSa, czyli tak
naprawdę Twittera, YouTube'a, LinkedIna i Pinteresta.
Jeżeli chodzi o Hotta, możemy sobie tutaj podpiąć jeszcze inne Tule,
na przykład wizytówkę naszej firmy czy naszego Drive'a i różne inne rzeczy,
ale działa on dosłownie na takiej samej zasadzie jak narzędzia,
które zaraz Wam pokażę.
Jeżeli chodzi o pricing, to to jest coś, co dość mocno wyklucza Hotta, przynajmniej
moim zdaniem właśnie z użytkowania go, ponieważ tutaj na start, jeżeli chcemy w
ogóle z niego korzystać, musimy płacić 100 dolarów miesięcznie i mamy wtedy jednego
usera i 10 podpiętych social mediów.
Jeżeli mamy wielu klientów i wiele ich social mediów, no to w takim przypadku
właśnie hot spot staje się już dość mocno nieopłacalny.
Aktualnie na ekranie mamy właśnie naszego Pablera, czyli drugą z aplikacji,
które chcę Wam dzisiaj pokazać.
Tutaj już widzimy interfejs, który pozwala nam w pierwszej kolejności właśnie na
stworzenie naszego posta, ale coś, co ja chcę Wam pokazać i coś co
jest moim zdaniem kwintesencją tych aplikacji.
To jest właśnie widok kalendarza.
Możemy go sobie przestawić na widok miesięczny.
I mamy tutaj właśnie podgląd na cały miesiąc naszych publikacji.
To jest dość istotne i oczywiście tutaj mam testowe konto, więc nic tu nie ma, ale
właśnie w każdym tym okienku mógłby być jakiś nasz zaplanowany post,
co wiąże się z tym, że właśnie możemy sobie stworzyć na wiele, wiele, wiele
miesięcy do przodu publikacje bez konieczności pamiętania
o ich wrzuceniu i propagacji.
Mamy tutaj także wątek analityczny, natomiast tutaj jest on w planie płatnym,
którego nie mam, ponieważ mam po prostu swój free trial.
Jeżeli chodzi o social media, które możemy tutaj podłączyć, to mamy tutaj
Facebooka, Instagrama, TikToka, Twittera.
Mamy tutaj tressa, czego nie było na przykład w Hattie.
Jak widzieliście, mamy Mastodona, LinkedIna, Pinteresta, właśnie Google to
jest moja firma YouTube'a, WordPressa i Telegrama.
Czyli, jak widzicie tutaj na przykład Pabler, mimo że jest dużo tańszy niż hot
suit i teoretycznie dużo mniej rozwinięty, to mamy tutaj tressa, mamy WordPressa i
mamy Telegrama, więc nawet jeżeli chcemy wstawiać posty na bloga na naszą stronę,
możemy tutaj też robić to za pomocą pablera.
Jeżeli chodzi o cennik pablera, bo wiem, że to też może być coś co
Was ciekawi, to tutaj tak.
Jeżeli chodzi o plan bezpłatny, na którym aktualnie stoi to moje konto, to jest to
trzy konta, trzy podłączone social media do danego konta.
Ale tutaj mamy znowu ograniczenie tego, że możemy zaplanować tylko 10 publikacji i
mieć 25 zaserwowanych wersji roboczych.
Jeżeli chodzi o plan profesjonalny, który tak naprawdę
w większości z Was wystarczy, bo na przykład tutaj w planie biznesowym mamy
znowu AI, mamy analitykę i jest tu trochę więcej rozwiniętych funkcji.
No to zaczyna się od 48 zł miesięcznie i tutaj już mamy to właśnie w złotówkach.
I możemy sobie tutaj wybierać nieograniczoną ilość kont, już
dostosowując to pod nasze potrzeby.
Ale jak widzicie każde kolejne konto jest już dużo tańsze niż na przykład 10 kont.
Choć jeżeli chodzi o plan biznesowy, no to on narasta analogicznie, ponieważ no
jest tutaj po prostu więcej feature'ów.
Aktualnie na ekranie mamy Buffera, czyli moje osobiście ulubione
narzędzie do publikacji treści.
Jak widzicie również tak jak w papierze, jest tutaj przejrzysty interfejs, który
pozwala nam na podgląd zarówno tygodniowy, jak i miesięczny naszego kalendarza.
Tu jest naprawdę analogicznie.
Mamy zakładkę analityki, która jest dostępna już w bezpłatnym planie, więc
wszystkie posty, które wrzucimy przez Buffera one są wliczane automatycznie do
analityki, więc nie musimy płacić po prostu planu płatnego, żeby tę
analitykę posiadać.
Chcąc stworzyć jakiś post, musimy po prostu nacisnąć Create post.
Tutaj akurat mam podpięty nasz Instagram Work, na który serdecznie
zapraszam Przy okazji.
A właśnie mam tutaj go podpiętego, bo po prostu robiłam na nim też testy.
Możemy tutaj wrzucać posty, możemy wrzucać realsy, możemy również wrzucać
InstaStories, co jest dość istotne, ponieważ właśnie przez bardzo długi czas
takie narzędzia nie umożliwiały tego.
Natomiast teraz już jest to możliwe.
Pamiętajcie jednak, że żeby wrzucić InstaStories właśnie przez takie
narzędzie, nie będziecie mogli dodawać różnych oznaczeń tagów, na przykład
lokalizacji czy akurat oznaczać ludzi. Można.
Natomiast nie można właśnie oznaczać lokalizacji i dodawać jakichś
customowych instagramowych naklejek.
Więc wszystkie te funkcje, które mamy faktycznie w apce Instagrama,
niestety tutaj nie obowiązują.
Natomiast jeżeli chce ktoś wrzucić po prostu jakąś ładną grafikę, zdjęcia
albo po prostu chcecie wrzucać stories bez konieczności wchodzenia na
telefon, to jest to dobra opcja.
Tak samo z LSami.
Tutaj nie ma niestety wszystkich funkcji, które są wbudowane w apkę Instagrama.
Natomiast zarówno Buffer, Public czy Hot site tych opcji nam nie zastąpią, co
po prostu publikacja przez telefon.
Dlatego jeżeli obrabiacie np.
Realsy z poziomu Instagrama, to lepiej będzie zostawić to właśnie
po prostu Instagramem.
