Jak skutecznie uruchomić internetowy projekt
11 godz. 20 min · Biznes i Automatyzacje
Grzegorz RógIdea ArchitectZarówno w Polsce jak i za granicą uruchomiłem już dziesiątki projektów... Były to zarówno narzędzia, SaaSy jak i infoprodukty. Praktycznie wszystkie uruchomione przeze mnie projekty lądowały na głównej stronie Product Hunt i już od pierwszego dnia - zarabiały. Wszyscy biznesowi mentorzy powtarzali, że "powinienem skupić się na jednej rzeczy". Tymczasem w mojej ocenie, to, co robię daje mi wolność i co równie ważne - pozwala ciągle się uczyć. Moje projekty zarabiają kilka-kilkanaście tysięcy dolarów miesięcznie, co czasem wystarcza, żeby utrzymać niewielki zespół, niekiedy nawet to jest niepotrzebne, wystarczy sporo automatyzacji i produkt, który jest niemal w 100% marżowy. Początkowy etap projektów daje mi ogromną frajdę - lubię sam odkrywać i kreować produkt, który następnie testuję i wypuszczam na rynek. Na przestrzeni lat, w tym zakresie wyrobiłem sobie utarte ścieżki, z których ciągle korzystam, ale też pozwalam sobie na wiele eksperymentów po to, by w ciągle zmieniającym się ekosystemie internetowych produktów - uczyć się, co działa. Późniejszy etap projektów raczej mnie nudzi - zatrudnianie, tworzenie dużego zespołu oraz zarządzanie nim, to nie jest coś co mnie ekscytuje. Zauważyłem też, że wraz ze skalowaniem zespołu często maleją także zyski z projektów, na których mi zależy. Zwykle więc staram się, aby moje projekty... pozostały małe (ale bardzo dochodowe), co daje mi wolność: finansową i czysty kalendarz. Jeśli któryś z nich rozwija się za szybko, myślę o sprzedaży i exicie, ale tym nie będziemy zajmować się w tym Kursie. Sprzedałem w Internecie produkty dla ponad 300 tysięcy osób. Od infoproduktów jak kursy i ebooki, przez narzędzia i SaaSy. Każdy z tych projektów ma swoją specyfikę i konkretne techniki, które wykorzystuję, by go rozwijać. Każdy nauczył mnie czegoś nowego i w każdym z nich popełniłem jakieś błędy. W tym Kursie, chciałbym powiedzieć Ci wszystko, co wiem o uruchamianiu produktów, które są już "w miarę gotowe", czyli są blisko Product Market Fit, bądź czekają na premierę jako infoprodukt czy narzędzie. Chcę przekazać Ci mój sposób na to, jak przygotowuję produkt do premiery, jak myślę o marketingu, automatyzacjach, treściach czy stronie WWW i w końcu jak układam to w taki sposób, aby po prostu działało! Jakiś czas temu udzieliłem wywiadu na temat moich projektów Courtlandowi, twórcy ruchu Indie Hackers, który jest bliski temu, co robię. Jeśli masz chwilę, posłuchaj go tutaj. Jednak moja filozofia ma istotne odchylenie: uważam, że nie każdy projekt powinien być tworzony jednoosobowo. Prawie zawsze stawiam na małe zespoły - kilku co-founderów i kilka osób do pomocy lub na freelance, bo wierzę, że w ten sposób można robić większe rzeczy, dające więcej wartości, z potencjałem na pozyskanie rozsądnego finansowania czy exit.
