od Podstaw
12 godz. 59 min · Capture One · Foto, Audio i Wideo
Jakub KaźmierczykFotografSilnik Capture One pracuje w bardzo przewidywalny sposób, a pięknie oddane kolory przekonają do siebie każdego fotografa. Co ważne - program jest wyjątkowo szybki, działa płynnie i nie wymaga tak mocnych podzespołów, jak konkurencyjny Lightroom. Do tego ważnym elementem jest to, że nie zrujnuje Twojej kieszeni i będzie doskonałym uzupełnieniem Photoshopa podczas przygotowania plików do dalszej edycji - nadal można kupić go z jednorazową opłatą. Projektanci Capture One ogromną uwagę przyłożyli do precyzyjnej pracy na kolorze. Narzędzia takie jak Color Balance czy Color Editor pozwolą na dokładną edycję każdego z kolorów, dzięki czemu w wielu przypadkach włączanie Photoshopa w ogóle nie będzie konieczne.
Początek kursu, poza częścią poświęconą personalizowaniu interfejsu, przeznaczono na omówienie mądrego katalogowania zdjęć.. Każdy fotograf zgodzi się z tym, że nie ma nic gorszego niż tysiące zdjęć rozsiane po różnych dyskach, wrzucone do jednego katalogu. Tworzy to prawdziwy chaos i utrudnia pracę, a znalezienie konkretnego zdjęcia graniczy z cudem. Jednak teraz wystarczy tylko kilka kroków, które wykonamy podczas importowania zdjęć a także zaraz po nim, by porządek właściwie zrobił się sam. Mądrze opisane albumy i odpowiednie słowa kluczowe to droga do sukcesu. A dodatkowo - czy wiesz, że odpowiednie słowa kluczowe dadzą Ci również wyższą pozycję w wyszukiwarkach internetowych?
Wielu fotografów za punkt honoru stawia sobie przesunięcie każdego możliwego suwaka. Oczywiście - każdy do czegoś służy, ale dajemy Ci słowo, że odpowiednie obrobienie zdjęcia nie będzie wymagało od Ciebie mozolnej pracy. Najbardziej efektowne rezultaty uzyskasz przesuwając zaledwie kilka z nich, chociażby - przywracając szczegóły z jasnych i ciemnych partii lub delikatnie podbijając kolorystykę. Nie martw się - wszystko zostało szczegółowo omówione w kursie i zobaczysz, że świetne efekty uzyskasz po zaledwie kilku minutach pracy. Grunt to dobre podejście i świadome użycie tego zaawansowanego narzędzia.
Aby praca przebiegała efektywnie, zdjęcia najlepiej jest edytować partiami. Polecamy Ci wybrać zdjęcia o zbliżonych warunkach oświetleniowych i synchronizować ustawienia. Dzięki takiej metodzie możesz uda Ci się zaoszczędzić naprawdę dużo czasu. Jednak w jaki sposób segregować zdjęcia i które elementy synchronizować, a których nie? Gdzie włączyć odpowiednie opcje i jak zaplanować pracę, żeby obróbka zdjęć była czystą formalnością? Na te wszystkie pytania znajdziesz odpowiedzi w naszym kursie. Gwiazdki, etykiety i praca z clipboardem od tego czasu będą już tylko kwestią chwili pracy.
Pracowałeś kiedyś z aparatem podłączonym do komputera? Jeśli tak, to na pewno doceniłeś wszystkie płynące z tego korzyści - podgląd na dużym ekranie, sprawną komunikację z klientem i możliwość narzucenia stylu na zdjęcia od razu po ich wykonaniu. Jeśli nie miałeś do czynienia z taką pracą, prawdopodobnie zakochasz się w tej funkcji! Producent oprogramowania słynie z produkcji aparatów średnioformatowych, które niemal zawsze pracują podłączone do komputera, dzięki czemu w Capture One funkcja tetheringu dopracowana jest do perfekcji. Możesz korzystać z podglądu na żywo, zmieniać parametry ekspozycji, czy nawet uruchomić dodatkowy podgląd na urządzeniach mobilnych, zarówno w sieci WiFi, jak i Internecie. Capture One to prawdziwy kombajn!