I jeżeli chodzi o post, to tutaj tak samo możemy sobie użyć naszego asystenta AI,
który ma może nam pomóc właśnie w tworzeniu takich treści.
I jak widzicie tutaj też mam plan bezpłatny i jest on dostępny bezpłatnie.
Dlatego właśnie lubię Buffer, bo znowu tutaj do trzech
podłączonych social mediów.
Jest on bezpłatny, ale zawiera dużo więcej feature'ów w tym planie bezpłatnym, jak
hotspot, który w ogóle go nie ma, czy Pabler, który ma go dość mocno okrojonego.
Możemy oczywiście wrzucić zdjęcie lub zdjęcia, możemy zostawić na
przykład pierwszy komentarz.
To akurat jest chyba w wersji płatnej.
Możemy zostawić lokalizację, oczywiście hasztagi, emotki i tak dalej,
a możemy też dodać tagi, ale też żeby łatwiej po prostu poruszać
się po narzędziu, po samym Bufferze.
I oczywiście możemy sobie tutaj nie będę teraz wrzucać,
bo będziemy to robić później.
Natomiast jeżeli wrzuciłabym tutaj jakieś zdjęcie, to mogłabym właśnie zaplanować
taki post lub właśnie sobie go zrobić w wersji roboczej.
I tutaj też mamy całkiem dobry podgląd na to, jak nasz post będzie wyglądać.
Na razie sobie to zrzucimy.
Więc tak naprawdę jeżeli chodzi o Buffer, to pokażę Wam jeszcze pricing.
Jeżeli chodzi o plany płatne Buffer a, to jak widzicie mamy tutaj różne opcje.
Natomiast tak naprawdę najtańszy plan, który zawiera bardzo dużo tych rzeczy,
których już potrzebujemy, czyli analitykę i zaangażowanie, jest
płatny 6 dolarów od jednego podłączonego social media, czyli na przykład jednego
konta na YouTubie, jednego konta na Instagramie czy jednego
konta na LinkedInie.
Jeżeli chodzi o to, jakie możemy podłączyć social media, to mamy tutaj Facebooka.
Mamy właśnie Google Moja Firma, Instagrama, LinkedIna, Mastodona.
Pinteresta, Shopify.
Tutaj na przykład mamy Shopify, TikToka, Twittera i YouTube'a.
Więc tak naprawdę z tych naszych trzech narzędzi najlepiej wypada
pod tym względem Publer.
Tak jak widzieliście, możliwości automatycznego publikowania, nawet bez
wykorzystania make table są dość mocno rozwinięte.
Dlaczego jednak chcę przekonać Was do tego, żebyście stworzyli swój
kalendarz publikacji w RTable?
Dlatego, że ma on sporo plusów, które wykraczają po prostu poza
automatyczne publikowanie.
Mając taką jedną bazę danych, którą zaraz będziemy sobie tworzyć właśnie w RTable
czy w Notion, czy nawet w Excelu, jeżeli preferujecie taki sposób.
Natomiast my się będziemy opierać akurat o RTable, macie możliwość
lepszej kontroli nad treściami.
Wyobraźcie sobie, że macie wszystkie posty, które wrzuciliście na przestrzeni
waszych ostatnich 5 lat dla Was i dla Waszych klientów.
Wasi klienci mają wszystkie posty, które opublikowali przez ostatnich
5 lat w jednym miejscu.
Pozwala Wam to lepiej planować to, co będziecie publikować w przyszłości.
Pozwala Wam też to na dużo łatwiejsze recykling treści, ponieważ
treść raz stworzona np.
3 4 lata temu może być odświeżona, ponieważ np.
Zmieniły się trendy, zmieniło się coś w narzędziach, zmieniło się coś na rynku, co
pozwala Wam użyć jednej publikacji, przerobić ją delikatnie pod obowiązujące
obecnie standardy i opublikować ją ponownie.
Właśnie dzięki temu, że mamy takie jedno źródło prawdy o publikacjach na social
media, możemy w bardzo łatwy sposób chociażby wymienić
hashtagi na słowa kluczowe.
Teraz był ten boom na Instagramie, że wszyscy przestali używać hashtagów, a
zaczęli używać słów kluczowych, oddzielonych kropeczkami, przecinkami
bądź niczym nie oddzielone.
Wyobraźcie sobie, gdybyście mogli wszystkie Wasze posty, posty waszych
klientów, które były opublikowane nawet 3 4 lata temu.
Trochę powrócić do życia ponownie.
Właśnie zmieniać hasztagi na słowa kluczowe.
Taka jedna baza danych, w której macie wszystkie treści, wszystkie hasztagi,
których używaliście zdjęcia pozwala Wam tak naprawdę posiadać
jeden przycisk, do którego przepchnięcie, jedną automatyzację, która będzie zbierać
wszystkie posty, które opublikowaliście i zmieniać ich fragmenty.
Tak samo można robić chociażby z miniaturkami na YouTubie.
Zmieniły się trendy.
Te miniatury są już trochę inne.
Chcecie coś podmienić albo skorzystać z ładniejszego szablonu?
Nic straconego, Macie wszystkie miniatury z waszego YouTube'a po prostu w jednym
miejscu w Airtable i wszystkie miniatury na YouTubie generują się na nowo pod nowy
szablon i wrzucają jeszcze raz do obecnych publikacji.
Dzięki takiej jednej bazie możecie także mieć podpiętego czata GPT
wprost w Wasze Publikację.
Wyobraźcie sobie, bo tak jak pokazywałam Wam Pablera czy Buffera, oni mają
możliwość generowania części rzeczy za pomocą AI.
Natomiast chcecie mieć swoje własne osobiste projekty.
Chcecie generować części grafik z pomocą automatyzacji i z pomocą właśnie AI?
Nic prostszego.
Dzięki właśnie takiemu stworzeniu sobie jednej bazy w Airtable mamy możliwość
przypięcia pod przyciskiem, guzikiem, bądź po prostu pod checkboxa użycia asystenta
AI, który będzie pracował dosłownie tak, jak sami go zaprogramujecie.
Możecie też jednym przyciskiem generować grafiki z szablonu i wyobraźcie sobie, że
większość tej grafiki na przykład jest na podstawie zdjęcia, które jednak jest
w jakiś sposób przerabiane przez dali.
Gdybyście chcieli robić to ręcznie, zajęłoby Wam to kilka, kilkanaście,
może nawet kilkadziesiąt minut.
