od Podstaw
12 godz. 59 min · Capture One · Foto, Audio i Wideo
Jakub KaźmierczykFotografSilnik Capture One pracuje w bardzo przewidywalny sposób, a pięknie oddane kolory przekonają do siebie każdego fotografa. Co ważne - program jest wyjątkowo szybki, działa płynnie i nie wymaga tak mocnych podzespołów, jak konkurencyjny Lightroom. Do tego ważnym elementem jest to, że nie zrujnuje Twojej kieszeni i będzie doskonałym uzupełnieniem Photoshopa podczas przygotowania plików do dalszej edycji - nadal można kupić go z jednorazową opłatą. Projektanci Capture One ogromną uwagę przyłożyli do precyzyjnej pracy na kolorze. Narzędzia takie jak Color Balance czy Color Editor pozwolą na dokładną edycję każdego z kolorów, dzięki czemu w wielu przypadkach włączanie Photoshopa w ogóle nie będzie konieczne.
Początek kursu, poza częścią poświęconą personalizowaniu interfejsu, przeznaczono na omówienie mądrego katalogowania zdjęć.. Każdy fotograf zgodzi się z tym, że nie ma nic gorszego niż tysiące zdjęć rozsiane po różnych dyskach, wrzucone do jednego katalogu. Tworzy to prawdziwy chaos i utrudnia pracę, a znalezienie konkretnego zdjęcia graniczy z cudem. Jednak teraz wystarczy tylko kilka kroków, które wykonamy podczas importowania zdjęć a także zaraz po nim, by porządek właściwie zrobił się sam. Mądrze opisane albumy i odpowiednie słowa kluczowe to droga do sukcesu. A dodatkowo - czy wiesz, że odpowiednie słowa kluczowe dadzą Ci również wyższą pozycję w wyszukiwarkach internetowych?
Wielu fotografów za punkt honoru stawia sobie przesunięcie każdego możliwego suwaka. Oczywiście - każdy do czegoś służy, ale dajemy Ci słowo, że odpowiednie obrobienie zdjęcia nie będzie wymagało od Ciebie mozolnej pracy. Najbardziej efektowne rezultaty uzyskasz przesuwając zaledwie kilka z nich, chociażby - przywracając szczegóły z jasnych i ciemnych partii lub delikatnie podbijając kolorystykę. Nie martw się - wszystko zostało szczegółowo omówione w kursie i zobaczysz, że świetne efekty uzyskasz po zaledwie kilku minutach pracy. Grunt to dobre podejście i świadome użycie tego zaawansowanego narzędzia.
Aby praca przebiegała efektywnie, zdjęcia najlepiej jest edytować partiami. Polecamy Ci wybrać zdjęcia o zbliżonych warunkach oświetleniowych i synchronizować ustawienia. Dzięki takiej metodzie możesz uda Ci się zaoszczędzić naprawdę dużo czasu. Jednak w jaki sposób segregować zdjęcia i które elementy synchronizować, a których nie? Gdzie włączyć odpowiednie opcje i jak zaplanować pracę, żeby obróbka zdjęć była czystą formalnością? Na te wszystkie pytania znajdziesz odpowiedzi w naszym kursie. Gwiazdki, etykiety i praca z clipboardem od tego czasu będą już tylko kwestią chwili pracy.
Pracowałeś kiedyś z aparatem podłączonym do komputera? Jeśli tak, to na pewno doceniłeś wszystkie płynące z tego korzyści - podgląd na dużym ekranie, sprawną komunikację z klientem i możliwość narzucenia stylu na zdjęcia od razu po ich wykonaniu. Jeśli nie miałeś do czynienia z taką pracą, prawdopodobnie zakochasz się w tej funkcji! Producent oprogramowania słynie z produkcji aparatów średnioformatowych, które niemal zawsze pracują podłączone do komputera, dzięki czemu w Capture One funkcja tetheringu dopracowana jest do perfekcji. Możesz korzystać z podglądu na żywo, zmieniać parametry ekspozycji, czy nawet uruchomić dodatkowy podgląd na urządzeniach mobilnych, zarówno w sieci WiFi, jak i Internecie. Capture One to prawdziwy kombajn!