Prócz opisu wszystkich narzędzi, w kursie znajdziesz bardzo dużo praktycznego podejścia do obróbki zdjęć. Znajdziesz w nim zarówno obróbkę portretu, architektury, krajobrazu, jak również odpowiednie techniki do color gradingu czy konwersję do czerni i bieli. W kursie znajdziesz także kompleksowy opis całego workflow - od importu zdjęć i ich katalogowania, poprzez selekcję i edycję po zapis w kilku formatach i wielkościach. Podczas oglądania kursu będziesz czerpał z doświadczenia trenera, który od lat pracuje właśnie w Capture One.
Kurs skierowany jest do wszystkich fotografów - zarówno tych zupełnie początkujących, którzy chcą zacząć obrabiać swoje zdjęcia, jak również profesjonalistów, którzy aplikacje Adobe mają w jednym palcu. To kompleksowy kurs, który opisuje zarówno interfejs, wszystkie narzędzia edycji, jak również pokazuje praktyczne podejście do edycji dużych partii materiałów od A do Z. Po pracy z kursem, Capture One odsłoni przed Tobą swoje wszystkie tajemnice!
To już ostatnia lekcja tego modułu.
Ona będzie dość długa, ale bardzo kompleksowa.
W niej skupię się na eksporcie zdjęć.
Tych opcji jest tam naprawdę dużo, ale z
mojego punktu widzenia im więcej czasu spędzimy na samym
początku, tym mniej czasu spędzimy później ja w mojej pracy.
Tak naprawdę wystarczy, że
zaznaczę trzy check boxy, klikam export i już wiem, że mam wyeksportowane zdjęcia w
dużej rozdzielczości od razu do publikacji w sieci.
Jest to niezwykle wygodne.
Wiem gdzie te zdjęcia mi trafiają i po prostu dobrze jest to zrobić.
I ja pracuję w ten sposób, że jeśli nawet
edytuję zdjęcia w Photoshopie, to one wracają do CAB czerwona i przerwana.
Robię eksport plików PSD.
O tym jeszcze będę mówił w kolejnych lekcjach.
Znajdziecie to w dalszej części naszego
kursu o obiegu plików pomiędzy Photoshopem a Capture One.
Teraz skupmy się na tym, żeby z naszej sesji, którą robiłem jakiś czas temu
Oliwii pokazać pliki psd, więc po prostu wpiszę tutaj w wyszukiwarkę pliki psd.
Mam tutaj 29 zdjęć i będę chciał je
wyeksportować do dużej i małej rozdzielczości.
Mała pod facebooka, duża, żeby mieć po prostu zdjęcia w pełnej jakości.
Po to kupiłem aparat, który ma 45 milionów pikseli, żeby też z tego korzystać.
I teraz przechodzimy do zakładki eksportu, którą znajdziemy tutaj.
Ona też w standardzie powinna tutaj być, a jeśli jej nie ma, to nic nie stoi na
przeszkodzie, żeby ją po prostu włączyć jako etap.
Klikamy tutaj na eksport.
No u mnie to jest już aktywne, więc nie mogę tego aktywować po raz kolejny.
I to jest pierwsza opcja na eksport naszych zdjęć.
A drugą opcją i osobom, które
dopiero zaczynają swoją przygodę z Kamerunem raczej polecałbym kliknąć i
otworzyć specjalne okno dialogowe właśnie do eksportu.
Ono jest właściwie takie samo, szczególnie jeśli chodzi o tę funkcję po prawej.
Natomiast w tym momencie też będziemy widzieli zmiany eksportowe na tym zdjęciu.
To znaczy jeśli ja np.
będę ostrzył sobie zdjęcie
już na ostatnim etapie przed eksportem, to od razu zobaczę to tutaj.
Jeśli zaznaczam i przesuwam te suwaki
jeszcze będąc w tym zwykłym oknie, to tego nie widzę, ponieważ te zmiany nie są
nanoszone bezpośrednio na wygląd zdjęć w tym naszym głównym oknie.
I teraz tutaj pewnie zobaczycie inne procedury eksportu.
Ja wszystkie wyrzuciłem i zbudowałem to na nowo.
Tutaj mamy oczywiście przegląd naszych zdjęć.
Możemy to oglądać w ten sposób, bądź jako siatkę.
Natomiast ja wolę oglądać to w ten sposób i wtedy widzę właśnie, w jaki sposób to,
co wpisuję tutaj ma przełożenie na samo zdjęcie.
Możemy mieć bardziej rozbudowany widok, bądź jeśli wyłączymy opcję show, ale
mamy taki bardziej kompaktowy wygląd i po prostu nie mamy wszystkich tych opcji.
