Sprawdź Swój Pomysł na Biznes
3 godz. 59 min · Biznes i Automatyzacje
Radosław CzahajdaUdział w tym kursie może ochronić przed popełnieniem bardzo kosztownych pomyłek - wprowadzeniem nowego produktu bez walidacji pomysłu biznesowego. Nieprzetestowanie pomysłu jest jedną z najprostszych ścieżek do porażki produktu i utraty czasu oraz pieniędzy. Wielu twórców popełniło ten błąd, ale na szczęście są sposoby, które mogą pomóc tego uniknąć. W trakcie kursu poznasz sposoby na to, aby stworzyć produkt, którego chcą odbiorcy, a Ty będziesz mógł realnie zarobić. Nie tylko dowiesz się, ale też w praktyce przetestujesz pomysł biznesowy. Będziesz mógł pracować na swoim własnym pomyśle, albo skorzystać z bazy pomysłów do przetestowania, które dla Ciebie przygotowaliśmy, aby wyciągnąć maksimum z kursu.
Czas: Przygotowaliśmy materiały skupiliśmy się na praktycznych aspektach testowania pomysłów biznesowych - zarówno produktów cyfrowych, jak i tradycyjnych, czy usług. Kurs pozwoli Ci na zastosowanie najlepszych praktyk testowania produktów, dzięki czemu będziesz mógł oszczędzić setki godzinPrzewagę: Wprowadzając na rynek produkt, lub usługę, która została przetestowana i zwalidowana, zapewniasz sobie “nieuczciwą przewagę”, ponieważ masz większą pewność, że produkt odniesie sukces. Wiesz, na jakie problemy odpowiada, wiesz, jakim językiem rozmawiać z potencjalnymi użytkownikami, znasz ich bolączki i potrzeby. To właśnie sposób na sukces!Wsparcie: Nie uczysz się sam, ale pod okiem doświadczonego mentora oraz wśród osób biorących udział w kursie. Spotykając problemy łatwiej rozwiązać je w grupie niż samodzielnie. Obecność innych sprzyja także znalezieniu przestrzeni na naukę nowych rzeczy.
Jeśli przynajmniej jeden z poniższych punktów opisuje Ciebie, to sygnał, że warto dołączyć do tego kursu:
Z poprzednich lekcji wiemy już, że warto
rozmawiać z naszymi klientami, warto ich poznawać.
To teraz porozmawiajmy o tym, co
konkretnie chcielibyśmy o nich wiedzieć, o czym w zasadzie mamy z nimi rozmawiać,
żeby ich lepiej zrozumieć i żeby stworzyć personę naszego klienta.
Na początek mam pytanie, na którym chciałbym, żebyście się
zastanowili przez chwilę, co jest ważne dla klientów marki TOMS.
Co może potencjalnie sprawiać, że ludzie wybierają buty akurat tej marki?
Jeżeli nie mieliście okazji wcześniej poznać tej marki, to
sekretem marki TOMS była jedną z pierwszych marek, która ma bardzo mocną
misję społeczną, która polega na tym, że jeżeli Ty kupisz parę tych butów, druga
para trafia do osoby potrzebującej z krajów rozwijających się.
Także osoby decydujące się na to, żeby zakupić akurat te buty,
które niektórym się podobają bardziej, innym mniej, może właśnie zdecydować się
przez to, że ta misja społeczna jest dla nich ważna i że czują, że pomogli komuś.
Mają realny wymiar tego, jak bardzo komuś
pomogli dzięki temu, że akurat podjęli taką, a nie inną decyzję zakupową.
I właśnie warto.
Kiedy pracujemy nad naszym pomysłem
biznesowym, warto zastanowić się, co będzie dla nas takim wyróżnikiem, co
sprawi, że akurat nas wybiorą nasi klienci.
Niekoniecznie musi to oznaczać, że każdy ma teraz tworzyć tak mocną misję
społeczną, chociaż oczywiście myślę, że świat byłby dzięki temu lepszy.
Ale pamiętajmy też, że mamy
nasz biznes przede wszystkim ma zarabiać, ma nam się zwracać.
Także jeżeliby to miało być dla nas
zbyt wymagające, to do tego oczywiście nie zachęcam.
Ale co w takim razie warto,
o co warto pytać naszych klientów?
Pierwszą rzeczą są dane demograficzne
wiek, miejsce zamieszkania czy jest to mała miejscowość czy duża, płeć.
