Sprawdź Swój Pomysł na Biznes
3 godz. 59 min · Biznes i Automatyzacje
Radosław CzahajdaUdział w tym kursie może ochronić przed popełnieniem bardzo kosztownych pomyłek - wprowadzeniem nowego produktu bez walidacji pomysłu biznesowego. Nieprzetestowanie pomysłu jest jedną z najprostszych ścieżek do porażki produktu i utraty czasu oraz pieniędzy. Wielu twórców popełniło ten błąd, ale na szczęście są sposoby, które mogą pomóc tego uniknąć. W trakcie kursu poznasz sposoby na to, aby stworzyć produkt, którego chcą odbiorcy, a Ty będziesz mógł realnie zarobić. Nie tylko dowiesz się, ale też w praktyce przetestujesz pomysł biznesowy. Będziesz mógł pracować na swoim własnym pomyśle, albo skorzystać z bazy pomysłów do przetestowania, które dla Ciebie przygotowaliśmy, aby wyciągnąć maksimum z kursu.
Czas: Przygotowaliśmy materiały skupiliśmy się na praktycznych aspektach testowania pomysłów biznesowych - zarówno produktów cyfrowych, jak i tradycyjnych, czy usług. Kurs pozwoli Ci na zastosowanie najlepszych praktyk testowania produktów, dzięki czemu będziesz mógł oszczędzić setki godzinPrzewagę: Wprowadzając na rynek produkt, lub usługę, która została przetestowana i zwalidowana, zapewniasz sobie “nieuczciwą przewagę”, ponieważ masz większą pewność, że produkt odniesie sukces. Wiesz, na jakie problemy odpowiada, wiesz, jakim językiem rozmawiać z potencjalnymi użytkownikami, znasz ich bolączki i potrzeby. To właśnie sposób na sukces!Wsparcie: Nie uczysz się sam, ale pod okiem doświadczonego mentora oraz wśród osób biorących udział w kursie. Spotykając problemy łatwiej rozwiązać je w grupie niż samodzielnie. Obecność innych sprzyja także znalezieniu przestrzeni na naukę nowych rzeczy.
Jeśli przynajmniej jeden z poniższych punktów opisuje Ciebie, to sygnał, że warto dołączyć do tego kursu:
W poprzedniej lekcji rozmawialiśmy o tym, jak przeprowadzić
badania jakościowe, jak przeprowadzić wywiad, który pozwoli nam odkryć potrzeby.
A teraz czas porozmawiać o tym, jak przygotować dobrą ankietę.
Przede wszystkim myślę, że warto je robić.
Tutaj ciekawym case'em jest Netflix, który właśnie w ten sposób odkrył, że
ich klienci w czasie kiedy jeszcze Netflix prowadził wysyłkową obsługę
wynajmu płyt DVD, zapytał klientów, czy byliby zainteresowani tym, żeby
subskrypcyjnie korzystać z właśnie z platformy, na której będą dostępne filmy.
I ta ankieta.
W związku z tym, że przyjęła się z bardzo gorącym, z bardzo gorącym odbiorem w gronie
klientów, wystarczyła, żeby spróbować uruchomić pierwszą wersję streamingu.
Pierwszą wersję Netflixa. Który
myślę, że chyba zgodzicie się ze mną, że
zrewolucjonizował to, w jaki sposób korzystamy z rozrywki w domu.
A wszystko zaczęło się od ankiety.
Czasem nie trzeba dużo, żeby sprawdzić, czy to, co mamy do zaoferowania, ma sens.
I właśnie o tym najwyższy czas porozmawiać.
Przede wszystkim dobrze jest pamiętać, że głównym celem ankiety jest weryfikacja
ilościowa naszych hipotez, naszych założeń.
Sprawdzamy jak duży jest rynek, czy to, co
myślimy, że będzie potrzebne, faktycznie takie będzie.
I to nastawienie ilościowe, to nastawienie na to, żeby coś zmierzyć, jest tym, co
definiuje nasze pytania, a niekoniecznie nastawienie jakościowe.
I warto to rozróżniać, bo badania jakościowe już zrobiliśmy.
A czasem zdarza się tak, że jest taka
tendencja, żeby jeszcze spróbować parę pytań otwartych dorzucić do ankiety.
I potem nie tylko nasi klienci mniej chętnie te ankiety będą
wypełniali, ale też mamy ogrom danych, które trudno jest przeanalizować, które
mogą nas przytłoczyć i które mogą nam wprowadzić pewien szum informacyjny.
O tym, o tym warto pamiętać i
warto też dbać o to, żeby w naszej ankiecie pojawiły się wszystkie pytania,
które posłużą nam do tego, żeby nasz produkt i nasz biznes rozwijać.