W trakcie Kursu dowiesz się o trzech kluczowych fazach związanych z międzynarodową premierą projektu: Przygotowaniu do premiery, Premierze oraz działaniach po premierze. Sama premiera jest dość symboliczna i nie ma aż tak dużego znaczenia - to, dlaczego jest ważna, to pozwala wybrać datę, w której to, co sobie założyliśmy w produkcie powinno się zmaterializować. W trakcie Kursu pokażę Ci wiele narzędzi oraz wytłumaczę moje podejście i frameworki, które pozwalają mi co jakiś czas wypuszczać z sukcesami produkty na rynek. Pomówimy o automatyzacjach, które towarzyszą mi na każdym kroku a także doborze stacku w kontekście marketingu. Dowiesz się, co działa dla mnie najlepiej w tym konkretnym momencie. Czy warto stawiać wyłącznie na działania organiczne, czy wspierać się płatną reklamą i innymi kanałami. Gdzie warto się pokazać i co warto robić po to, aby sama premiera dała nam dodatkowy boost i pozwoliła zdobyć wartościowe leady. Mam nadzieję, że zebrane w ten sposób wskazówki, pozwolą Ci uniknąć moich błędów, zyskać mnóstwo czasu a także oszczędzić pieniądze, które inaczej mógłbyś przepalić na niepotrzebne działania.
Idealnie, jeśli masz już produkt lub jesteś blisko MVP, które chcesz wypuścić na rynek. W takim przypadku, możesz razem ze mną podążać po kolejnych obszarach, które poruszam w tym Kursie i tworzyć swój własny plan na premierę. Jeśli jednak dopiero tworzysz czy planujesz uruchomienie swojego produktu - ten Kurs też będzie przydatny tylko pod warunkiem, że nie oczekujesz od niego pomocy we wczesnej fazie - wymyślania i samej kreacji. Jeśli masz jasną wizję tego, co stworzysz, świetnie! Ten Kurs powinien przybliżyć Cię do wyjścia z produktem na rynek na etapie, gdy będzie on już gotowy. Dobrze by było, gdybyś podążając za mną w kolejnych lekcjach, znalazł/a czas na odniesienie moich spostrzeżeń do Twojego projektu i praktyczną pracę nad przygotowaniami do premiery, nawet jeśli ta jest jeszcze odległa.
Ten Kurs jest starannie przygotowany z myślą o:
Cześć.
Teraz chciałem z Tobą pogadać o trochę szerzej o kanałach akwizycji, bo cały czas
to co robiliśmy dla naszego projektu tak naprawdę było związane z jego bardzo
wczesną fazą i z tym, że robiliśmy wiele rzeczy, które zupełnie się nie skalują.
Oczywiście jestem fanem działania w ten sposób, jeśli chodzi o projekty, które
dopiero łapią trakcję i faktycznie to, co powinno definiować, to jakim kanałem
akwizycji, pozyskiwania kolejnych użytkowników pójdziemy, jest
definiowane z fazą naszego wzrostu.
Mówiąc w skrócie.
Dlatego nie będę w tym kursie mówił zbyt dużo na przykład o płatnych reklamach,
ponieważ na fazie wzrostu, gdzie dopiero wypuściliśmy nasz produkt po ledwo co
przetestowaniu MVP takie taki kanał akwizycji praktycznie nigdy nie działa.
Są oczywiście od tego wyjątki i czasem płatne reklamy mogą pomóc
nam coś osiągnąć, coś zdobyć.
Ale tak jak pokazałem Ci w poprzednich lekcjach, jak widzisz nawet dość duży
wysiłek włożony w to, żeby pozyskać jakieś płatne kanały typu posty sponsorowane czy
płatne newslettery mimo wszystko dały dość słaby efekt rezultatu, czyli
zwrotu z naszej inwestycji.
W związku z tym determinuje to to, że na bardzo początkowych etapach działania
naszego projektu, kiedy dopiero łapiemy trakcję, kiedy staramy się, kiedy dopiero
wydaliśmy produkt, zrobiliśmy premierę, powinniśmy raczej inwestować w wiele tych
kanałów, które jednak się nie skalują, czyli rozmawiać z użytkownikami, prowadzić
indywidualne, na przykład półautomatyczne kampanie cold mailowe, o
których też Ci opowiem.
Gadać na konferencjach, dawać się zapraszać do podcastów,
robić różne rzeczy, które czasem wymagają naszego czasu, czyli poświęcenia
tego czasu na to, żeby na przykład pójść na jakąś konferencję.
Ale z drugiej strony mają potencjał, żeby wykorzystać nasze przewagi i dotrzeć do
jakiejś określonej grupy osób, odbiorców.