Prócz opisu wszystkich narzędzi, w kursie znajdziesz bardzo dużo praktycznego podejścia do obróbki zdjęć. Znajdziesz w nim zarówno obróbkę portretu, architektury, krajobrazu, jak również odpowiednie techniki do color gradingu czy konwersję do czerni i bieli. W kursie znajdziesz także kompleksowy opis całego workflow - od importu zdjęć i ich katalogowania, poprzez selekcję i edycję po zapis w kilku formatach i wielkościach. Podczas oglądania kursu będziesz czerpał z doświadczenia trenera, który od lat pracuje właśnie w Capture One.
Kurs skierowany jest do wszystkich fotografów - zarówno tych zupełnie początkujących, którzy chcą zacząć obrabiać swoje zdjęcia, jak również profesjonalistów, którzy aplikacje Adobe mają w jednym palcu. To kompleksowy kurs, który opisuje zarówno interfejs, wszystkie narzędzia edycji, jak również pokazuje praktyczne podejście do edycji dużych partii materiałów od A do Z. Po pracy z kursem, Capture One odsłoni przed Tobą swoje wszystkie tajemnice!
Witajcie w kolejnej lekcji.
W niej przyjrzymy się import zdjęć do katalogu.
Jak widzicie stworzyłem sobie taki totalnie nowy, czysty katalog.
On ma uruchomioną moją przestrzeń roboczą, którą tworzyłem wcześniej we
wcześniejszych lekcjach i teraz możemy zaimportować te zdjęcia.
Jak widzicie nie mamy w tym momencie
żadnych zdjęć, więc wyświetla mi się tutaj duży napis Import images.
Mogę też kliknąć na ten u góry po lewej po prostu import.
Więc jeśli wybiorę właśnie tę opcję, tutaj pojawiają mi się zdjęcia.
Te, które będę importować wybieram z zakładki Import from.
Tu już jest wybrany folder.
Akurat to jest folder ze zdjęć.
Może to być jakikolwiek inny folder.
Wtedy wybieramy go właśnie tą opcją i wybieramy po prostu ten folder, z
którego zdjęcia mają znaleźć się w naszym k.
Przerwanie następnie importu, czyli co ma się stać z tymi zdjęciami?
Gdzie one mają być zaimportowane?
Jeśli mamy np.
zdjęcia na karcie to one muszą być skopiowane do konkretnego miejsca.
Czy jeśli w tym momencie kopiował bym je bezpośrednio z karty?
Ja osobiście tak nie robię, ale wiele osób
tak robi to musiałbym je skopiować, czyli nie mogę je dodać z bieżącej lokalizacji.
Natomiast jeśli one są już na zewnętrznym
czy wewnętrznym dysku w komputerze, mogę je dodać z bieżącej lokalizacji.
Czyli ja stworzyłem sobie folder właśnie
na moim zewnętrznym dysku poprzez czytnik zgrałem zdjęcia po prostu
klasycznie do tego folderu te które widzicie tutaj i następnie one zostaną
dodane do katalogu, ale nie zostaną skopiowane gdziekolwiek.
Więc to ma swoje plusy i minusy, bo jeśli skopiowane skopiował bym je do
katalogu to akurat ciężko byłoby żebym je wyrzucił z katalogu i żeby pojawiły mi się
zdjęcia, że one są offline, czyli że nie ma ich w tym katalogu.
Natomiast tutaj jeśli przeniosę sobie ten folder ze źródłowymi zdjęciami np.
z zewnętrznego dysku na drugi zewnętrzny dysk, np.
taki bardziej do archiwizacji, no to wtedy
będę musiał wskazać tę ścieżkę, gdzie te zdjęcia się znajdują.
Możemy je też skopiować z danego folderu do wybranego folderu.