Natomiast jeśli my dzisiaj
mamy przerobić wszystkie opcje, to oczywiście muszę je rozwinąć.
I teraz tak.
Ja, tak jak wspomniałem, usunąłem sobie
wszystkie te elementy, które były tutaj w standardzie.
Zbudowałem sobie swoje.
Czyli mamy tutaj między innymi do
przygotowania plików do dalszego retuszu poprzez wtyczki, Tak?
Jeśli eksportuje zdjęcia do filmu, to żeby już w ogóle ich nie skalować np.
w Adobe Premiere, to mamy wybraną tutaj
odpowiednią wielkość, że tylko wrzucam i one od razu wskakują w dobrej jakości.
Duża rozdzielczość, duża rozdzielczość
lekko lżejszych zdjęć Facebook, Instagram czy też cewki, które.
Będą. Tutaj od razu będzie dodawany znak wodny,
żeby ktoś po prostu komu wysyłam, żeby sobie nie użył takiego zdjęcia.
Za które by nie zapłacił, bo to jest dopiero zdjęcie do wyboru.
Myślę, że najlepiej będzie, jeśli
zbudujemy po prostu kolejną taką formułę i wtedy będę opisywał te wszystkie elementy,
które znajdują się tutaj, szczególnie cross reset i box.
To nie jest zbyt proste do zrozumienia,
Natomiast myślę, że jeśli chwilę nad tym siedzicie i słuchacie się dokładnie w to
co mówię, to myślę, że to bez problemu ogarniecie.
Dlatego klikniemy na nową formułę
i co ważne i klikamy na ten plus, który jest tutaj.
On jakby zresetuje te wszystkie
ustawienia, które są tu i stworzy nową formułę, bo np.
w Lightroomie MIESI wpisujemy w okno
eksportu pewne elementy i klikamy + to on je przechwytuje.
Natomiast tutaj ja po uzupełniał bym to w
inny sposób kliknął bym na plus to i tak musiałbym to zrobić raz jeszcze.
Więc klikam na + new i.
I od razu nazwę to jako FB, bo myślę, że
przygotuję po prostu taką formułę pod Facebooka.
Tutaj mam już jednego Facebooka, z tego korzystam na co dzień.
Natomiast tego FB zbudujemy właściwie tutaj od zera.
I teraz tak skasuje sobie to, co mamy w tym cross token,
bo to będzie odnosiło się do naszej lokalizacji i zmiany nazwy pliku.
To jest moim zdaniem bardzo ciekawa opcja na to, żeby odpowiednio umieszczać właśnie
nasze wyeksportowane pliki w konkretnych folderach.
Przy czym to nie jest zbyt proste do zrozumienia, niestety.
I teraz jeśli ja mam tutaj cross token SAP folder.
Ja wybrał bym tutaj, żeby moim folderem była nazwa mojej formuły.
Czyli chciałbym żeby.
Chciałbym odnaleźć zdjęcia na dysku
w folderze obrobione i następnie w folderze obrobione żebym miał folder FB.
Dlatego moim pod folderem będzie nazwa tej formuły.
Więc jeśli ja wybiorę teraz te 3 kreski tutaj i następnie znajdę sobie.
Reset nam ok.
Mam reset ramu i teraz z kolei mam też wybiorę jako receptę name.
Dlaczego? Ponieważ to job name.
Następnie dodam do naming, czyli do
nazewnictwa moich plików i to również zostanie dodane jako FB.
Każdy plik będzie nazywał się te zbiory i lipiec.
Te cyferki podkreśli nick FB, więc tutaj wybieram po prostu również reset.
Ja akurat działam w ten sposób, ale Wy możecie dodawać tutaj inne nazewnictwo.
I teraz tutaj mamy 2 razy reset name, czyli zostanie zaciągnięta ta nazwa FB,
następnie location gdzie te pliki mają być dodawane.
Ja w przypadku pracy na katalogu zazwyczaj zaznaczam sam orginal file.
Czyli po prostu tam gdzie są oryginalne te
pliki, ale nie chciałbym mieć obok plików RAW plików jpg z jakimś tam dodaniem nazwy
pliku pod kontem FB, tylko chciałbym żeby one wylądowały mi w konkretnym folderze.