Za pomocą automatyzacji, która właśnie zbiera w jednym miejscu
wszystko o Waszych publikacjach.
Możecie mieć to w przeciągu kilku lub kilkunastu sekund.
Trochę jeszcze o tym recyklingu treści połączonym ze sztuczną inteligencją.
Wyobraźcie sobie, że napisaliście post na LinkedIn.
Jest on super genialny, bardzo dobrze się podniósł i chcecie go też przerobić na
przykład na treść, na X, na Facebooka i na Instagrama.
W takim wypadku musielibyście otworzyć wszystkie te platformy po kolei.
Przepisywać ten tekst w taki sposób, że w jednych social mediach możemy go
skrócić, w innych trochę wydłużyć.
Rozbić na przykład na poszczególne banki.
Do wątku dodać jakąś grafikę, bo na przykład na Instagrama
wymagana jest grafika.
I to wszystko zajęło by Wam strzelam około nawet dwóch godzin.
Jednak kiedy mamy taką bazę wiedzy o naszych publikacjach, bazę wszystkich
publikacji możemy za pomocą jednego kliknięcia i właśnie sztucznej
inteligencji przegenerować dany wpis tak, żeby właśnie był gotowy do publikacji na
innych social mediach, a drugim przyciskiem po prostu go opublikować.
Mam nadzieję, że wystarczająco przekonałam Was do tego, że stworzenie takiego
kalendarza, publikacji i w ogóle bazy danych publikacji jest dobrym pomysłem.
Szczególnie jeżeli publikujemy dużo często, a tym bardziej, jeżeli publikujemy
nie tylko dla siebie, ale dla innych.
Więc w tym momencie zapraszam Was znów do mojego komputera i będziemy
sobie taką bazę tworzyć.
Na początek stworzymy sobie wszystkie konta, które będą nam potrzebne, więc
musimy tak naprawdę odpalić sobie Buffera Make i Airtable.
Zaczynając od Airtable, bo jest to bardzo prosta sprawa.
Wystarczy, że możemy sobie Singapur for free i możemy zalogować się Googlem.
Ja polecam właśnie logowanie się Googlem, ponieważ jest to najprostsze,
ale też bardzo bezpieczne.
Więc jeżeli chodzi o Airtable to logujemy się Googlem.
Następnie musimy.
To już nie będę Wam pokazywać, bo mam stworzone konto na
potrzeby naszego nagrania.
Natomiast musimy wtedy przeklikać się po prostu dla celów statystycznych.
Zbieram informacje takiej z jakiej jesteście branży, skąd
poznaliście RTable i tak dalej.
I tworzymy swoją pierwszą bazę.
Jeżeli chodzi o make, to pewnie w opisie do tej lekcji będzie zostawiony link
afiliacyjny, który pozwala nam na odebranie pierwszego planu pierwszego
miesiąca planu Pro za darmo.
Ja też sobie z takiego skorzystam jeżeli chodzi i jakby po wyjściu z tego linka
zobaczymy coś takiego, znowu możemy się zalogować Googlem,
Facebookiem bądź GitHubem.
Natomiast ja tu stworzę osobne konto i niech to się będzie nazywało Eduweb,
bo jesteśmy na FB i mamy alias.
Tak, hasło Stworzymy sobie hasło jesteśmy w Polsce i ważne, żeby wybrać region Unii
Europejskiej, ponieważ po pierwsze wtedy jesteśmy zgodnie z GDPR em, a po drugie
mail działa dużo szybciej i możemy się zalogować.
Aha, nie zweryfikowałam, że nie jestem robotem.
O właśnie. I mając to wszystko możemy się zalogować.
I teraz zaraz sprawdzę sobie maila i do Was wrócę.
Mam już skopiowany link do mojej weryfikacji.
Tu wyskoczył mi error, ponieważ nie kliknęłam go bezpośrednio z maila.
Natomiast jak zaloguję się na moje konto to już jesteśmy zalogowani.
I tutaj znowu musimy wypełnić krótką ankietę dla celów statystycznych.
Co robimy?
Możemy dodać, że jesteśmy freelancerem, robimy social media i nie mam żadnego
doświadczenia w robieniu automatyzacji.
Na przykład robimy YouTube'a.
To nie ma absolutnie żadnego znaczenia, co tutaj klikniemy.
Po zalogowaniu się właśnie mamy tutaj nasz panel.
Oczywiście będzie chciał nam wrzucić samouczek.
Możemy go przeklikać, możemy go nie przeklikiwać.
I jak widzicie, mamy tutaj nasz plan Pro, czyli mamy 10 tysięcy operacji
miesięcznie właśnie do wykorzystania.
I na ten moment to wszystko, co musimy zrobić z naszym lejkiem.
Mamy już tabelę. Mamy mapkę.
Przejdźmy teraz do Buffera.
Żeby założyć Buffera musimy wejść na stronę Buffera i kliknąć Get started now.
Podać maila. Znowu sobie założę na tego maila.
Dobra, tu musimy sprawdzić moją przeglądarkę.
Wszystko jest ok i możemy sobie od razu tutaj.
To jest dość istotne połączyć nasz kanał.
My będziemy sobie korzystać z myślę, że z LinkedIna i z Instagrama,
tak żeby pokazać Wam dwa różne motywy.
Więc podłączamy naszego LinkedIna i musimy się na LinkedIna zalogować, więc
zaraz do was wrócę, jak się zaloguję.
Tak jak widzicie, jestem już zalogowany na LinkedIna i teraz Buffer chce
dostać pewne uprawnienia.
Oczywiście pozwolimy mu na to i mamy już podpięty nasz
istniejący profil na LinkedInie.
I tak, i połączymy sobie od razu inny kanał.
Połączymy sobie Instagrama i musimy znowu zalogować się na Facebooka.
Możemy zezwolić na pliki cookies.
Logujemy się na Facebooka i jak już się zaloguję, to zaraz do Was wrócę.
Jak widzicie jestem już zalogowana.
Klikamy sobie Kontynuuj jako Julia i zaraz tutaj będę miała do wyboru różne konta.
Tak, tutaj akurat mam Brungart.
To jest nasza inna firma z doniczkami, natomiast wykorzystamy ją sobie tutaj do
celów pokazowych, więc mogę sobie tutaj to dodać.
I jak widzicie mam połączony swój prywatny profil na LinkedInie oraz Instagram
Brungardu i to tak naprawdę, jeżeli chodzi o tę część.