Wszystkie te rzeczy, które pozwolą nam
później, kiedy będziemy już tworzyli reklamy, pozwolą nam lepiej targetować,
nasze reklamy i nie przepalać budżetów reklamowych.
Także zawsze, kiedy tworzymy te badania,
kiedy będziemy prowadzili badania ilościowe, warto o te rzeczy pytać po to,
żeby lepiej zrozumieć, kto tak naprawdę kupuje nasze produkty.
Po czasie te informacje będziemy zdobywali też z naszych
realnych wyników finansowych, z tego, kto na jakie adresy wysyłamy nasze paczki.
I między innymi w jednym projekcie w taki
sposób odkryłem, kto jest moim klientem przez to, że był to początkowo
produkt na całą Europę, ale po czasie, kiedy mieliśmy kilka tysięcy zakupów,
zobaczyliśmy, w których krajach faktycznie tych zakupów jest najwięcej i dalsze
działania marketingowe i logistyczne skierowaliśmy do tych krajów.
Także w różny sposób możemy tę demografię odkryć, ale ona pomoże nam podejmować
decyzje, do jakich ludzi chcemy dotrzeć, w jaki sposób.
Kolejnym elementem są dane psycho graficzne.
Są to wartości i są to potrzeby, wszelkiego rodzaju informacje, które
pozwolą nam lepiej zrozumieć, jakim człowiekiem są nasi klienci, jak wygląda
ich codzienne życie, co jest dla nich ważne w tym życiu.
Bo kiedy w taki sposób do tego
podejdziemy, kiedy będziemy rozumieli personę naszego klienta, tak jak rozumiemy
naszego przyjaciela, to wtedy dużo lepiej zrozumiemy też, w jaki sposób, jaką rolę
nasze produkty pełnią w ich życiu, kiedy z nich korzystają,
co może być dla nich ważne, kiedy będą decydowali się o tym, żeby ten produkt
zakupić. I te wszystkie informacje zbierzemy właśnie próbując lepiej zrozumieć
dane psychograficzne, realia życia naszego klienta.
Kolejnym etapem jest zrozumienie problemów i potrzeb.
O tym już trochę mówiliśmy, ale właśnie warto tutaj myśleć o tym dość szeroko.
Warto weryfikować, jak często np.
zderza się nasz klient z tym problemem, jak bardzo jest dla niego
istotny, ile jest warte rozwiązanie tego problemu.
Pytać dość szeroko.
Próbować dobrze zrozumieć cały kontekst
tego, jak ten problem, jak ta potrzeba wygląda.
Kolejnym etapem jest zrozumienie wpływu i
tego, co sprawia, że nasi klienci mają zaufanie do produktów.
Jakie osoby, jacy influencerzy wpływają na ich decyzje zakupowe?
Jakie osoby biorą udział w podejmowaniu decyzji o zakupie?
Bo warto pamiętać o tym, że w wielu przypadkach, zależnie od,
zwłaszcza jeżeli będziemy pracowali w
modelu B2B, to nie jedna osoba podejmuje decyzje.
Często jest tak, że jedna osoba podejmuje decyzje, inna osoba korzysta z naszego
produktu, jeszcze inna gdzieś tam uczestniczy pośrodku.
Czyli jest naszym tym gate keeper'em, z którym rozmawiamy, żeby o tym, żeby w
ogóle przedstawić naszemu potencjalnemu klientowi to, co mamy do zaoferowania.
I warto wiedzieć właśnie, jak te struktury wpływu wyglądają, co wpływa,
co decyduje o tym, że nasi klienci zdecydują się nam zaufać, zdecydują się
nam powierzyć swoje, swój czas, swoje pieniądze, żeby to właśnie z nami,
te swoje problemy i swoje potrzeby zaspokajać.
Kolejnym etapem jest zrozumienie zachowań zakupowych.
Do jakich sklepów chodzą nasi klienci?
W jaki sposób robią zakupy?
Gdzie, w którym momencie dnia korzystają z usług, które mamy do zaoferowania?
I przykładowo w jednym z takich projektów konsultacyjnych pracowałem z
salonem fryzjerskim, który postanowił zmienić trochę strukturę tego,
w jaki sposób będzie oferował swoje usługi.
I zamiast tak jak wszystkie salony, prowadzić działalność od 10 do 18, on
zdecydował się prowadzić je po godzinach pracy od 18 do 22.
Właśnie wtedy, kiedy ktoś kończąc pracę w korporacji czy
w jakimkolwiek innym urzędzie, czy jakimkolwiek innym miejscu, w którym mamy
te godziny pracy nieco bardziej unormowane, mógł skorzystać z tych usług,
a jednocześnie też, żeby ten salon nie musiał być otwarty całą
dobę, żeby nie wymagał tak dużego nakładu pracy.