Między innymi coś, o czym często zapominamy, pytania demograficzne. One są
nudne, one są powtarzalne, one zawsze wyglądają tak samo, ale właśnie bez nich
trudno nam będzie zidentyfikować persony naszych klientów.
I dlatego od nich warto zacząć naszą
ankietę albo przynajmniej uwzględnić ją w ankiecie.
Jeżeli się boimy, że klienci zrezygnują z wypełniania, jak pytań będzie za dużo.
Pytania zamknięte jako podstawa, jako
właśnie to, co pozwoli nam zweryfikować hipotezy, a ewentualne pytania otwarte
możemy potraktować jako takie pytania uzupełniające.
Tam, gdzie chcemy jeszcze troszeczkę dać
przestrzeni do wypowiedzi, ale niech ich nie będzie za dużo.
Myślę, że taki złoty środek to 2, 3 pytania otwarte, np.
w miejscu, w którym weryfikujemy produkt, w miejscu, w którym weryfikujemy potrzebę.
I trzecie na koniec chcemy jeszcze zapytać
o wszelkie inne pomysły, sugestie, które mogą nam się przydać. Najczęściej
ja tak naprawdę daję tylko to jedno pytanie
na sam koniec. Pytam o te o sugestie, a cała reszta pytań w
ankietach jest pytaniami zamkniętymi lub pytaniami para zamkniętymi, np.
takimi, w którymi chcemy wpisać kwotę w
badaniach pricing'owych, ale o tym więcej w kolejnej lekcji.
To co chcemy zrobić w tych badaniach, to
sprawdzić, jakie decyzje podjęliby nasi klienci.
Tak że wiele tych pytań będzie wskazywało, będzie pozwalało nam zweryfikować, czy to,
co myślimy, że klienci by zrobili, czy produkt, czy np.
cena, którą myślimy, żeby wybrali.
Chcemy sprawdzić, czy faktycznie tak się wydarzy.
Czyli mamy konkretne hipotezy, mamy
konkretne podejrzenia o tym, co robią nasi klienci i chcemy sprawdzić, czy faktycznie
tak wyglądają realia, czy faktycznie mają takie potrzeby, czy te potrzeby są
dla nich faktycznie tak ważne, jak nam się wydaje, że są ważne.
A może też określić, dla kogo te potrzeby są tak ważne?
Mieć solidny dowód na to, kto jest
personą, do której kierujemy się z naszym produktem.
I podobnie jak w wywiadach, tak i tutaj pojawiają się błędy poznawcze.
Pojawia się błąd potwierdzenia.
Kiedy tworzymy ankietę, możemy napisać pytania sugestywne.
Trzeba być na to wrażliwym.
Może się też pojawić
błąd, który polega na tym, że nasi klienci będą chcieli się pokazać w dobrym świetle.
Także warto pod tym kątem weryfikować nasze pytania.
A całą listę wszystkich błędów
poznawczych, które właśnie w tym obszarze mogą się pojawić, jeżeli Was to
szczególnie interesuje, dodałem do załącznika do tej lekcji.
Jest ich sporo.
Myślę, że warto się z tą listą zapoznać i
warto do niej wracać wtedy, kiedy tworzymy nasz, nasz kwestionariusz, bo inaczej
doprowadzimy do sytuacji garbage in, garbage out.
Będziemy mieli niskiej jakości odpowiedzi i w konsekwencji też będziemy
mogli wyciągnąć z nich niskiej jakości wnioski, także o błędach poznawczych.
Gorąco Was zachęcam, żebyście pamiętali.
A sam przebieg projektowania jest bardzo prosty.
Tych ankiet tworzę bardzo dużo, zarówno w czasie badań naukowych, jak i w czasie
weryfikowania kolejnych pomysłów na kolejne produkty.
W pierwszej kolejności zbieramy hipotezy i
założenia i my już je w czasie tego kursu tworzyliśmy
w różnych momentach, zarówno na poziomie persony, jak i na poziomie naszych założeń
biznesowych, na poziomie potrzeb i pragnień naszych klientów.
To są wszystkie rzeczy, które chcemy zweryfikować.
Kiedy je wypiszemy sobie w liście obok, możemy zacząć generować pytania, które
pozwolą nam sprawdzić, czy mamy rację czy nie.
Które pozwolą nam sprawdzić jak duże.
Jak duży jest rynek, jak duża jest potrzeba.
I w trzecim kroku testujemy ankietę.
Ten etap jest bardzo ważny.
On często pokazuje mi, że to,
w jaki sposób myślałem, że pytania będą odebrane, wcale tak nie wygląda.
Tak że warto kilka osób puścić przez ankietę z żywym komentarzem.