To tyle.
Mamy kontener Stable, mamy konto na Macu i mamy konto na Bufferze.
Mam już Airtable, wchodzimy sobie na jego stronę główną i zaczynamy
od pustej tabeli.
Oczywiście tabelę najlepiej na początku nazwać.
Nazwiemy ją sobie Publikacje na social media.
Damy jej kolor.
Niech ma taki niebieski kolor, to sobie zawsze zamykamy.
Ja z tego raczej nigdy nie korzystam, tak samo jak nie korzystam z samouczka.
Ale ok. I mamy naszą pierwszą pustą tabelę.
I teraz z tej tabeli stworzymy tak naprawdę naszą bazę danych.
Od razu mówię, że nie będę jej jakoś bardzo rozbudowywać już na tym poziomie,
ponieważ będę chciała zrobić tylko kolumny, które pozwolą nam na publikacje
na LinkedInie, publikacje na Instagramie.
Tworzenie automatyczne grafik, czyli generowanie, generowanie grafik za pomocą
sztucznej inteligencji oraz generowanie tekstów za pomocą sztucznej inteligencji i
skracanie i wydłużanie tekstów na poszczególne platformy
pomiędzy LinkedIn'em i Instagramem.
Jeżeli będziecie mieć większe potrzeby, to oczywiście możecie to
sobie z czasem rozbudować.
Ale też wiem, że gdybym zasypała Was teraz bazą 50 kolumn,
ciężko byłoby Wam się do tego wdrożyć.
Dlatego zaczniemy sobie powoli, na spokojnie, od początku.
Pierwsze co robię zawsze kiedy wchodzę w RTable to usuwam tutaj te kolumny.
One są nam w tym momencie do niczego niepotrzebne.
Okej, parę słów dla osób, które nigdy z tabel nie korzystały.
RTable to jest tak naprawdę taki Excel na sterydach, pozwalający nam na budowanie
arkuszy, budowanie bazy danych, budowanie również automatyzacji oraz interfejsów,
wykresów, szablonów i tak dalej.
Właśnie z poziomu jednego narzędzia.
Jeżeli chodzi o to, jakie typy danych, bo obracamy się tutaj na typach danych,
typów, typach, po prostu tego co wpisujemy, to każda kolumna
ma swój określony typ danych.
Jak widzicie ta kolumna, która nam tutaj została to jest po prostu singleline
text, czyli pojedyncza linia tekstu.
Jak sobie wpiszemy tutaj i zaczniemy wpisywać tekst, to jak widzicie
to zawsze będzie pojedyncze.
Może być nieskończenie długie, natomiast zawsze to będzie pojedynczy
tekst, pojedyncza linijka.
Mamy także coś takiego jak long tekst, który pozwala nam też na formatowanie,
którego będziemy używać właśnie w przypadku naszych wpisów.
Który pozwala już nam na dłuższy tekst.
Jak widzicie, możemy robić sobie entery, możemy robić sobie różne rzeczy i on
faktycznie pozostawia to formatowanie, które mu damy.
Możemy mieć także załączniki, attachmenty, które są po prostu plikami.
To nam się bardzo przyda, ponieważ te właśnie atramenty to będą nasze zdjęcia,
nasze grafiki, które będziemy tworzyć, wrzucać bądź generować.
Mamy checkboxa, który jest po prostu checkboxem, który
może nam wywoływać na przykład jakąś automatyzację.
Na przykład zaznaczenie checkboxa przy szkicu naszego posta może sprawić, że
automatyzacja weźmie go już jako post do publikacji.
Chociażby mamy coś takiego jak Select i multiselect.
Pewnie domyślacie się o co chodzi.
Mamy po prostu różne opcje.
W single Select możemy wybrać tylko jedną z nich.
W Multiselect możemy wybrać wiele.
Mamy potem użytkownika, czyli usera, bo możemy oznaczać kto jest np.
Za dany wiersz odpowiedzialny mamy datę, mamy numer telefonu.
Mamy adres email. Mamy link.
Mamy po prostu numer.
Mamy także walutę.
Mamy procenty.
Mamy czas trwania.
Na przykład ile coś trwa.
Mamy coś takiego jak rating, który możemy sobie w różny sposób zaznaczyć i różną
ilość maksymalnych gwiazdeczek chociażby dać.
I możemy sobie coś robić właśnie w taki sposób.
Dalej mamy formuły do formuł dojdziemy i przejdziemy, bo to jest
bardziej skomplikowana sprawa.
Pokażę Wam też dokumentację.
Tabelę, która zawiera wszystkie możliwe formuły i mamy kilka trochę bardziej
zaawansowanych rzeczy, do których w tym momencie nie musimy przechodzić.
One są na tyle trudne, że ciężko byłoby wyjaśnić je w bardzo krótki sposób i są
związane z bardziej rozbudowanymi bazami.
Natomiast coś, co jeszcze jest dość istotne, to jest przycisk.
Z niego będziemy korzystać, który wywołuje nam daną czynność.
W tym przypadku będzie nam wywoływał chociażby nasze zapytanie do
chatgpt czy wygenerowanie obrazka.
I wygląda on w taki sposób.
I mamy po prostu przycisk, który w tym momencie nic nie robi.
W tej części pokażę Wam i stworzymy sobie tylko te kolumny, które będą nam potrzebne
do połączenia Airtable z naszym bufferem poprzez maskę właśnie.
Natomiast w następnych lekcjach, w następnych częściach naszego kursu
dowiecie się i też stworzymy sobie bardziej rozbudowaną bazę danych właśnie
do połączenia z czatem GPT oraz do połączenia z API Template.
Więc zaczynając od naszej bazy potrzebujemy na początek czegoś.
Zawsze nasza pierwsza kolumna musi być unikatowa, musi określać konkretnie
jeden wiersz, który mamy w naszej tabeli.
Dlatego najlepiej zrobić na przykład formułę, która będzie połączeniem
chociażby daty statusu i social media, na którym to leci,
albo właśnie tak, jak my sobie zrobimy.
W tym przypadku naszym rekord ID musimy sobie teraz, bo jak zauważycie,
tutaj nie mamy wszystkich dostępnych właśnie typów danych,
natomiast mamy formułę i tutaj w tej formule, jeżeli chcemy właśnie mieć rekord
ID, rekord ID, to jest unikatowy, naprawdę unikatowy w skali całego
RTable ID danego wiersza.