Tymczasem trzeba powiedzieć o tym, że nie są to czynności, nie są to rzeczy, które
możemy nazwać, że łatwo się skalują, że na przykład wrzucimy większy budżet i
dostaniemy zamiast 10 osób na konferencji, 1000 osób na konferencji.
Nie jest to tak jak w przypadku np.
Płatnych kanałów.
Natomiast mimo wszystko na tej właśnie fazie powinniśmy moim zdaniem inwestować
zdecydowanie więcej w te kanały, które się nie skalują, ponieważ te kanały, które się
nie skalują, dają nam też autentyczne przewagi.
Na ogół jesteśmy częściej z tymi naszymi docelowymi klientami, użytkownikami.
W ramach właśnie takich kanałów dajemy się im poznać, zdobywamy ich zaufanie, no i
dzięki temu możemy później nawet pivotować trochę nasz produkt, a oni dalej zostaną
z nami, ponieważ zwyczajnie nas lubią.
Zaufali nam i jest to bardzo, bardzo ważne w budowaniu tej początkowej trakcji.
Natomiast na późniejszych etapach, na kolejnych etapach rozwoju Twojego
produktu, prawdopodobnie będziesz też chciał robić szereg eksperymentów,
które w jakiś sposób już są skalowalne.
Czyli tak jak nawet powiedziałem wcześniej, o tym, że możemy zacząć na
przykład outsourcować sobie research, który będzie ktoś robił dla nas, a później
w ramach tego researchu będziemy mogli w automatyczny sposób na przykład
dodawać nasze strony do katalogów.
Nadal jednak uważam, że te rzeczy, które się w miarę nie skalują, wymagają jakiegoś
naszego czasu i włożenia naszej wartości będą na tym etapie najważniejsze.
Jeżeli już złapiemy trakcję i zaczniemy dobrze klasyfikować te kanały, które
przynoszą nam faktycznie klientów, czyli wejdziemy w taki etap prawdziwego wzrostu
naszego startupu, w którym będziemy mogli jasno powiedzieć, że ten konkretny kanał,
na przykład kanał płatnego marketingu czy content marketingu przynosi nam w
określonym czasie określony rezultat w postaci iluś klientów, którzy
średnio wydają tyle i tyle.
Czyli jesteśmy w stanie tak naprawdę oszacować sobie i sprawdzić, że dany kanał
działa dla nas w ten sposób, że po prostu zarabia na siebie w danym czasie i możemy
zacząć skalować go w świadomy bardziej sposób.
No, to jest właśnie faza, w której do której chcemy teraz dotrzeć, dotrzeć z
naszym projektem, ale nie taka faza, w której już w tym momencie jesteśmy.
Dlatego moim zdaniem inwestowanie na tym etapie w płatne kanały płatne reklamy po
pierwsze powoduje, że nieco oddalamy się od naszych klientów,
a po drugie powoduje, że tak naprawdę trudno będzie nam uzyskać pozytywne ROI.
Oczywiście też w zależności od produktu, który sprzedajemy.
Dlatego właśnie ważne jest, żeby na tym etapie, gdzie już zdobyliśmy jakąś
inicjalną trakcję, wykorzystaliśmy swoje przewagi w postaci tego, że mogliśmy się
ogłosić, bo robiliśmy premierę, dopracowywaliśmy produkt,
zbieraliśmy pierwszych klientów.
Tak naprawdę teraz warto zastanowić się nad tym, jakie kanały akwizycji będziemy
testować i na które chcemy postawić.
W zasadzie w przypadku oprogramowania mamy istotne przewagi, dlatego, że możemy
stworzyć wewnątrz naszego oprogramowania jakiś model, który będzie automatycznie
zdobywał nam kolejnych klientów.
Na ogół to właśnie tego typu produkty mają największy do tego potencjał.
Aczkolwiek inne produkty też mają taki potencjał, którego często
nie wykorzystujemy.
Często nie prosimy, żeby ludzie polecali ten produkt dalej.