Ja akurat z tego nie korzystam najczęściej jeśli pracuję
właśnie przy użyciu katalogu, to dodaje jest bieżącej lokalizacji
z tego względu, że jeśli one już są zgrane powiedzmy na mój zewnętrzny dysk i dam
kopi katalog to w tym momencie zrobią mi się dwie kopie tych plików.
Czyli jeśli tu powiedzmy te zdjęcia zajmują około 16 GB no to robiąc ich kopię
do katalogu katalog urośnie też o kolejne 16 GB.
No i wiadomo robiąc dużo zdjęć te dyski naprawdę puchną.
No ale oczywiście backup trzeba robić, ale trzeba robić go z głową.
Jeśli w tym momencie wszystko kopiował bym
do katalogu to mógłbym gdzieś tam stracić nad tym później kontrolę.
Więc ja to dodaję do katalogu i oczywiście
backup robię już we własnym zakresie trochę
innymi sposobami, bo backup nie tylko zdjęcia, ale również inne inne rzeczy.
No i klikam tutaj katalog, następnie co ma się stać jeśli chodzi o kolekcję?
Czy ma to wpaść po prostu tylko ostatnio
zaimportowane zdjęcia w zdjęcia przechwycone czy też do wybranego albumu?
Więc jeśli wcześniej stworzył bym sobie
album i wybrałbym go, to one mogłyby tutaj wpaść od razu do wspomnianego albumu.
Szkoda trochę, że nie ma w tym miejscu
możliwości stworzenia albumu tak, żeby one nie wpadły mi np.
tylko do tego Recent Import,
ale żebym miał tutaj możliwość stworzenia albumu tak jak kolekcji chociażby w
Lightroomie, więc tutaj to jeszcze na ten moment na minus.
Następnie mogę tutaj od razu jeszcze
zrobić selekcję, więc są fotografowie, którzy importują tylko te
zdjęcia, które będą chcieli obrabiać, więc ja tutaj jeszcze mogę zrobić selekcję.
Mamy możliwość włączenia siatki, mam możliwość włączenia tego w ten sposób.
I teraz mogę sobie przeglądać te zdjęcia i następnie np.
.
Wybierać te zdjęcia, które mają zostać zaimportowane, więc np.
mogę od razu dodawać gwiazdki.
Oczywiście o selekcji będzie więcej w dalszej części naszego kursu.
Ale jeśli to zdjęcie mi się podoba i powiedzmy to zdjęcie.
I to zdjęcie, to zobaczcie, że ja w tym momencie dodaję gwiazdki.
Mogę teraz zaznaczyć zdjęcia jedno
gwiazdkowe, zaznaczyć je, podświetlić i zaimportować tylko te trzy pliki.
Ja osobiście pracuję w ten sposób, że.
Importuje wszystkie zdjęcia.
Czyli ja klikam na siatkę, najczęściej
zaznaczam wszystkie pico i teraz będę je importować.
Natomiast zanim je importuje, przyjrzyjmy się tutaj dalszym tym elementom.
Następnie mamy taką opcję jak Group over
view i to jest bardzo przydatna opcja, która pojawiła się w Kpł 23 i ona pozwala
na dokładniejszą selekcję zdjęć w obrębie konkretnego wyglądu zdjęcia.
Jak to wygląda?
Zaznaczam Enable groups. Następnie.
Tutaj pojawia mi się też taki suwak, który
w którym ustawiam jak podobne mają być do siebie zdjęcia, aby zostały zgrupowane po
prostu w jedną grupę, ale tutaj lepiej wtedy oglądać je w widoku WR.
Dlaczego?
Ponieważ tutaj mamy konkretne, konkretne grupy.
I tutaj mamy pierwszą grupę, która została podkreślona, ponieważ te zdjęcia, które
widzimy tutaj według Capture One są do siebie podobne i dzięki temu
mam podzielone to na konkretne kadry, na konkretne pozy, na konkretne światło.
I tutaj, w obrębie takiej pozy.
Zobaczcie, że mam 15 zdjęć.