Jeżeli posłużymy się potem w wywoływaniu danego właśnie wiersza, to będziemy
posługiwać się tym rekord ID, bo on właśnie ma zaszyte w sobie wszystkie
informacje na temat całego naszego wiersza w RTB wpisujemy sobie tutaj rekord ID.
Podpowiada nam to zawsze musimy zamknąć nawias.
I klikamy sobie save.
I tak jak widzicie wyskoczyły nam tu rzędy różnych literek, cyferek większych,
mniejszych, ale to jest ok. Tak właśnie ma być.
One są unikatowe.
Możemy sobie tutaj też zwiększać lub rozszerzać naszą.
Każdą z kolumn.
I teraz tak będziemy publikować na LinkedInie i będziemy publikować na
Instagramie, Więc musimy mieć możliwość wyboru, czy dana treść jest na LinkedIna,
czy dana treść jest na Instagrama, a może dana treść ma trafić w dwie różne opcje.
Tylko trochę zmieniona, więc musimy zrobić sobie multiselect.
I w tym momencie mamy LinkedIn i mamy Instagram.
Jak widzicie, tylko tutaj musimy nadać sobie faktycznie nazwę.
Czyli gdzie?
Gdzie publikacje?
I tutaj mamy możliwość wyboru LinkedIna i Instagrama naraz lub również tylko
jednej opcji, bo jest też taka możliwość.
Następnie musimy mieć przynajmniej do publikacji na Instagramie, ale czasem też
na LinkedInie zdjęcia, więc musimy mieć właśnie nasz attachment,
czyli tag grafika, grafika i, czyli nasza grafika na Instagram i drugi attachment.
Grafika, gra.
Grafika i g.
No bo możemy mieć tak, że czasem na LinkedInie będzie grafika, ale też
nie musi jej być znowu na LinkedInie.
Musi być ona zawsze mogą być one takie same, ale nie muszą.
Mogą się w pewien sposób różnić.
Więc tutaj mamy te niuanse, które sprawiają, że po prostu
potrzebujemy tych dwóch pól.
Następnie oczywiście mamy tekst.
Zrobimy sobie z tego long tekst. I teraz tak.
Treść Tak, treść.
I jak już idziemy tą kolejnością.
Zaznaczmy sobie tutaj Enable rich formating.
Bo będziemy mogli sobie robić chociażby listy punktowane i tego typu rzeczy.
I treść.
Treść i g.
I znowu enable rich formating.
Coś, co musimy jeszcze robić.
Coś, co musimy jeszcze mieć.
To są tak naprawdę słowa kluczowe, więc możemy sobie tutaj zrobić
Singleline, TextSingleline text.
I nasze słowa kluczowe w tym momencie i na LinkedInie, i na
Instagramie bardziej opierają się właśnie o słowach kluczowych niż o hasztagach.
Natomiast też możemy zawsze zrobić tutaj zamiast słów kluczowych
hasztagi i też będzie ok.
Natomiast mamy nasze słowa kluczowe, czyli tak, żeby opublikować na LinkedIn.
Nie potrzebujemy treści, potrzebujemy grafiki i musimy wiedzieć, kiedy mamy
to opublikować, więc potrzebujemy daty.
Daty, która mamy tutaj i mamy.
Data publikacji.
Tak, wybieramy sobie tutaj.
Ja zawsze sobie wybieram tą europejską, czyli żeby był dzień, miesiąc i rok i
musimy sobie w 24 godzinnym formacie lub 12 godzinnym.
Jeżeli tak preferujecie właśnie zrobić to, żebyśmy mogli dodawać godzinę.
Bo co nam po tym, że dodamy tylko dzień?
Musimy wiedzieć, o której dokładnie to się opublikuje, Więc mamy naszą datę
publikacji i jak sobie tutaj wrzucimy.
Możemy na przykład wrzucić sobie 16 16 stycznia o godzinie 12:00
i musimy mieć jeszcze status, bo nasza automatyzacja, która zaraz do tego
powstanie, musi wiedzieć, czy nasz wpis jest dopiero szkicem, jakimś planem,
pomysłem, Czy już można zabrać go i zaplanować?
Czy ma być do publikacji, czy może jest już opublikowany i po prostu ten wpis?
Ten post faktycznie już na naszych social mediach krąży.
A może jest zarchiwizowany, bo już na naszych social mediach nie jest.
Więc musimy po prostu zrobić jego status tak, żeby potem, żebyśmy my wiedzieli, co
się z danym postem dzieje, ale też żeby automatyzacja miała pełną
możliwość kontroli nad tym wpisem.
Więc mamy szkic.
Mamy szkic, mamy do publikacji.
Możemy sobie zrobić również w kolejce do publikacji.
Będzie to dla nas sygnał, że faktycznie w tym statusie wszystkie wpisy są już
zakolejkowane do publikacji i kiedy odpalimy sobie naszego Buffera,
faktycznie one się tam znajdą.
Mamy oczywiście status. Opublikowano.
Opublikowano albo opublikowane, to już opublikowane i mamy na przykład archiwum.
I mamy nasze archiwum.
Dobra, tworzymy sobie takie pole. Możemy.
Jak coś, to tak jak w Excelu.
Możemy sobie manipulować tymi kolumnami, więc możemy sobie przenieść status trochę
bliżej, żebyśmy wiedzieli na jakim dokładnie statusie to się znajduje.
Ok, teraz zanim jeszcze przejdziemy do Maćka i przejdziemy do tego, żeby
faktycznie te nasze publikacje trafiały bezpośrednio do Buffera, z tego poziomu
zróbmy trochę porządku jeszcze tutaj, w tej naszej bazie.
Więc jak widzicie, mamy tutaj tabelę, możemy ją sobie zmienić, jej
nazwę, na przykład na wpisy.
Mamy także coś takiego jak widoki.
Widzicie, widzicie tutaj różne widoki.
Zaraz do tego przejdziemy, Więc jeżeli chodzi o to, co jeszcze możemy tutaj
zrobić, to w przypadku osób, które na przykład publikują
dla wielu różnych twórców, nie tylko dla siebie czy dla swojej
firmy, w której pracujecie.
Możemy dodać kolejne tabele, bo na przykład tutaj może być wpisy klienta X,
a w kolejnej tabeli mogą być wpisy klienta Y.