Tyle, że chciałbym mieć wszystkie obrobione zdjęcia w folderach typu
obrobione i następnie dopiero kolejny folder fb czy pełna rozdzielczość tak żeby
mieć porozwalane te foldery z obrobione plikami w jednym folderze.
Więc teraz piszę obrobione ukośnik.
I teraz tutaj dodam folder.
Dlaczego?
Bo ten folder zostanie zaciągnięty stąd,
czyli tej nadrzędny z tego nadrzędnego elementu.
A on wybiera rozpinane.
I to jest o tyle dobre, że jeśli to zostanie tutaj tak wpisane, to to będzie
nadrzędne dla różnych moich eksportu, czyli tych formuł eksportu.
Dlatego moim zdaniem lepiej jest to wpisać tutaj i następnie zaciągać te elementy
do dalszych elementów naszego eksportu, niż np.
zostawić to puste i uzupełniać tutaj wszystko na nowo.
Tak mi się wydaje, że chyba będzie najwygodniej.
Następnie mamy existing files.
To jest nic innego jak po prostu
co ma się stać z plikami, jeśli już tam dane pliki istnieją.
Ja dodaję sufiks z tego względu, że jeśli tam pojawi się
już plik o tej samej nazwie to zostanie dodana jedynka, dwójka, trójka.
Na wszelki wypadek, żeby tutaj nic nie nadpisać.
Mamy też właśnie możliwość napisania czy też przeskoczenia przez te pliki.
Tutaj też jest nasza ścieżka.
Jeśli wybiorę sobie tutaj tę strzałkę, to
od razu otworzy mi się ten folder, w którym do którego to trafi.
Ja już to wcześniej testowałem, więc mam tu folder obrobione.
Ja go sobie usunę i zobaczycie jak on się później pojawi kolejna.
Zakładka to naming, czyli jak te pliki mają się nazywać.
Jeśli tutaj.
Zmieniamy wielkość tego zdjęcie do czegoś
konkretnego, to ja chciałbym żeby tutaj było dodane.
Była dodana jakaś nazwa.
Dlatego ja dodam moje job name,
które będzie moim reset czyli daję silnik i wybieram teraz job name.
Czyli teraz moje zdjęcie będzie nazywało się w ten sposób podkreślił FB, ponieważ
Your Name zaciąga reset name i dzięki temu właśnie będzie FB.
Więc to tak jak wspomniałem token.
One są nadrzędne dla tych wszystkich formuł eksportu, które mamy tutaj i
następnie format end size tutaj wybieramy format.
No oczywiście w zależności od tego w jaki sposób chcemy wyeksportować to zdjęcie.
Jeśli to ma być Facebook, to ja wybiorę format.
Ja tak.
Jeśli to zdjęcie miałoby być do dalszej edycji, to wybrałbym PSD lub TIFF.
Wszystko zależy od tego co ma się z tym zdjęciem dalej stać.
Jeśli chodzi o Facebooka ja wybieram JPG
90 jakości, następnie resolution, czyli rozdzielczość.
Tutaj zazwyczaj wybieram na 300 pikseli na cal, czyli 300 dpi,
więc tutaj akurat nie ma większego większego znaczenia czy wpiszemy tutaj 72.
Tak jak niektórzy mówią, czy wpiszemy tutaj 2 czy 10000 to tak naprawdę nie ma
znaczenia w momencie, jeśli tej rozdzielczości nie przeliczamy na takie
fizyczne wymiary typu centymetry, metry i tak dalej.
Więc ja tutaj zazwyczaj wpisuję 300, niezależnie od tego, czy to zdjęcie ma iść
do druku, czy to zdjęcie ma iść do internetu.
Następnie jeszcze we wcześniejszym oknie mamy Acces profile, czyli czy to zdjęcie
ma mieć szeroką, szeroki gamut czy węższy gamut.
Ja do internetu zawsze wybieram profil sRGB, ponieważ jeśli wrzuciłbym Adobe RGB
na Facebooka, to najprawdopodobniej te zdjęcia miałyby inne kolory.
Natomiast jeśli to zdjęcia np.
wysyłam do dobrej drukarni czy chciałbym wydrukować np.
z Photoshopa, no to wtedy zapisywał bym na
pewno Adobe RGB, żeby mieć tutaj pełną informację o kolorze.
No i generalnie też mógłbym odwzorować wtedy bardziej nasycone barwy.
Jeśli nie możemy tutaj znaleźć np.
naszego sRGB.
Tutaj przechodzę i szukam tego RGB.