Jeśli nie chciałbym zrezygnować z żadnej
pozy, z żadnego światła, to fajnie byłoby, żeby mieć przynajmniej
jedno zdjęcie z tej grupy, jedno zdjęcie z takiej grupy i tutaj ten kaptur.
On robi to naprawdę nieźle.
Jeśli te zdjęcia są np.
zbyt do siebie podobne lub zbyt do siebie niepodobne.
To właśnie możemy regulować to w ten sposób.
W tym momencie, jeśli
mamy mieć similar right, czyli podobieństwo na 100%, to oczywiście żadne
zdjęcie nie jest w stu procentach podobne do drugiego, ale tutaj już zmniejszając
właśnie te procenty do 70 80, rzeczywiście całkiem fajnie dzieli się te zdjęcia.
Z tego względu, że możemy wtedy podzielić je w ten sposób, że ok, mamy
przy takim wyglądzie podobnych ileś tam zdjęć.
Ja następnie mogę wybrać z danej pozy z
danego światła ileś tych zdjęć, które widzimy tutaj.
Tak jak wspomniałem to raz działa lepiej, raz działa gorzej.
To jest funkcja, która pojawiła się właśnie w Capture One 23.
Natomiast to świetnie sprawdza się w
sytuacjach, gdzie mamy rzeczywiście dużo mocno zróżnicowanych zdjęć.
Z tego względu, że tak jak widzicie np.
to zdjęcie trafiło mi w tym przypadku do jako jedno na a tutaj.
Następnie mamy 9 takich zdjęć i z nich.
Można wybrać kolejne do do naszego finalnego wyboru.
Natomiast ja tej funkcji będę przyglądał
się jeszcze w dalszej części naszego kursu.
Z tego względu, że tak jak wspomniałem ja importuje wszystkie zdjęcia z danej sesji,
a selekcję robię już po imporcie, więc przechodzimy dalej.
Więc tutaj w filtrach one polegają na tym, że jeśli np.
wybieram konkretną liczbę gwiazdek, to one pojawiają mi się tutaj.
Tak jak widzieliście wcześniej oznaczyłem
jedną gwiazdką te trzy zdjęcia i mogę zaimportować tylko te 3 gwiazdkowe.
Gwiazdkę dodawałem po prostu naciskając jedynkę na mojej klawiaturze.
Jeśli mam np.
jakąś tam drugą serię zdjęć, to będą zdjęcia, które inaczej wyglądają.
Niech to będą te zdjęcia, które widzicie tutaj.
To klikam na TU.
Dwie gwiazdki to dwie gwiazdki to dwie gwiazdki.
Mogę też po prostu robić to ręcznie w ten
sposób i teraz mogę zaimportować tylko i wyłącznie zdjęcia 2 gwiazdkowe,
bądź jeśli w kontrolerze lub zaznaczę kropkę obok tej jednej gwiazdki pokazują
mi się 1 i 2 gwiazdkowe zdjęcia i to są moje zdjęcia wybrane do zaimportowania.
Natomiast ja tutaj właściwie nic nie tracę
importując wszystkie te zdjęcia i robiąc selekcje później.
Z tego względu, że ja selekcje robię wieloetapowe to na początku wybieram te
zdjęcia, które mi się najbardziej podobają.
Później porównuję sobie np.
podobne kadry i usuwam bądź usuwam gwiazdki, bądź usuwam
konkretnie już zdjęcia te, które nie przejdą tej selekcji.
Więc ja tu tak jak wspomniałem jestem
zwolennikiem importowania tych wszystkich zdjęć, które widzimy dalej.
Bo tutaj tak jak wspomniałem, mamy możliwość filtrowania tych zdjęć, które
wybraliśmy czy to gwiazdkami, czy to też etykietami.
Następnie mamy możliwość zrobienia backupu.
Jeśli zaznaczył bym tutaj Enable backup to w tym momencie te zdjęcia mogą zostać
skopiowane jeszcze do jakiegoś innego wybranego miejsca.
Możecie np. stworzyć podpiąć jakiś taki zewnętrzny
dysk, na który będziecie robić backup bezpośrednio skrzydła.