I tak naprawdę możecie mieć to w jednym miejscu.
Też łatwo bardzo potem to ze sobą połączyć, ale właśnie tak, żebyście
mieli wszystko w jednym momencie.
Możemy również, jeżeli Waszym klientom zależy na tym, żeby ich dane nie leżały
jednak obok danych innych klientów, możemy stworzyć sobie, zduplikować tak naprawdę
całą tą bazę i właśnie podpiąć ją do innego klienta.
Tylko wtedy pamiętajcie o podpisywaniu odpowiednio tych tabel,
żebyście się w tym nie pogubili.
I tak naprawdę co musimy zrobić, to zrobimy sobie jeszcze widoki.
Tutaj jest nasz główny widok i nasz główny widok zakłada, że mamy tutaj
wszystkie wszystkie wpisy, które kiedykolwiek było
opublikowane, zaplanowane są już w kolejce i tak dalej.
Następnie możemy sobie stworzyć widok, który pokaże nam tylko te, które już
zostały do publikacji, właśnie wysłane do publikacji, bądź
czekają w kolejce na to, żeby zostać do tej publikacji wysłane.
Mamy tutaj coś takiego jak filtry.
I tutaj właśnie filtry pozwalają nam, jak sama nazwa wskazuje,
przefiltrować nasze rzeczy.
Chcemy tutaj, żeby nasz status był albo do publikacji, albo już w
kolejce do publikacji.
Więc klikamy sobie, że nasz status musi być jednym z do publikacji
i w kolejce do publikacji.
Jak widzicie nasze rekordy stąd zniknęły, ponieważ żaden z naszych tutaj wpisów się
no po prostu nie podlega pod ten status.
Tutaj sobie zmienimy jeszcze nazwę.
Natomiast jakbyśmy to zrobili w kolejce do publikacji, to jak
widzicie wpada nam tutaj.
Możemy sobie także sortować po dowolnym, po dowolnej kolumnie oraz grupować po
statusach, po selectach i single selectach.
Możemy także w każdym momencie, w zależności od widoku ukrywać bądź
pokazywać poszczególne kolumny.
Na przykład jeżeli mamy status do publikacji, to możemy nie chcieć na
przykład widzieć słów kluczowych, treści na LinkedInie i grafik.
Tylko gdzie jest, gdzie jest publikacja, jakie ma status i jakiej daty.
Możemy również to wszystko z powrotem pokazać.
Bardzo ciekawym widokiem jest także widok kalendarza.
Możemy sobie tutaj wrzucić, bo może on służyć nam za kalendarz publikacji.
I w tym momencie właśnie mamy taki podgląd na to, co jest po prostu wrzucane.
W momencie, w którym już sobie stworzymy kilka takich przykładowych wpisów, pokażę
Wam jak zrobić, żeby to wyglądało trochę lepiej.
Natomiast nigdy to nie będzie wyglądać super idealnie, tak żebyście mieli
wszystkie informacje dosłownie z podglądu tego kalendarza.
Natomiast jest to pomocne do tego, żeby właśnie panować trochę nad kolejnością
tych wpisów, bądź panować właśnie nad ich częstotliwością.
Ok, w takim razie mamy już nasze RTable, mamy nasze widoki.
Przechodzimy teraz do make, ponieważ właśnie make będzie takim naszym
spoiwem pomiędzy Airtable a Bufferem.
I tak jak widzieliście w poprzedniej części naszej lekcji, stworzyliśmy sobie
właśnie nasze konto, które w tym momencie jest puste.
Nic na nim jeszcze nie ma.
Jedynie samouczek może wyskakiwać gdzieś nam po prawej, po prawej stronie,
żeby stworzyć nasze pierwsze.
Nasz pierwszy scenariusz.
Musimy kliknąć sobie tutaj Create new scenario.
Pierwszą rzeczą, którą zawsze, zawsze robimy, jeżeli chodzi o tworzenie nowych
scenariuszy, to jest podpisanie ich.
W naszym przypadku ten scenariusz będzie Zaciągał dane o publikacjach z portable
i planował publikację w Bufferze.
Tak więc go nazwijmy.
Tak, mamy już to nazwane.
Po prostu wystarczy, że klikniemy na tutaj to białe pole i już
będziemy mieć to zapisane.
Co bardzo ważne, od razu ostrzegam i zaznaczam to na początku Jeżeli robicie
cokolwiek w Maku, wprowadzacie jakiekolwiek zmiany.
Pamiętajcie o tym, że MAK nie ma auto zapisu, a co za tym idzie
wszystkie zmiany, które np.
Przez przypadek zamknięcie zetnie wam się przeglądarka lub sam MAK wyrzuci buga.
Bo to się niestety czasem zdarza.
Pozostaną niezapisane.
Dlatego też w momencie, w którym już sobie coś stworzymy, co będzie działać
pamiętajcie o klikaniu albo Ctrl albo Commands bądź tutaj tej naszej dyskietki
tak żeby zapisać nasz scenariusz.
Zawsze wyskoczy Wam właśnie takie powiadomienie, że
scenariusz został zapisany.
Więc tak jak widzicie tutaj podpowiada nam myk, że musimy kliknąć w ten plusik.
I faktycznie tak jest.
Tylko zanim to zastanówmy się, czego my tak właściwie potrzebujemy.
Musimy zaciągnąć z RTable wszystkie wpisy, wszystkie nasze wiersze, wszystkie nasze
rekordy, które są w statusie do publikacji,
tak, żeby potem móc je przenieść do Buffera i zaznaczyć potem, że one są
już w kolejce do publikacji.
Więc od czego zaczynamy?
Musimy zacząć od Airtable.
Mamy airtable i musimy sobie.
Możemy sobie tutaj to zamknąć.
Musimy sobie wysterować wszystkie rekordy, ponieważ będziemy zbierać wszystkie
rekordy, które właśnie mają dany status.
Więc sortujemy sobie rekordy i tworzymy połączenie.
Wybieramy sobie o auf.
Tutaj sobie to nazywamy bądź nie.
Nie jest to wymagane i przeniesie nas na stronę Airtable, która pokaże nam właśnie,
że musimy dać odpowiednie pozwolenie.
Wybieramy sobie bazę.
Możemy zrobić, że wszystkie bazy zawsze będą miały pozwolenie na podłączenie się
z danym make em, bądź tylko tą konkretną.