Możemy też zaznaczyć ostatnią opcję.
I tutaj mamy dwa właśnie rekomendowane profile sRGB i Adobe RGB.
Następnie skala i ta skala będzie
określała nam w jaki sposób to zdjęcie ma być powiększone czy pomniejszone.
Fix to jest po prostu stuprocentowa skala,
o ile nie zmienimy tutaj właśnie tych procentów.
Możemy też określić szerokość, wysokość,
szerokość i wysokość, ale to co mnie będzie interesowało to long range.
I tutaj będę wpisywał 2048 pikseli, ponieważ tyle
chce dostać Facebook na dłuższym boku, więc zawsze dowiadujecie się jaki wymiar
mają mieć dane zdjęcia i stosujcie się do tego właśnie tutaj.
Dlatego ja przy formule FB mam właśnie 2048 pikseli.
Następnie te zdjęcia mogą być po eksporcie otwarte w dowolnym programie.
Jak mam to odznaczone, bo one już są gotowe.
Alias więc co ma się tutaj dziać z tymi zdjęciami?
Czy ma być np.
respektowane do cięcia?
Czy jeśli ja w tym momencie
wybrałbym ignore to zdjęcia, które zostały przeze mnie docięte w przerwanie nie
zostaną docięte przy eksporcie, więc ja w tym momencie chcę żeby to zostało zrobione
i ten link to już jest takie wyostrzenie na wyjściu.
No i tutaj mamy dwa takie presety
Output happening Fullscreen i Output Happening for print.
Więcej.
Jak chcę pracować i wyświetlać te zdjęcia na ekranie,
wybieram właśnie Output happening Fullscreen.
I właśnie jeśli mamy rozwinięte okno
dialogowe, to ja teraz wszystkie te zmiany tutaj widzę.
Z mojego punktu widzenia to jak to zostało
zaprojektowane przez twórców Capture One, to chyba najlepiej mi się sprawdza.
Ewentualnie delikatne przesunięcie suwaka Amount właśnie przy tej rozdzielczości
facebookowej One jest jak najbardziej ok, ale przy tym standardowym przesunięciu
suwaka na 80 też to zdjęcie jest ładnie wyostrzone.
Możemy delikatnie to przesunąć.
To już zależy tylko i wyłącznie od Was.
Następnie mamy Łotr Mark.
Jeśli chcemy dodawać znak wodny to możemy
to zrobić tutaj w formie tekstowej czy też w formie obrazu.
Jeśli to ma być tekst, wpisujemy tutaj.
Co to ma być za tekst, gdzie ma być położony i jaką czcionką, A jeśli ma być
to obraz, to musimy tutaj oczywiście wybrać obraz.
Przeciągam go sobie tutaj.
Jak widzimy pojawiło się tutaj moje logo.
Następnie możemy sobie przesunąć w dowolne miejsce.
Pomniejszyć. Zwiększyć np.
jego widoczność i przesuniemy sobie jeszcze to bardziej na dół tego zdjęcia.
Aczkolwiek ja tych podpisów zazwyczaj nie stosuję.
Ewentualnie te znaki wodne stosuję
wysyłając klientom te prv, czyli te zdjęcia do wyboru.
Więc w tym momencie to odznaczyć i
następnie mamy meta data, czyli które metadane mają zostać dodane do pliku.
Jeśli ma zostać dodane do pliku np.
nasz rating and color tak to to zaznaczamy.
Ja zazwyczaj to zaznaczam z tego względu, że jeśli
później zaimportować te zdjęcia do innego programu.
Będę też wiedział w jaki sposób gwiazdkowy
copyright to zazwyczaj to dopisuję, żeby było wiadomo kto jest autorem.
GPS jak pracuje z aparatem z GPS to rzeczywiście może się przydać.
Następnie kamera data.
W zależności od tego czy chce to zapisać czy nie.
Wtedy jeśli wysyłam to zdjęcia np.
umieszczam na stronie stronie internetowej, to ktoś kto je pobierze
dowie się czym je robiłem, jakie miałem parametry ekspozycji.
Następnie wszystkie inne metadane mają zostać dodane.
Ja zazwyczaj wszystkie dodaję, jak również mamy możliwość dodania tych adnotacji
o ile one były i overlay, czyli naszej wcześniej wybranej nakładki.
Natomiast ja tego akurat nie zaznaczam.