Tak jak wspomniałem ja akurat z tego nie korzystam.
Natomiast jest taka opcja jeśli Wy pracujecie w ten sposób i chcecie robić
backup od razu z poziomu Capture na to, to jest to miejsce, w którym wybieracie
folder i te zdjęcia zostaną zaimportowane i zostaną też z backup pobrane.
Czyli zostanie zrobiona ich kopia zapasowa gdzieś w miejscu, które wybierzecie.
Następnie mamy naming i ten naming polega
na tym, że jeśli dodajecie je do katalogu to nie możecie zmienić ich nazwy.
Czyli jeśli one są dodawane z takiej
zewnętrznej lokalizacji, to ich nazwy zostaną.
Natomiast jeśli ja
wybrałbym opcję copy into katalog, to mogę w tym momencie zmieniać ich nazwy i np.
w tym momencie byłoby to.
Nazwa danego zdjęcia, czyli w tym przypadku oryginalna nazwa pliku.
I tutaj dodatkowo mogę dodać kolejne elementy jak np.
mam w tym momencie in the name.
Jeśli tutaj będę chciał dodać np.
job name to szukam właśnie tego tego elementu job name.
Rozdziel to jeszcze podkreślę nikiem.
Kliknę na ok,
ponieważ tu na dole mam jednej, czyli to jest nazwa naszej sesji i wtedy mam.
Dodaną nazwę oryginalną pliku wymyślił Job name to byłoby Jadzia to mamy
po prostu nazwę pliku i dodaje mi się imię tej modelki.
To może być też ślub kogokolwiek. Wiecie o co chodzi?
Tutaj wybieramy nazwę naszego naszej roboty, że tak powiem, ale tych
możliwości nazewnictwa plików jest tutaj całe mnóstwo, ponieważ możemy dodać
chociażby datę, możemy dodać dowolne tak naprawdę dowolne elementy jak i maile.
Czy dodaliśmy jakąś kompensację ekspozycji firmware naszego aparatu?
Tego jest całe całe mnóstwo, ale oczywiście tutaj.
Ja osobiście polecam też niezbyt mocno i niezbyt długo nazywać te pliki.
W momencie jeśli zmieniał bym ich nazwy to robiłbym to w ten sposób, że zostawiłbym
oryginalną nazwę pliku i właśnie ten job name albo w drugą stronę
czyli job i następnie nazwa pliku, więc to już zależy tylko i wyłącznie od Was i w
tym w tej zmianie nazwy możemy wybrać sobie właśnie taki preset.
Zapisać preset, czyli nic innego jak taki
gotowy zestaw tych elementów, które mają się znaleźć właśnie w nazwie pliku.
Więc jeśli tutaj mam image name jednej,
mogę zapisać sobie to właśnie w ten sposób.
I teraz jeśli mam tutaj
wiele różnych takich wbudowanych presetów, czyli na przykład Your name
i cztero cyfrowy licznik, to w tym momencie wyglądałoby to w ten sposób.
Czyli będę miał na początku nazwę
mojej pracy, czyli Jadzia i byłoby 001, 002 itd.
Itd.
To już tak jak wspomniałem zależy tylko tylko i wyłącznie od Was.
Klikam OK.
Natomiast tak jak wspomniałem, jeśli pracujemy i dodajemy te zdjęcia do
katalogu, to nie możemy zmienić ich nazw w tym bieżącym folderze.
Następnie mamy meta data, to tutaj jeśli nie mamy wpisane np.
w naszym aparacie kto jest autorem tych zdjęć?
Możemy sobie tutaj dopisać ewentualnie jakiś opis do tego dodać i te elementy
pojawią się w metadanych samych plików, kiedy będziemy je eksportować.
One oczywiście nie będą widoczne gdzieś na napisane przez połowę zdjęcia.
Natomiast kiedy klikniemy we właściwości zdjęcia i te elementy przy eksporcie będą
zaznaczone, to wtedy będziemy widzieć, że autorem tego zdjęcia jesteśmy my.