Często nie zaszywamy w nim takiego efektu viralowego.
W oprogramowaniu możemy to zrobić łatwiej i ja na przykład robię to
w wielu moich produktach.
Przykładowo w Zenklu, jeżeli ktoś umawia spotkanie z kimś, kto korzysta z Zenka, to
w całym tym procesie dostaje informację o tym, że to spotkanie jest
umawiane przez Zenka.
I jeśli chcę tak samo umawiać spotkania jak ta osoba, z którą się umawia,
to może zacząć z niego korzystać.
Tak samo w stopce maili wysyłamy tą informację i w ten sposób liczymy na to,
że ludzie po prostu tym efektem, że korzystają z tego oprogramowania, bo
wysłał im je ktoś inny, wysłał link do Zenka, a sami zechcą z niego korzystać.
Podobnie jest w Easy, kiedy na przykład kupujemy coś z pomocą easy.
Jako klienci przechodzimy przez ten prosty proces finalizacji transakcji w koszyku.
No to tak naprawdę dobrym pomysłem jest pokazanie na przykład na stronie
podziękowania lub później w mailu lub po zalogowaniu do portalu klienta, który
którego konto jest tworzone przy każdej transakcji właśnie małej wzmianki o tym.
Jeżeli też chcesz tak sprzedawać produkty jak ten, który kupiłeś, to możesz
skorzystać z bazy kart i w ten sposób umieszczamy takie małe viralowe
komponenty, zwłaszcza w oprogramowaniu.
I jest to istotna zaleta.
Oczywiście nie wszystkie produkty mogą sobie na jakby są stworzone do tego,
żeby zawierać ten taki komponent.
W związku z tym musimy skalować się inaczej i musimy próbować skalować je
przez różne kanały dotarcia, których co do zasady jest ograniczona ilość.
Po pierwsze są to płatne kanały akwizycji, czyli rozmaite reklamy
sponsorship, różne rzeczy, które są związane z wydawaniem pieniędzy.
Można powiedzieć, że niektóre z nich lepiej się skalują,
niektóre z nich gorzej się skalują.
W każdym razie można powiedzieć, że są to płatne kanały.
Drugi typ kanałów to są kanały contentowe, kanały treści.
Z jednej strony mogą to.
Być może to być próba tworzenia jakichś treści, które są viralowe i które dadzą
nam ekspozycję na dużą grupę klientów.
Natomiast można powiedzieć, że są to też kanały związane z budowaniem jakichś
zasięgów poprzez tworzenie dobrej treści, poprzez tworzenie treści, która będzie się
indeksować poprzez SEO i tego typu właśnie kanały.
No i każdy z tych kanałów czy postawimy na płatną reklamę, czy postawimy na np.
Właśnie content czy SEO, czy viralowe rzeczy, czy postawimy na przykład na kanał
sprzedaży, który jest klasycznym kanałem typu sprzedaż przez telefon, poprzez
konsultantów, poprzez handlowców, których będziemy zatrudniać?
Tak naprawdę to są różne takie ścieżki, które możemy wybrać i w
których musimy eksperymentować.
Natomiast pytanie jest w ogóle, jak je wybrać i jak się do tego przymierzyć.
Przede wszystkim definiuje to, tak jak powiedziałem, etap, na jakim
jesteśmy z naszym projektem.
Jeśli jesteśmy w fazie początkowej, powinniśmy raczej inwestować nie w płatne
rzeczy, tylko w te kanały, które się nie skalują i sami wykonujemy tą pracę.
Jeżeli kolejna rzecz, która to determinuje, jest to też cena naszego
produktu, jeżeli sprzedajemy produkt, który jest taki high ticket, czyli na
przykład wysoko marżowe, płatne konsultacje albo jakieś szkolenia,
będziemy mogli sobie pozwolić na wykorzystanie innych kanałów w procesie
sprzedażowym, na przykład na zatrudnienie jakiegoś handlowca, który obdzwoni
rozmaite firmy, niż to jest w przypadku jakiegoś ebooka,
który sprzedajemy za 30 złotych, gdzie nie będziemy mogli dzwonić do naszych klientów
po to, żeby żeby korzystali z tej naszej oferty, a
przynajmniej będzie to zupełnie nieopłacalne.