I następnie mamy summary, czyli tutaj jest
pokazane podsumowanie tego naszego eksportu.
Nazywa się to FB.
Tak będzie nazywać się nazwa pliku.
28 cali, czyli zdjęcie jest sporo pomniejszone.
Taki ma profil ICC.
To będzie j o wielkości o jakości 90, a
wielkość pliku to będzie około 733 kilobajtów.
I teraz tak naprawdę nic nie stoi na
przeszkodzie, żeby wyeksportować sobie to zdjęcie.
Klikam na export images i teraz chwilkę czekam.
Otworzyłem eksploratora, mamy obrobione i następnie FB.
No i zobaczcie, że tutaj pojawiają się moje pliki.
Które właśnie mają dokładnie tę formułę eksportu.
I teraz jeszcze tłumacząc, dlaczego tutaj pojawia się ta nazwa i dlaczego tutaj
pojawia się ta nazwa, skąd to wszystko jest wzięte?
Czyli jeśli ja tutaj dodałem jako SAP folder, to jest mój reset, czyli to a
to jest reset, czyli tak samo to i tutaj stworzyłem pod folder obrobione.
Następnie dałem ukośnik i zaciągnąłem
nazwę mojego SAP folderu który zaciąga nazwę mojego reset i name.
To dlatego mamy tutaj ten dopisek FB, jak również tutaj.
Przy zmianie nazwy plików
też mamy ściągniętą tę nazwę stąd a ta nazwa jest naciągana.
Stąd ja wiem, że to nie jest takie bardzo proste do zrozumienia.
Równie dobrze, jeśli mamy tutaj po prostu
FB, to ja mogę zrobić to w ten sposób i tutaj zrobić to w ten sposób.
Czyli po prostu dopisałem to samo to co jest tutaj.
Zresztą może tu zmienię na nazwę na Facebook, czyli do folderu
obrobione stworzy mi nazwę Facebook, a do każdego pliku dopisze mi nazwę FB.
No i teraz będę mógł to wyeksportować po raz kolejny.
Teraz tutaj już troszeczkę kolejka mi się
przytrafiła, natomiast zaraz zobaczycie, że zadziała to tak samo.
Ale to jest takie jakby używanie tego export jokes.
To jest takie trochę bardziej inteligentne
z tego względu, że jeśli tutaj coś zamienimy, np.
będziemy chcieli mieć cokolwiek innego, to to się od razu zamieni też tu na dole.
Czyli to będzie właśnie zawsze nadrzędne dla tego, co jest tutaj.
Czy to jest konieczne? Absolutnie nie.
Ja z tego rzeczywiście zacząłem korzystać,
kiedy to zrozumiałem, ale wcześniej, kiedy z tego nie korzystałem, to też jak
najbardziej szło to szło to równie sprawnie.
Teraz, jak widzicie, ten drugi eksport
jest pod nazwą Facebook i teraz te moje nazwy plików są
takie same, ale po prostu tutaj dodałem FB wpisując to w ten sposób.
Czy to zostanie zaciągnięte stąd, czy to
wpiszę tutaj to już zależy tylko i wyłącznie od Was.
Jeszcze ostatnia rzecz, którą chciałem tutaj powiedzieć.
Możemy zaznaczyć kilka tych formuł, żeby to zdjęcie od razu było eksportowane do
Facebooka i żeby było eksportowane jako HRS Lite.
Czyli duża rozdzielczość, ale taka lżejsza.
Więc tutaj powinienem zmienić na segment Orginal folder.
Tutaj jeszcze wpisać obrobione ukośnik chains lite.
No i teraz.
Jeśli kliknę na eksport tutaj, to tutaj od razu pojawia mi się ten folder
i mamy wyeksportowane pliki w większej rozdzielczości większej jakości.
Więc tak to wygląda.
Mam nadzieję, że ogarniecie to wszystko i teraz eksport waszych plików od razu
zrobicie na kilku różnych rozmiarach, w kilku różnych jakości i dzięki temu
będziecie od razu mogli to wysłać klientom też w kilku różnych wielkościach.
Dzięki temu oni szybciej to udostępnią na swoich mediach społecznościowych.
Generalnie jak widzicie nic trudnego,
tylko trzeba nad tym chwilę posiedzieć, żeby stworzyć odpowiednie
formuły tego eksportu i później to będzie szło jak z płatka.
Bardzo Wam dziękuję i do zobaczenia.