My sobie weźmiemy tylko tą konkretną.
Dajemy jej pozwolenie na przejście i mamy nasze połączenie.
Wybieramy sobie bazę.
Wybieramy sobie nasze, naszą tabelę i tak naprawdę najlepiej byłoby, żebyśmy w
tym momencie przeszli jeszcze na chwilę do Airtable.
Tylko kliknijmy sobie ok, Przechodzimy do Airtable i tak naprawdę
tutaj do publikacji mamy w tym momencie statusy, które są w kolejce do
publikacji oraz do publikacji.
Tak, żeby było nam jak najprościej zrobić to w Maku.
Ustalmy, że tutaj do publikacji faktycznie są tylko te wpisy, które faktycznie make.
Musi do publikacji do Buffer zabrać, więc sobie to zróbmy w taki sposób.
I teraz możemy wziąć sobie.
Możemy sobie wziąć widok tylko do publikacji, który
już właśnie jest posortowany.
Limit możemy zwiększyć na przykład do 100 czy do 1000.
To zależy jak często będziemy wywoływać ten scenariusz, jak dużo
wpisów będziemy planować.
Nam na razie stówka spokojnie starczy.
Żeby odpalić taki scenariusz wystarczy, że klikniemy na niego, klikniemy tutaj.
Jeżeli chcemy go odpalić w całości.
Jeżeli chcemy odpalić tylko konkretny moduł.
Prawym przyciskiem myszy I run this module only.
Jak widzicie nie mamy tutaj nic. Dlaczego?
Dlatego, że tutaj też nie mamy nic.
Więc jakbyśmy sobie zrobili teraz taki testowy właśnie wpis.
Możemy na przykładzie tego, który tutaj mamy, ustalmy jego status
właśnie do publikacji.
Ustalmy, że będzie i na LinkedIn'ie, i na Instagramie publikowane.
Mamy tutaj grafikę.
Ja sobie pobrałam nawet logo Edueba na Instagrama i na LinkedIna.
Będzie taka sama treść na LinkedIna.
Na razie wrzućmy sobie po prostu jakieś lorem ipsum.
IPsum.
I tak samo tutaj, na IG.
Tutaj możemy sobie tą.
Drugą grafikę usunąć, Tak.
I słowa kluczowe np.
Biznes, automatyzacja.
Zostawmy takie dwa słowa kluczowe i niech naszą datą publikacji będzie.
Piątek o godzinie na przykład 16.05. Jak widzicie tutaj.
Jak widzicie, tutaj mamy właśnie ten nasz rekord, tą naszą.
Ten nasz wpis.
Więc możemy sobie jeszcze raz odpalić ten moduł.
I zobaczycie, że tutaj faktycznie dostaliśmy wszystkie dane na ten temat.
Czyli mamy naszą grafikę, mamy to gdzie jest publikacja.
I mamy treści, słowa kluczowe i tak dalej.
I teraz musimy zrobić tak naprawdę.
Podłączyć naszego buffera.
Więc szukamy sobie ffera, klikamy Buffera i robimy Create status update.
To nam wyskakuje samouczek.
I musimy znowu stworzyć connection.
To sobie klikamy.
Jesteśmy zalogowani na tej samej przeglądarce do Buffera, więc dajemy
po prostu zezwolenie na połączenie.
Jak widzicie mamy tutaj dwa profile Instagram i LinkedIn.
Można wybrać tak jak w naszym RTable jedno z nich lub oba lub też żadne.
Mamy tutaj też tekst.
Mamy tutaj to, czy on ma być opublikowany natychmiastowo albo dodany do
kolejki naprzód na koniec, albo o konkretnej godzinie i w konkretnej dacie.
I czy mamy jakiś właśnie plik, który jest grafiką?
Więc tak naprawdę, jak widzicie, w naszym przypadku to muszę.
Więc tak jak widzicie, w naszym przypadku mamy tutaj zarówno LinkedIna, jak
i Instagrama, Natomiast grafiki.
Wiadomo, że w tym przypadku nasze treści grafiki są tożsame,
Natomiast w większości przypadków te grafiki i te teksty takie same nie
będą, więc musimy tak naprawdę rozdzielić to na dwa różne scenariusze.
Mamy scenariusz, gdzie mamy publikacje?
Na LinkedInie mamy strony, gdzie mamy publikacje na Instagramie.
Mamy też scenariusz, gdzie te publikacje są obie.
Więc co musimy zrobić?
To musimy kliknąć sobie tutaj ten zielony flow Ctrl i wziąć router.
Router jest czymś takim, co pozwala nam tu sobie.
Możemy odpiąć na chwilę, podpiąć router i podpiąć go tutaj.
On pozwala nam robić rozgałęzienia naszych scenariuszy w zależności od nałożonych na
niego filtrów, więc możemy sobie zrobić znowu Create status Update.
Kliknijmy na razie ok.
I teraz tak z racji tego, że mamy różne możliwości właśnie Instagrama
i LinkedIna i one znajdują się tutaj.
Tutaj mamy naszą listę, która wewnątrz siebie posiada właśnie informację
o tym, gdzie jest ta publikacja.
Wiadomo, że gdybyśmy tych social mediów mieli podpiętych więcej,
tego byłoby więcej.
Mógłby być YouTube, TikTok i tak dalej, i tak dalej.
Natomiast w momencie, w którym chcemy właśnie zrobić sobie taki bardzo
przykładowy, prosty schemat tego, że mamy publikacje na Instagramie i na LinkedInie,
musimy sprawdzić, co zawiera tak naprawdę, gdzie publikacja, ta nasza lista.
I teraz mamy coś takiego tutaj jak właśnie filtry.
Więc sprawdzamy.
Jeżeli nasza lista z miejscami do publikacji zawiera,
czyli Contains Instagram.
Okej, jeżeli zawiera Instagram, to my tutaj w tym naszym Bufferze
będziemy publikować na Instagram.
Tutaj muszę cokolwiek wrzucić.
Na razie wrzucimy sobie erka.
Natomiast jeżeli nasza lista zawiera.
LinkedIn.
To w takim wypadku będziemy publikować właśnie na LinkedIna.
I to jest jakby taka pierwsza rzecz, którą musicie zrozumieć, to, że
jak działa router właśnie, że on nam pozwala robić to różnymi ścieżkami i to,
jak działają filtry, bo one właśnie nam definiują to, którą ścieżką
ten scenariusz pójdzie.