Więc w zależności od tego, jaka jest cena naszego produktu, również będziemy
dobierali ten model akwizycji klientów.
Co do zasady, jeśli chodzi o te kanały akwizycji, to
płatny kanał akwizycji, którego nie polecam na samym początku, ponieważ jest
kosztowny i eksperymenty w tym kanale kosztują nas też dużo czasu.
Na przykład.
Moim zdaniem, żeby dobrze przetestować reklamy na Facebooku, potrzeba
przynajmniej 20 tysięcy złotych budżetu i przynajmniej trzech
miesięcy na rozmaite testy.
Natomiast są produkty i są etapy naszego wzrostu.
Być może i Trzymam kciuki, żebyś już był na tym etapie, gdzie możemy sobie na to
pozwolić i moim zdaniem warto wtedy zastanowić się, jakie zalety i wady ma
dany kanał, bo wtedy to zdefiniuje nam, czy faktycznie nadaje
się do naszego projektu.
Na przykład w przypadku płatnych reklam mamy bardzo szybki zwrot z inwestycji.
To znaczy widzimy co dostajemy, widzimy, czy ludzie klikają w tą reklamę, czy nie
klikają, czy mamy pozytywny roast, czy nie.
I to jest całkiem dobre, ponieważ czasem możemy wybrać właśnie ten
kanał, w przeciwieństwie do np.
Kanału typu seocontentowego, gdzie tak naprawdę nie dostajemy tego zwrotu
z inwestycji bardzo, bardzo długo.
Natomiast ma on też swoje liczne wady.
Na przykład jest drogi.
Jak wyłączymy reklamy, to po prostu ludzie przestaną do nas przychodzić.
Czy przykładowo może być wysoko konkurencyjne?
Może tam być wiele firm, które konkurują o te same frazy, więc tak naprawdę trzeba na
podstawie tego typu rozkminki zastanowić się, czy dla naszego,
naszego projektu akurat płatne kanały akwizycji akwizycji będą odpowiednie.
Przykładowo wychodzi nam z tego, że jeżeli mamy odpowiednio tanie produkty,
prawdopodobnie nie będzie nas stać na ten kanał, czyli na przykład e-booka za 20 zł.
Raczej nie da się sprzedawać reklamami na Google, bo będą one po prostu zbyt drogie.
Jeżeli natomiast mamy produkty, które są SAS em i w których ten lifetime value
klienta jest rozciągnięty w czasie, ale jest on odpowiednio wysoki, to nawet
abonament typu 10 dolarów może uzasadniać uruchomienie jakichś testowych, płatnych
kampanii i po prostu optymalizowanie pod to, że ten klient w momencie, gdy zostanie
z nami przez najbliższe dwa czy trzy lata i liczymy, to jego cały lifetime value,
będzie się opłacało pozyskiwać go w ten sposób.
Na ogół płatne kanały powinieneś rozważyć na tym etapie wzrostu dla produktów, które
są bardzo łatwo sprzedawane, czyli po prostu to jest no brainer, że ktoś
zobaczy reklamę i kupi ten produkt, czyli jest bardzo taki krótki, można powiedzieć.
Czas na to od zobaczenia tego produktu do efektu.
Jednym z takich produktów, które we wczesnej fazie już można
reklamować płatnymi kampaniami.
To są na przykład fizyczne produkty, które są jakieś, świetnie wyglądają, są
designerskie, ktoś scrolluje sobie Instagram, widzi reklamę, pewnie często
się złapała i złapała się na to, że widzisz reklamę jakiegoś świetnie
zaprojektowanego produktu.
Wchodzisz w niego i być może go kupujesz.
To może jest dobry pomysł, ale na pewno są.
Właśnie to są jakieś konkretne typy produktów, które się do tego nadają.