Następnie mamy fajne info.
To jest nic innego jak po prostu informacja o pliku.
Czyli takie podstawowe informacje o ekspozycji.
Następnie mamy jeszcze argument, bo jeśli chcielibyśmy importować te zdjęcia i np.
od razu dodać im jakiś wygląd, że wiemy, że chcielibyśmy np.
zdjęcia czarnobiałe, to możemy tutaj wybrać któryś z wbudowanych.
Presetów, a właściwie styli.
O tym jeszcze będzie dalej, ponieważ
wiele osób utożsamia presety ze stylami, a tutaj presety odnoszą się do konkretnego
narzędzia, a style są zbiorem tak naprawdę presetów.
Ale o tym będę mówił dalej, więc
jeśli zaznaczę tutaj wybrany styl, to w tym momencie te zdjęcia po zaimportowaniu
od razu zostaną przekonwertowane na czarno białe.
Jeśli wybierzemy jakiś inny styl, to one też zostaną zmienione wszystkie na raz.
Natomiast ja to sobie wyłączę, bo chcę,
żeby chciałbym obejrzeć zdjęcia, które są totalnie surowe.
Jeśli już coś zostało przesunięte na tych
zdjęciach, czyli jeśli te zdjęcia były wcześniej gdzieś tam przerwanie zostały
zapisane do metadanych dane zmiany w danym pliku, to
jeśli to zostało zrobione to wtedy te zdjęcia zostaną zaimportowane już z
przesuniętym i suwakami i następnie after import.
Co tutaj ma się zrobić?
Ma się otworzyć ta kolekcja?
Może możemy zostać poinformowani albo po prostu ma się nic tutaj nie wydarzyć.
Więc ja sobie zaznaczę, żeby została otwarta ta kolekcja.
Jeśli importujemy z karty no to możemy jeszcze ją wysunąć,
ewentualnie i usunąć same zdjęcia po skopiowaniu z karty.
Więc tak tak wygląda to kopiowanie do samego katalogu.
Teraz kliknę na import.
I tak jak widzicie w tym momencie zdjęcia są importowane.
Natomiast tutaj generowane są jeszcze miniatury, ponieważ każde takie zdjęcie w
tym momencie, jeśli ja je zacznę przeglądać.
To ono się chwilkę wczytuje, szczególnie gdzieś tam.
Teraz dalsze zdjęcia, bo już ileś tam tych miniatur zostało wygenerowanych.
Ja za każdym razem muszę tutaj poczekać i to jest oczywiście denerwujące.
W momencie jeśli chciałbym zrobić szybką
selekcję to ja bym chciał szybko oglądać te zdjęcia.
Natomiast jeśli
nie mam wygenerowanych tych podglądu co się dzieje właśnie w danym momencie możemy
podejrzeć klikając na tę klepsydrę taką tutaj, czyli Activities Progress.
Klikamy na i widzę, że powinienem poczekać jeszcze około 5 minut.
Najlepiej. To jest najlepszy moment, żeby pójść
zrobić sobie kawę i nie przeglądać w tym momencie tych
zdjęć, tylko dać komputerowi wygenerować te miniatury.
Bo kiedy poczekamy to wtedy selekcja zdjęć będzie dużo szybsza, bo nie będziemy w
ogóle czekać na wczytanie się tych miniatur.
Czyli nie będzie właśnie tego efektu, że włączamy zdjęcia.
I ono musi się chwilę wczytywać.
No bo w tym momencie to zdjęcie dostaje priorytet.
Nie musimy czekać na wygenerowanie wszystkich tych poprzednich miniatur.
Ale jest to denerwujące.
To trwa krótszą chwilę.
No ale przeglądając w ten sposób ileś tam
zdjęć, to zrobienie dokładnej selekcji wcale nie jest proste.
Więc tutaj jak najbardziej
polecam poczekać te kilka minut, bądź kilkanaście bądź kilkadziesiąt.
Wszystko zależy od wielkości naszych plików i szybkości naszego komputera.