Pewnie zapytacie teraz, co jeśli mamy i Instagram, i LinkedIn?
W takim przypadku mamy coś takiego jak kolejność, którą to pójdzie.
Jak widzicie, najpierw pójdzie moduł z numerem 3, czyli ten buffer, który
jest przypisany do Instagrama, a potem pójdzie Buffer numer 2,
czyli ten z LinkedIn'em.
Natomiast jeżeli mamy zarówno Instagrama, jak i LinkedIna, to właśnie najpierw się
pójdzie zakolejkować ten wpis do Instagrama, a potem do LinkedIna.
Więc spokojnie oba te scenariusze przejdą.
I teraz tak naprawdę coś, co musimy zrobić,
to wrzucenie tutaj naszych zmiennych, bo tutaj za każdym razem będzie coś innego.
A co to będzie?
To będzie to, co wpiszemy sobie w tabelę, Więc nasz treść tutaj akurat
publikujemy na Instagrama.
Więc nasza treść jest na Instagrama i musimy to zaplanować na
konkretną datę i konkretną godzinę.
I data również jest.
Tutaj jest data publikacji, mamy zdjęcie, więc mamy też link do tego zdjęcia.
Tutaj mamy Instagrama.
Klikamy sobie tutaj grafika, Instagram i wrzucamy tutaj naszego URL a.
Jeżeli chodzi o tekst, to możemy również wrzucić na jego końcu słowa kluczowe, bo
mamy tekst, czyli naszą treść, ale mamy także nasze słowa kluczowe, które są na
końcu klikamy po prostu Enter i wrzucamy nasze słowa kluczowe.
Klikamy OK.
Co pozwoli nam to zapisać.
I analogicznie robimy to w publikacji na LinkedIna, czyli tutaj zamiast tekstu
wpisujemy sobie tą treść na LinkedIn.
Klikamy Enter i nasze słowa kluczowe.
Jeżeli będziemy chcieli je w jakiś sposób przerabiać, to polecam do tego na przykład
chat GPT, ale przejdziemy do tego w kolejnej lekcji.
I znowu mamy tutaj nasz zaplanowany wpis i mamy datę publikacji.
Tutaj bardzo ważna rzecz, bo mogą się pojawić głosy, że chcecie opublikować to o
innej godzinie na LinkedInie, o innej na Instagramie, o jeszcze innej na Facebooku.
To zostawiam Wam tutaj pełną dowolność w rozbudowywaniu sobie tej bazy danych.
Jeżeli faktycznie data publikacji jedna Wam nie wystarczy.
Wystarczy dodać sobie kolejną kolumnę z datą publikacji, na przykład opisaną jako
Facebook czy Instagram, tak żebyście mieli po prostu możliwość wyboru różnych dat.
Ale wracając już Domeyka mamy naszą datę i mamy nasze media, czyli tak
naprawdę naszą grafikę, nasze zdjęcie.
Musimy wrzucić do niej link tutaj oraz tutaj.
Mamy tutaj coś takiego jeszcze jak tam w Neil.
Natomiast możemy sobie to darować i klikamy OK.
Analogicznie muszę zrobić I analogicznie znowu tutaj nasze linki do grafik,
czyli tu mamy LinkedIn, grafika, LinkedIn, URL i link do image URL.
Klikamy okejkę i w tym momencie, kiedy sobie klikniemy tutaj Run once, to
zaraz pojawią nam się tutaj nasze wpisy.
Możemy to przetestować.
Jak widzicie jedna i druga wpadła nam tutaj.
Możemy sobie to otworzyć.
I tak jak widzicie, mamy tutaj naszą treść.
Mamy tutaj nasze słowa kluczowe i mamy naszą grafikę.
Oczywiście ona jest niedopasowana do wymiarów Instagrama, więc
tym się nie przejmujcie.
To jest jakby tylko pokazowe, że to faktycznie działa.
Nie chcę zapisywać żadnych zmian.
I tak samo na LinkedIna mamy naszą grafikę.
Lorem ipsum Business automatyzację.
Klikamy sobie save. Jak widzicie jest ona tutaj zaplanowana.
Klikamy sobie save.
Tylko, że w tym momencie my wiemy, że w Buffer już to jest, ale nie odzwierciedla
się to w naszym airtable, więc tak naprawdę musimy dodać sobie jeszcze musimy
updateować sobie nasz rekord w RTable.
Tak.
A żeby updateować rekord musimy dać kolejne uprawnienia do naszej bazy.
Ok, mamy już nasze uprawnienia.
Oczywiście wybieramy sobie tą naszą bazę.
Wybieramy sobie naszą tabelę z wpisami i tutaj w rekordzie ID
mamy tak naprawdę to właśnie ID.
Tutaj lub tutaj mamy rekord ID.
To już bez znaczenia co wpiszecie.
I teraz tak naprawdę nasz status już nie jest do publikacji,
tylko jest w kolejce do publikacji.
Tutaj nic nie zmieniamy, bo faktycznie nic się nie zmienia.
Natomiast mamy tutaj w kolejce do publikacji.
Możemy sobie sklonować ten moduł, umieścić go tutaj.
I jak widzicie mamy tutaj moduł, który również zadziała, więc w momencie, w
którym usuniemy sobie z bufora na chwilę te dwie publikacje.
Delete Confirm usuniemy sobie z Buffera te dwie publikacje.
Klikniemy jeszcze raz Run ONZ.
To w tym momencie po pierwsze znowu wpadły nam do Buffera, a po drugie zniknęły stąd,
a ich status zmienił się w kolejce do publikacji.
I w analogicznym skrócie tak naprawdę tak wyglądają właśnie połączenie
Airtable z Buffer em.
Oczywiście, tak jak mówiłam wcześniej, można to dużo bardziej rozwijać.
Możecie dodawać kolejne social media i automatyzować je za pomocą Buffera.
Jeżeli ktoś jest dużo bardziej zaawansowany i chce się pobawić też w API,
to również można to zrobić na przykład w tym miejscu, zamiast zamiast Buffera
mieć na przykład LinkedIna i mieć na przykład LinkedIna.
I tutaj możemy faktycznie wrzucać wpisy również po prostu w Maku,
więc mamy też taką możliwość.
Natomiast tutaj już musimy tworzyć osobny connection i właśnie w ten sposób możemy
publikować na naszych social mediach.