Jeżeli natomiast chodzi o info produkty SaaS y, narzędzia, tego typu rzeczy
najczęściej będziemy starali się działać właśnie poprzez tą akwizycję
contentem, czyli poprzez tworzenie treści, poprzez inwestowanie w SEO, poprzez
tworzenie treści czy przez nas, czy przez użytkowników użytkowników, inwestowanie w
te organiczne kanały social media, które być może raz na jakiś czas pozwolą nam na
to, na uzyskanie tych viralowych zasięgów, które może przyciągną więcej użytkowników.
No i tutaj dlaczego to działa w naszym przypadku?
Dlatego, że nie wymaga to zbyt dużych inwestycji.
Działa to wtedy, kiedy to odetniemy.
Nawet jak przestaniemy pisać artykuły, to nadal te artykuły, które pisaliśmy
wcześniej pracują dla nas i generują jakieś jakieś wizyty, ponieważ są dalej
zaindeksowane.
No i można znowu na podstawie tego się zastanowić, czy to jest typ tego
skalowania, tej akwizycji, który nam odpowiada.
Czyli na przykład będzie to typ dobry dla produktów, które są,
które mają już jakiś określony na przykład poziom zapytań, które ludzie
generują w wyszukiwarce o te produkty.
Jeżeli nasz produkt spróbujemy sobie w Ahrefsie zbadać, czy ludzie często pytają
o rozwiązanie tego problemu i dostajemy, nie wiem, 300 wyników, no to wiadomo, że
prawdopodobnie nie będzie to dobry kanał, tylko raczej powinniśmy stosować go dla
produktów, które mają setki tysięcy zapytań i gdzie jest dużo większa szansa,
że jak spozycjonujemy się na jakieś frazy, nawet te long tail owe, no to ludzie będą
dalej do nas w ten sposób przychodzić.
Więc generalnie to też jest jakiś pewien typ kanałów
akwizycji, który wymaga zastanowienia.
Jeżeli sprzedajemy, nie wiem, cążki do paznokci, prawdopodobnie ludzie
będą potrzebować tego produktu przy prostym wyszukaniu prostym Search'u w
Google'u i będą sugerowali się innymi rzeczami niż na przykład infoprodukt, w
przypadku którego chcemy obudować go treścią.
I o książkach nie będziemy pisać.
20 wpisów pewnie na blogu, ale już o takim produkcie, który wymaga zbudowania
autorytetu, zbudowania jakiegoś zaufania, jest złożony.
Jest na przykład SMS em, który wymaga jakiegoś wyjaśnienia.
Prawdopodobnie będziemy dużo więcej inwestowali w content po to, aby ludzi
wyedukować na temat tego produktu odpowiednio wcześniej.
Jeżeli chodzi o typową sprzedaż, no to tak jak powiedziałem, musimy
tutaj zwrócić uwagę na to, że będziemy musieli mieć proces, który polega na
zgromadzeniu leadów, a następnie sprzedawaniu tego produktu na przykład
przez rozmowy telefoniczne czy przez jakiś inny kanał, który na ogół jest bardzo,
bardzo drogi, więc tak naprawdę powinniśmy targetować takim kanałem tylko te
produkty, które mają wysoki ticket, czyli po prostu są drogie albo mają bardzo
wysokie LTV, gdzie użytkownicy w czasie będą płacić nam za nie więcej.
No i tylko to uzasadnić tą inwestycję, w której będziemy mogli zainwestować w
skalowanie później tego na przykład działu sprzedaży.
Więc to są drogie produkty, to są produkty, które mają jakąś długą ścieżkę
zakupową, skomplikowaną ścieżkę zakupową, w przeciwieństwie do tych, które można
kupić łatwo z jednej reklamy, które które wymagają jakichś szkoleń, tutoriali,
czegoś, żeby można było po prostu przeprowadzić kogoś krok po kroku przez
używanie takiego produktu.
Albo takie, które po prostu trudno jest wycenić i wymagają one jakiegoś
handlowca w tym procesie.
Czyli jakby każda ta linia akwizycji po prostu ma swoje wady, zalety, jest
przeznaczona dla jednej czy innej firmy.