Niech mówią na głos to, o czym myślą
wypełniając dane pytania po to, żeby sprawdzić czy dobrze je rozumieją i czy
faktycznie stworzyliśmy tą ankietę tak, że ona jest kuloodporna i
że możemy ją wysyłać bez żadnego komentarza do szerszej grupy odbiorców.
I tutaj przykład takiego.
Jak to wygląda w praktyce.
Właśnie w ostatnim moim case'ie, kiedy tworzyłem badanie
do Pairbuilding'u, gdzie jednym z założeń, które chciałem sprawdzić to to, czy ludzie
faktycznie chcą poświęcać czas na budowanie związku.
Także pytałem o to, ile czasu realnie
poświęcamy na budowanie związku, Na ile chętnie osoby, które wypełniają ankietę
skorzystały z gotowych pomysłów na to jak ten, jak ten czas spędzać i konkretnie już
o ten produkt, o ten pomysł na spędzenie tego czasu.
Czy on jest atrakcyjny?
Na ile chętnie by chciały ten produkt zakupić? Tak że
jedna hipoteza dobrze, żeby była weryfikowana przez kilka pytań.
I jak widzicie te pytania mogą być różnorodne.
Nie ma niestety idealnego wzorca, ale podobnie jak w przypadku wywiadów, tak i
tutaj w załączniku do tej lekcji znajdziecie trochę przykładowych pytań,
które pozwolą Wam złapać inspirację do tego, jak mogą wyglądać Wasze pytania.
Gdy już zbierzemy wyniki, czas na analizę statystyczną.
I tutaj zachęcam.
Jeżeli nie jesteście, nie macie wykształcenia w obszarze analizy
statystycznej, dobrze jest współpracować z kimś w tym zakresie, kto nam dobrze taką
analizę przeprowadzi, sprawdzi korelacje, sprawdzi regresję, sprawdzi jak
poszczególne persony odpowiadały na nasze pytania po to, żeby
jak najwięcej wyciągnąć z tych danych, bo same dane trochę nam podpowiedzą.
Troszkę możemy sobie zrobić podstawowych analiz statystycznych, ale warto
zweryfikować z kimś, kto się na tym zna, na ile nasze dane odpowiadają,
pokazują realia, na ile nasze hipotezy zostały zweryfikowane.
Te koszty nie są tak duże, a faktycznie pozwolą nam sprawdzić to co i dowiedzieć
się to, co pozwoli nam podjąć ważne decyzje dla naszego biznesu.
Dlatego akurat na tym obszarze ja nigdy nie oszczędzam,
a coś co na pewno Wam się przyda to to, że tak jak wywiadach przy wywiadach 2, 3 osoby na
personę wystarczą, tak w przypadku ankiet 20, 30 osób znowu tutaj nie ma
sztywnych danych, ale tak zwykle w badaniach statystycznych się zaleca.
Mamy jedną grupę docelową, którą chcemy sprawdzić.
Te 20, 30 osób z tej grupy nam wystarczy.
Czyli zwykle 5 grup 150 osób na ankietę to nie jest tak dużo.
Myślę, że każdy dla każdego w zasięgu jest
uzyskanie tyle odpowiedzi na Waszą ankietę, tak że nie ma się czego
bać i warto jak najszybciej z tym zaczynać.
Po tym jak już mamy hipotezy, żeby wiedzieć co robić dalej.
I narzędzie, które Wam serdecznie do tego polecam to jest 1ka.
Jest to firma Słoweńska, która
właśnie stworzyła narzędzię do robienia ankiet, ale coś co jest fajnego w tym
narzędziu to to, że możemy zbierać odpowiedzi częściowe.
Czyli możemy tak ułożyć nasze pytania, że nawet jeżeli ktoś w połowie stwierdzi, że
mu się nie chce wypełniać ankiety, to te odpowiedzi się zapiszą.
Tutaj oczywiście trzeba pamiętać o RODO, że w przypadku kiedy
zbieramy dane osobowe naszych klientów, to musimy na samym początku dostać zgodę,
żeby faktycznie te dane zapisywać, nawet częściowe.
Ale zwykle w tych badaniach danych osobowych nie zbieramy.
Jak najbardziej można z takiego narzędzia korzystać.
A często mi się zdarza, że uzyskuję dużo
więcej wyników właśnie również od osób, które nie poświęciły wystarczająco dużo
czasu na badania, szczególnie gdy one są długie.
1ka ma jeszcze inną fajną funkcję, która pozwala randomizować pytania, że np.
nie wszystkie się wyświetlają.
Mamy jedną pulę i to się bardzo przydaje przy badaniach pricing'owych.
Ale o tym, o tym w kolejnej lekcji.