Po tych kilku minutach zdjęcia zostały zaimportowane.
Jak widzicie one pojawiły się od razu w
kilku miejscach jako Catalog Collection Ole Images.
To w tym momencie to są jedyne zdjęcia jakie są.
Oczywiście im więcej tych zdjęć będzie, to przy All Images będzie ich więcej.
Następnie mamy Recent i import i to jest 348 zdjęcia.
Albo to jest mój ostatni import recent capture.
To w momencie, jeśli wybrałbym właśnie,
żeby te zdjęcia zostały dodane tutaj, to one by pojawiły się tutaj.
Następnie pojawiły się też na naszym dysku, czyli
mam dysk J To jest akurat mój zewnętrzny dysk SSD, no i one są tutaj.
Natomiast ja te zdjęcia
zazwyczaj dodaję jeszcze do kolekcji, czyli tworzę tutaj po prostu albumy z tego
względu, żeby mieć tutaj taką usystematyzowana listę po prostu
konkretnych sesji, które zrobiłem, więc mogę kliknąć na User Collection.
Następnie wybieram album i następnie
wpisuję tutaj nazwę, która będzie mówiła mi po prostu co tutaj są za zdjęcia.
Z tego względu, że np.
struktura folderów jeśli tych pod folderów
byłoby więcej, byłaby po prostu dla mnie nieczytelna.
Oczywiście wiele osób pracuje w ten
sposób, że wybiera sobie te zdjęcia stąd i po prostu zaznacza je i pracuje
wybierając je z takiej gałęzi folderów na naszym dysku.
Problem jest taki, że jeśli te zdjęcia np.
w tym momencie zostaną przeniesione w inne
miejsce, to musimy wskazywać na nowo to miejsce.
Ale o tym mówiłem wcześniej.
Więc nazwę sobie tutaj album.
Akurat ja zazwyczaj nazywam te albumy, kogo fotografowałem?
Ewentualnie jeśli to jest jakaś tam kolejna sesja z daną osobą, to też mogę
wpisać coś charakterystycznego dla tej sesji.
Następnie wpisuję miesiąc i rok.
Akurat jeśli chodzi o nazewnictwo folderów nazewnictwo
kolekcji to to już zostawiam totalnie Wam z tego względu, że ja właśnie opisuję to w
ten sposób, tak jak widzicie to w tym momencie, a wiele osób np.
opisuje latami, następnie miesiącami,
następnie dniami i konkretnymi sesjami w obrębie danego dnia.
Ale ja jestem taką osobą, że ja nie pamiętam np.
kiedy robiłem sesje czy to z Javą, czy to z Marlene, czy to z Amelią, czy to z Anią.
Dlatego raczej wolę.
Opisać to komu robiłem zdjęcie i następnie czy ta sesja była w danym miesiącu i w
danym roku to już ma dla mnie troszeczkę drugorzędne znaczenie.
I teraz tworzę sobie taki album.
Jak widzicie, on mi się tutaj stworzył,
natomiast jeszcze te zdjęcia do niego nie trafiły.
Więc teraz te wszystkie zdjęcia, które są wybrane w tym folderze.
Mogę przeciągnąć do mojej kolekcji, czyli do mojego albumu.
Jak widzicie te zdjęcia tutaj trafiły, ale one nie zostały skopiowane.
One cały czas są w tym folderze.
A ta kolekcja?
Ona ma tak naprawdę tylko zastosowanie w
kontekście drzewa struktury tych zdjęć w samym Cap czerwienie.
Czyli to nie jest tak, że ja teraz
skopiowałem te zdjęcia gdzieś do jakiegoś osobnego miejsca, tylko po prostu
wrzuciłem je do albumu, ale one fizycznie pozostają w tym folderze.
I tak wygląda ten import.
Tak jak wspomniałem, można go robić na
totalnie różne sposoby, które opisałem podczas tej lekcji.
Oczywiście decyzja pozostaje do Was.
Ja pracując na katalogu działam właśnie w ten sposób.
Do zobaczenia w kolejnej lekcji.