Natomiast ja bardzo często łapałem siebie też na tym, że próbowałem
sprzedawać przez np.
Typowym procesem sprzedażowym próbowałem sprzedawać produkt, który do tego
zupełnie się nie nadaje, czyli np.
E-booka, który powinienem raczej promować tym contentem, viralowością,
obudowywaniem go treścią.
Tak samo właśnie produkty takie łatwo sprzedawane, fizyczne, takie, które mają
krótki czas na podjęcie decyzji, też zatrudnianie do nich handlowców czy np.
Obudowanie contentem nie ma sensu.
Tutaj lepiej będzie skorzystać z kolei z tych płatnych reklam.
Więc tak naprawdę tutaj to wszystko, co powiedziałem zależy od w dużej mierze od
Twojego produktu, postrzegania tego właśnie rynku.
I warto zrobić sobie kilka ćwiczeń, które sprawią, że będziesz dokładnie wiedzieć,
jakie kanały warto wykorzystywać i dlaczego akurat te, a nie inne kanały.
Więc właśnie teraz przychodzi taki moment, że powinniśmy już po momencie, gdy mamy
powiedzmy, wszystkie te rzeczy, te przewagi wykorzystaliśmy w trakcie naszej
premiery, zgłoszeniu tego wszędzie, gdzie się da i tak dalej, wybrać czy zacząć
wybierać te kanały, które będą, postawimy na nie i będą naszym czarnym koniem
w kontekście akwizycji klientów.
I teraz już od tego momentu powinniśmy raczej starać się robić to bardziej
systematycznie niż robiliśmy to tymi wszystkimi akcjami, które się nie skalują
lub kontynuować te akcje, które się nie skalują i przynoszą efekt i czujemy, że
jeszcze nie mamy tego product market fit i jeszcze ciągle szukamy tego,
tego potrzebujemy iterować Product Product po tym feedbacku, który dostajemy dopiero
w tym momencie, gdy już czujemy, że no jakby mamy ten trochę ten product market
fit jesteśmy, jesteśmy już na etapie, gdzie wiemy
dokładnie do kogo co sprzedajemy, komu, jakim językiem i jak się tym posługiwać.
Możemy zacząć właśnie korzystać z tych skalowalnych kanałów, ale teraz, żeby
wybrać ten kanał, to wcale nie jest takie proste.
Mam na to prosty framework.
Sprowadza się on do tego, że powinniśmy na początku zastanowić się nad naszymi
głównymi celami, a później przefiltrować różne konkretne
możliwości, kanały, czyli tam czy to kanały płatne, czy te viralowe, czy te
content owe i tak dalej, przefiltrować je przynajmniej przez 5 7 pytań kluczowych i
nadać im odpowiednią wagę i później sobie sprawdzić.
Po prostu zrobić to w tabelce i sprawdzić sobie, które z nich
pasują do nas najlepiej.
I chciałem w kolejnej lekcji wytłumaczyć Ci ten framework
i powiedzieć na co zwracać uwagę właśnie teraz, przy okazji tego, że siadamy i
zastanawiamy się, jaki powinien być nasz podstawowy kanał akwizycji, oprócz tych
wszystkich innych rzeczy, które się nie skalują, a które wciąż robimy.
Także to, co przed chwilą Ci powiedziałem, to pewne spojrzenie z lotu ptaka i pewien
moment, że powinniśmy teraz się zatrzymać, że teraz już mamy dostateczną wiedzę
na temat naszych klientów.
I ona wynika z ankiet i trochę z tego lunchu.
I tak jak rozmawiamy z klientami, i tego, że już łapiemy trakcję i mamy tych
pierwszych płacących klientów i wiemy, czego oni zaczynają potrzebować.
Powinniśmy teraz na chwilę raz jeszcze się zatrzymać i zastanowić się, w co
inwestujemy pod kątem właśnie zapraszania kolejnych klientów do naszego produktu.
I powiem Ci w kolejnej lekcji mniej więcej, jak ten framework u mnie wygląda.
Do usłyszenia.