To zrozumienie tego, w jaki sposób funkcjonuje na co dzień nasz klient, kiedy
potencjalnie korzysta lub może korzystać z naszych usług czy z naszych produktów,
gdzie chciałby je kupować, W jaki sposób kupuje produkty z podobnej kategorii
pozwolą nam lepiej podejmować decyzje logistyczne.
Kolejnym etapem jest zrozumienie wrażliwości na cenę naszego klienta.
Klienci są różni pod tym względem
i to nie do końca jest tak, że my musimy wszystkim im dogodzić.
Na wszystkie potrzeby i oczekiwania cenowe odpowiadać.
Niektórzy klienci oczekują dużych rabatów, oczekują zawsze wyszukują
kody zniżkowe, jeżeli wchodzą na nowy sklep.
Sam jestem takim klientem, a z kolei dla innych ta cena gra drugorzędną rolę.
Jeżeli np.
produkt będzie dostarczony bardzo szybko.
Mamy różne, różne sposoby podejmowania
tych decyzji, co jest dla nas ważne, jeżeli chodzi o cenę danego produktu.
I właśnie warto też o tym rozmawiać z klientami.
Warto pytać, weryfikować, w jaki sposób oni te decyzje
podejmują, ale też przede wszystkim zrozumieć, ile tak naprawdę nasz klient
jest w stanie zapłacić za to, co mamy mu do zaoferowania.
W jakich granicach jesteśmy w stanie się
poruszać, ustalając ceny naszych produktów i ewentualnie wprowadzając rabaty.
Kolejnym zagadnieniem jest poziom technologiczny.
To pozwoli nam ustalić, z jakich kanałów komunikacji możemy korzystać np.
w jakich mediach społecznościowych jest
najwięcej naszych klientów, z jakich urządzeń korzystają?
Czy powinniśmy skupić się bardziej na
reklamie mobilnej i na mobilnej wersji strony internetowej?
Bo właśnie w taki sposób najczęściej nasi klienci podejmują decyzje
zakupowe i właśnie przez te urządzenia robią regularnie zakupy, czy może jednak
są bardziej tradycyjni i korzystają dużo częściej z wersji przeglądarkowej i to ją
powinniśmy optymalizować i na niej się skupić w naszych działaniach.
Podsumowując, jest trochę rzeczy, o które powinniśmy pytać naszego klienta.
Po pierwsze dane demograficzne,
dane psychograficzne, określanie ich problemów i potrzeb.
Określanie struktury wpływu na decyzję zakupową, weryfikacja zachowań zakupowych,
wrażliwość na cenę i weryfikacja poziomu technologicznego naszego klienta.
To są rzeczy, o które ja realnie pytam. W internecie
szukając person znajdziecie jeszcze wiele innych pomysłów na to, o co warto pytać.
Możecie z tym eksperymentować i szukać własnego, własnej struktury.
Mi te konkretne pytania, te konkretne obszary pozwalają lepiej zrozumieć to, jak
powinien funkcjonować mój biznes i cała cała logistyka wokół
niego i jak powinien wyglądać mój docelowy produkt.
Coś, o czym warto pamiętać to to, że czasem nie mamy do końca racji.
Kto jest naszym klientem.
I tutaj ciekawym case'em jest
Lego, które kilka, może już kilkanaście lat temu postanowiło poeksplorować,
co by było jakby to dorośli bawili się Lego?
Weszły zestawy LEGO Technic, LEGO Architecture.
I w ten sposób powstała zupełnie nowa nisza zupełnie nowy rynek
konsumencki, który nie jest aż tak wrażliwy na cenę, który może za zestawy
wydać kilkaset złotych, a który będzie zaangażowanym klientem,
regularnie robiącym zakupy i uzupełniającym portfolio o dodatkowe
kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt procent przychodów rocznie.
Także warto o tym też myśleć, myśleć o tym, czy mamy rację, czy mieliśmy rację,
kiedy w pierwszym momencie określiliśmy,
kto jest naszym potencjalnym klientem, czy może jednak jest jakaś
grupa, którą pominęliśmy, a warto z nią sprawdzić i zweryfikować, czy jednak
nie byliby też zainteresowani tym, co mamy do zaoferowania i
czy też nie doświadczają problemu, który my jesteśmy w stanie dla nich rozwiązać.